Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Martin Reader: Jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę

Martin Reader: Jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę

x - [stare] Mistrzostwa świata w plażówce 2009
fot. archiwum

W kolejnym wywiadzie z serii „przygotowania do mistrzostw świata w Stavanger" Martin Reader opowiada o swoich ambitnych planach dotyczących imprezy. Kanadyjski siatkarz uważa, że jego para  może sprawić niespodziankę na turnieju.

Martin Reader to młody zawodnik. Ma 25 lat i w mistrzostwach wystąpi już chyba z weteranem kanadyjskiej siatkówki plażowej, Ahrenem Cadieux. Jakie są wrażenia Martina przed mistrzostwami? – Jestem bardzo podekscytowany i nie mogę doczekać się już tych mistrzostw – mówi. – To bardzo ważna dla mnie impreza. Przez dłuższy czas przygotowaliśmy się tylko do niej. Z pewnością w Stavanger damy z siebie wszystko – zapowiada Reader.

Przygotowania pary kanadyjskiej trwały już od początku roku. – Od stycznia do kwietnia trenowaliśmy w Brazylii z naszym trenerem – mówi Reader. – Tam było łatwiej poprawić umiejętności i uzyskać odpowiednią siłę. Myślę, że to najważniejsze, aby równać się z najlepszymi na świecie – ocenia. Oprócz tego zawodnik ma jeszcze za sobą występy w World Tourach. – Grałem w dwóch turniejach na początku sezonu, ale zmieniłem partnerów, więc trenowałem w dość specyficznych warunkach.

Martin Reader z pewnością może do szczęśliwych miast zaliczyć Brno. Dwa razy stawał tam na średnim stopniu podium. Jakie więc są założenia przed mistrzostwami świata? – Będą to moje pierwsze mistrzostwa świata. Mam nadzieję wyjść z grupy i wygrać chociaż jeden mecz poza nią – ambitnie mówi. – Najlepsze drużyny są bardzo silne, ale patrząc przez pryzmat naszych przygotowań, jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę. A na pewno na boisku będzie wspaniała walka – zapowiada. Za faworytów, jak chyba każdy, uważa Harleya i Alisona. Nie ukrywa jednak, że Brazylijczycy mogą polec na placu boju. – Harley i Alison są faworytami. Ale uważam, że można ich pokonać. Zobaczymy, co czas pokaże.



Reader z natury jest spokojnym człowiekiem i trudno wyprowadzić go z równowagi. – To mój największy turniej w karierze, ale nie jestem zestresowany. Nie jestem nerwową osobą. Potrafię zachować zimną krew i wiem, co jest priorytetem na ten turniej. Nie ukrywa jednak, że nerwy pojawią się. – Jestem jednak pewny, że trema pojawi się, kiedy wylądujemy w Stavanger, ale jak na razie zachowuję stoicki spokój.

Jak na razie norweskie miasto nie jest najszczęśliwszym dla Readera. – W Stavanger byłem dwa razy, ale niestety za żadnym razem nie udało się awansować do turnieju głównego – mówi. Nie ukrywa jednak sympatii do tego miejsca. – Lubię to miasto i ludzi, którzy są zafascynowani siatkówką plażową. Jest tam trochę zimniej, niż w Kanadzie. Ale trenowaliśmy już w deszczu i na pewno nam nie przeszkodzi.


rozmawiał Maciej Nowocień (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved