Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Liga Światowa: Caracas szczęśliwe dla Polaków

Liga Światowa: Caracas szczęśliwe dla Polaków

x - [stare] Liga Światowa: Wenezuela - Polska
fot. archiwum

Trwa tournee polskiej reprezentacji po Ameryce Południowej. Podopieczni Daniela Castellaniego odnieśli w tegorocznej edycji Ligi Światowej pierwszą wygraną. W stolicy Wenezueli - Caracas pokonali miejscowych siatkarzy po tie-breaku.

Początek spotkania należał do reprezentantów Polski, którzy szybko objęli prowadzenie 7:3. Dzięki dobrej grze gospodarzy, z czteropunktowej przewagi zrobiło się tylko jedno oczko na korzyść podopiecznych Daniela Castellaniego, którzy schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:7. Dalsza część partii, to walka punkt za punkt, z czego większość wynikała z sporej ilości błędów własnych obu drużyn. Więcej pomyłek zanotowali Polacy, którzy największe problemy mieli z przyjęciem oraz skończeniem akcji. Często w ataku mylili się Jakub Jarosz i Zbigniew Bartman, co zaowocowało przewagą Wenezuelczyków 15:12 i kontrolowaniem stanu gry. Polacy próbowali zniwelować stratę, ale gospodarze nie dali im dojść do głosu, utrzymując swoją trzypunktową przewagę. Przy stanie 18:14, gdy Bartman zaatakował z drugiej linii w aut, na parkiecie pojawił się Bartosz Kurek, którego występ stał pod znakiem zapytania, z powodu niedawnej kontuzji. Wejście zawodnika Skry na niewiele się zdało, gdyż po chwili gospodarze prowadzili już 23:19 i 24:20. Chwilę później, Piotr Nowakowski posłał asa serwisowego na stronę rywali, jednak w następnej zagrywce uderzył w taśmę i set zakończył się wynikiem 25:21 dla Wenezueli.

Skuteczny atak Jakuba Jarosza z prawego skrzydła, rozpoczął drugą partię tego spotkania. Polakom udało się wzmocnić zagrywkę, czego efektem były dwa punkty bezpośrednio z pola serwisowego Jarosza i Bartmana (5:3), który rozpoczął drugi set w podstawowej szóstce. Od tego momentu, Polacy kontrolowali przebieg gry na boisku, utrzymując swoją przewagę nad graczami z Ameryki Południowej. Podopieczni Jose Gutierrez’a, mieli spore problemy z przyjęciem silnych zagrywek naszych zawodników. Polacy, na drugą przerwę techniczną, schodzili z prowadzeniem 16:11 po ataku z krótkiej Nowakowskiego. Tuż po przerwie Zbigniewa Bartmana zastąpił Michał Ruciak, aby poprawić nasze przyjęcie. Polscy siatkarze dowieźli bezpieczną przewagę aż do stanu 24:19. W tym momencie na boisku pojawił się Grzegorz Łomacz, który nawet nie zdążył pograć, bowiem skuteczny blok na Ereu zakończył drugi set.

Polacy przespali początek trzeciej partii, bowiem to Wenezuela objęła prowadzenie 3:0 i 4:1. Drużyna Castellaniego próbowała zniwelować stratę, ale w tym fragmencie spotkania reprezentanci Polski, mieli ogromne problemy z przyjęciem i obroną, a przede wszystkim, popełniali niezliczoną ilość błędów w polu zagrywki. Blok Piotra Nowakowskiego doprowadził do wyrównania stanu gry na 12:12. Kolejny przestój w grze naszej reprezentacji, zwiększył szansę na triumf gospodarzy, którzy prowadzili 16:14, 19:16 czy wreszcie 23:19. Argentyński szkoleniowiec dokonywał zmian, ciągle szukając optymalnego składu. Pojawili się Wojciech Grzyb, Grzegorz Łomacz i Bartosz Kurek, ale i to nie wystarczyło do odniesienia sukcesu w tej partii. Polacy przegrali tę partię 25:20 i to Wenezuelczycy prowadzili 2:1. Stało się zatem jasne, że nie wywalczymy kompletu punktów, ale wciąż mieliśmy nadzieję na jakąkolwiek zdobycz w pierwszym spotkaniu w Caracas.



Rozpoczęcie czwartej odsłony, również nie było najlepsze dla Polski. Najpierw blok na Michale Bąkiewiczu, a później Marcinie Możdżonku, wysunął gospodarzy na prowadzenie 4:1. Zdenerwowany trener Polski, poprosił o czas, który przyniósł spodziewany efekt w postaci remisu 6:6. Od tego momentu, każda z drużyn grała punkt za punkt, aż do staniu po 12. Wtedy kapitalny atak Kurka z drugiej linii i błąd Wenezuelczyków, dały prowadzenie Polsce 14:12. Kolejne problemy z zagrywką, doprowadziły do stanu 18:18, co zapowiadało emocjonującą końcówkę partii. I tak rzeczywiście się stało. Polacy mieli pierwszą piłkę setową, gdy na tablicy widniał wynik 24:23, jednak zepsuty serwis Kurka, doprowadził do kolejnej równowagi. Chwilę później, Polscy zawodnicy mieli kolejną piłkę setową dzięki atakowi Jarosza, niestety, nie potrafili jej wykorzystać i skończyć ataku. Co się odwlecze, to nie uciecze. Kolejny punkt, to skuteczny blok Możdżonka, a set zakończył Jakub Jarosz, który mocno zaatakował po przekątnej z sytuacyjnej piłki. Polacy wygrali czwartą partię 27:25 a w całym spotkaniu był remis 2:2 i stało się jasne, że Polacy wywalczą pierwsze punkty w tegorocznych rozgrywkach Ligii Światowej.

Tie-break od początku przebiegał pod dyktando gości z Polski. Zdecydowanej poprawie uległa zagrywka i to było kluczem sukcesu. Nie przestali się mylić rywale Polaków, którzy posyłali piłki na aut, po jednej takiej akcji objęliśmy prowadzenie 6:4. Chwila nieuwagi doprowadziła do remisu 7:7, jednak kolejne wymiany to popis polskich zawodników a w szczególności Jakuba Jarosza, który siał postrach w polu obrony Wenezueli. Set i mecz zakończył Piotr Nowakowski, mocnym atakiem ze środka – 15:10.

Spotkanie w Caracas to pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej, polskich siatkarzy. O dzisiejszy triumf nie było łatwo, ale liczy się końcowy efekt. Szkoda, że nie udało się wywalczyć trzech oczek, ale patrząc na ilość błędów popełnionych przez naszą reprezentację i tak powinniśmy być zadowoleni.

Wenezuela – Polska 2:3
(25:21, 19:25, 25:20, 25:27, 11:15)

Składy:
Wenezuela: Rojas, Valera, Diaz, Marquez, Ereu, Cedeno, Silva (libero) oraz Blanco, Luna i Mendez
Polska: Woicki, Bartman, Nowakowski, Bąkiewicz, Jarosz, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Łomacz, Ruciak, Kurek i Grzyb

Zobacz również:
Wyniki i tabela po pierwszych meczach 2. kolejki Ligi Światowej gr D

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved