Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Abramov: Nie bałem się przyjechać do Polski

Paweł Abramov: Nie bałem się przyjechać do Polski

Paweł Abramov (Rosja)
fot. archiwum

Wczorajsza konferencja prasowa była doskonałą okazją do zaprezentowania osoby nowego zawodnika Jastrzębskiego Węgla. Podpisanie kontraktu z polskim klubem przez Pawła Abramowa wywołało ogromne zainteresowanie wśród kibiców, jak i dziennikarzy.

Zgromadzonych dziennikarzy bardzo serdecznie przywitał nowy prezes Jastrzębskiego Węgla, Zdzisław Grodecki. Po podpisaniu kontraktu, symbolicznym uścisku dłoni oraz przekazaniu koszulek, rozpoczęła się mniej oficjalna część konferencji prasowe. Paweł Abramov chętnie udzielał odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Spore zamieszanie wywołał numer widniejący na koszulce przekazanej Rosjaninowi, gdyż do tej pory „piątka” w ekipie ze Śląska przypisana była Igorowi Yudinowi. Wątpliwości szybko jednak zostały wyjaśnione. – „Rzeczywiście, w Iskrze Odincowo oraz w reprezentacji Rosji grałem z numerem 5, ale podczas mojego dwuletniego kontraktu w Japonii grałem z numerem 4. Bardzo lubię ten numer, dlatego w Polsce również będę występować z „czwórką”. W Japonii udało nam się zwyciężyć w lidze, jak również zdobyć Puchar ligi. Mam szczerą nadzieję, że ten numer, pod którym będę grał w Polsce, pomoże również Jastrzębskiemu Węglowi” – mówił nowy zawodnik Jastrzębskiego Węgla.

Paweł Abramov wyraził zadowolenie z podjęcia decyzji o grze w Jastrzębskim Węglu. Rosjanin przyznał, że uważał polską ligę za nieco słabszą od rosyjskiej. Nie oznacza to jednak, że gra w Polsce może przyczynić się do zahamowania rozwoju zawodnika – „Nie uważam, że jest to ani krok do przodu, ani do tyłu, jest to po prostu krok na bok. Podobnie było w przypadku Japonii, gdzie liga jest generalnie na słabszym poziomie niż w Rosji, są jednak pewne elementy zdecydowanie bardziej dopracowane” – wyjaśnił Rosjanin.

Wczorajsza konferencja prasowa prowadzona była w swobodnej atmosferze. Poruszono jednak również i nieco trudniejsze tematy związane ze sprawami finansowymi. Prezes Grodecki unikał odpowiedzi na pytania o wysokość transferu Pawła Abramova. Sam Rosjanin przyznał jednak, że jako gracz zawodowy, gra także dla pieniędzy, gdyż stanowi to jego źródło utrzymania. Stanowczo podkreślił jednak, iż „pieniądze są istotne w podpisywaniu kontraktu, ale nie są najważniejsze. Z doświadczenia wiem, że najlepsze wspomnienia nie są związane tylko z tymi najwyższymi kontraktami„.



Dziennikarze zgromadzeni w hotelu Qubus zainteresowani byli także reakcją reprezentacyjnych kolegów Pawła Abramova na wieść o jego transferze do Polski. – „Myślę, że nie wszyscy moi reprezentacyjni koledzy mają świadomość, iż przenoszę się do Polski. Nie było czasu na poinformowanie ich. Jak tylko doszliśmy do porozumienia, musiałem załatwić sobie wizę i przyjechać na dzisiejszą konferencję. Na pewno wszyscy będą zaskoczeni„. Rosjanin przyznał, że jego rodacy niechętnie podpisują zagraniczne kontrakty. Główną przyczyną tego zjawiska jest silna bariera językowa. – „Nie bałem się przyjechać do Polski, bo głęboko wierzę w to, iż w ciągu tego sezonu uda mi się nauczyć języka polskiego. Żyjemy tylko raz i każdemu rosyjskiemu zawodnikowi życzę, żeby wyjechał za granicę i spróbował swoich sił także w innej lidze. To wspaniała przygoda, z której zostają niezwykłe wrażenia – takie, jakie ja wywiozłem z Japonii i mam nadzieję doświadczyć w Polsce” – przekonywał przyjmujący jastrzębian.

Paweł Abramow przyznał jednak, że jego pierwszy zagraniczny kontrakt również wiązał się z dużymi nerwami. – „Kiedy pierwszy raz wyjeżdżałem za granicę, miałem ogromne obawy. Wtedy tego jeszcze nie rozumiałem. Kiedy przyjechałem do Japonii, przez pierwsze tygodnie odczuwałem ciągły stres, nic mi się nie podobało: ani mieszkanie, ani pożywienie. Nie podobało mi się praktycznie wszystko. Wtedy miałem tylko 24 lata i był to mój pierwszy wyjazd za granicę. Teraz mam już 30 lat i bagaż doświadczenia„.

Nowy przyjmujący Jastrzębskiego Węgla po raz wtóry podkreślił, że jest zadowolony z podpisanego kontraktu. Przyznał, że do Polski zamierza przeprowadzić się z żoną i córką. Wyraził nadzieję, że przyszły sezon będzie obfitował w chwile pełne emocji. Pozostaje nam życzyć więc niezapomnianych emocji Pawłowi Abramowi oraz wszystkim sympatykom piłki siatkowej.

* notowała Małgorzata Myl

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved