Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Austriacy Doppler/Mellitzer przed MŚ w plażówce

Austriacy Doppler/Mellitzer przed MŚ w plażówce

x - [stare] Mistrzostwa świata w plażówce 2009
fot. archiwum

Już za tydzień mistrzostwa świata w siatkówce plażowej. Austriacka para jest ekipą stworzoną specjalnie na tę imprezę Clemens Doppler opowiada Strefie Siatkówki o przygotowaniach do turnieju, faworytach i o swoich wrażeniach ze Stavanger.

Doppler nie ukrywa, że mistrzostwa świata nie będą należały do łatwych turniejów. – Zagramy przeciwko najlepszym parom na świecie – zauważa. – To będzie dla nas spore wyzwanie, bo jesteśmy nową parą. Gramy ze sobą dopiero od dwóch miesięcy.

W związku z tym, że Mellitzer musiał zakończyć swoją grę na hali, przygotowania do mistrzostw znacznie opóźniły się. – Nasze przygotowania są krótkie, ale bardzo intensywne – mówi Clemens. – Mój partner musiał dokończyć sezon na hali, więc treningi zaczęliśmy dopiero w maju – podkreśla.

Cele takiej młodej pary, która niewiele ze sobą trenowała nie mogą być wygórowane. – Naszym głównym celem jest wyjście z grupy – mówi Doppler. Nie ukrywa, że być może Austriacy pokuszą się o więcej. – Potem czas pokaże – tajemniczo mówi.



Clemens Doppler wyraził również swoje przypuszczenia co do ewentualnych zwycięzców turnieju. Stawia na Amerykanów. – Myślę, że faworytami turnieju są mistrzowie olimpijscy, Rogers/Dallhauser. Clemens trzyma również kciuki za swoich bliskich kolegów. – Oprócz tego namieszać może sporo para niemiecka – Brink/Reckermann – mówi z nadzieją. – Wiadomo, mocni są również Brazylijczycy Harley/Alison. Myślę, że batalia o pierwsze miejsce rozegra się między tymi trzema ekipami.

Doppler jest zawodnikiem doświadczonym. To nie będą jego pierwsze mistrzostwa świata. Nawet nie drugie i nie trzecie.- Nie ma jakiegoś większego stresu. To już moje piąte mistrzostwa świata – mówi. – Wiem, jak wyglądają takie turnieje, jak się zachować na wielkich imprezach. Oczywiście nie zmienia to faktu, że jestem trochę podekscytowany.

Siatkarz bardzo chwali sobie Norwegię i Stavanger. – Turnieje w Stavanger są zawsze jednymi z najfajniejszych – mówi. – Bardzo lubię norweskie społeczeństwo. Tak samo jak miasto. Ze Stavanger mam tylko dobre wspomnienia – kończy.

*rozmawiał Maciej Nowocień (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved