Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Abramov czy ci nie żal?

Abramov czy ci nie żal?

Strefa Siatkówki
fot. archiwum

Paweł Abramov wybrał kurs do Polski, dokładnie do Jastrzębia Zdroju, trzeciej drużyny PlusLigi. Podczas, gdy nasłuchiwaliśmy wieści z Rzeszowa, czy Bełchatowa, gruchnęła jak grom z jasnego nieba, wspaniała informacja dla fanów siatkówki w Polsce.

W Jastrzębiu zastosowano kamuflaż, którego nie powstydziłby się nawet James Bond. Odeszli Samica i Prygiel, podpory śląskiego zespołu, eksperci główkowali nad losem drużyny w kolejnych rozgrywkach, a dodatkowo CEV przyznał brązowym medalistom PlusLigi „dziką kartę”, dającą możliwość gry w Lidze Mistrzów. Bardzo prawdopodobne jest, że to właśnie elitarne rozgrywki, były zapalnikiem do usilnego poszukiwania wzmocnień. Prezes Zdzisław Grodecki ma swoje „pięć minut”. Na początek oficjalny komunikat na stronie klubowej, a teraz setki pytań dziennikarzy, fachowców i tych najważniejszych obserwatorów – kibiców.

Jastrzębski Węgiel dokonał transferu z pozoru niewykonalnego, rosyjscy siatkarze bowiem bardzo rzadko opuszczają rodzimą ligę, a już w szczególności największe gwiazdy „Sbornej”. Przeprowadzka Pawła Abramova musi zatem dziwić i szokować. Istotne są tutaj pytania, co było kluczowym powodem tej decyzji, dlaczego akurat Polska a nie Włochy, lub jaką rolę w tym wszystkim odgrywały, niezastąpione pieniądze? Mało przekonywujący zdaje się być argument, że Abramow wybrał polską ligę, bo panuje tutaj najlepsza w Europie atmosfera, na uprawianie dyscypliny. Skłaniam się ku teorii, że szalejący za granicami naszego kraju kryzys, tak mocno dał się we znaki rosyjskim oligarchom, i wszelakim sponsorom Superligi, że dla niektórych siatkarzy, zaczęło się robić bardzo ciasno, a wymagający od nich zgody na obniżkę pensji działacze, skutecznie odstraszyli od gry w Rosji. Polska pod tym względem, wydaje się być lekko na plusie. Nie tylko jesteśmy jedynym krajem, który w czasie globalnej zapaści gospodarczej, zanotował wzrost, ale również w siatkówce, mocne podwaliny, a przede wszystkim nieustająca miłość do tego sportu spowodowała, że taki Abramow wolał „Polszę”.

W czwartek podczas konferencji prasowej, dojdzie do pewnego rodzaju „posypania głowy popiołem”- „Lubię z Polakami grać(…)spotykaliśmy się wielokrotnie, wiem, jak z nimi wygrywać. Niestety, właściwie nie widziałem, jak gra wasza reprezentacja, a dokładnie ją zanalizujemy w poniedziałek, na odprawie” – kto pamięta tą zamierzchłą, buńczuczną wypowiedź? Ano ja pamiętam, została wypowiedziana przez Pawła Abramova, przed słynnym meczem Polska – Rosja na MŚ 2006. I właśnie dziś, gdy dotarła do mnie informacja, iż ten właśnie siatkarz podpisał kontrakt z polskim klubem, zdałam sobie sprawę, jak los ironicznie uśmiecha się do Abramowa. Wtedy wyraźnie lekceważył, rozpędzony zespół Raula Lozano, ale Polacy sprawili mu srogą lekcję pokory. Potem z wielką satysfakcją przypatrywałam się zasmuconej minie rosyjskiego zawodnika, mając poczucie, że udało się reprezentantom Polski udowodnić mu jak bardzo się mylił. Chyba nawet nie liczył, że za trzy lata przyjdzie mu przenieść się do naszego kraju, przywdziać koszulkę polskiego klubu, i miesiąc w miesiąc czekać na wypłatę od prezesa – Polaka. Ciekawe czy teraz będzie równie odważny i bezkompromisowy w swoich osądach? A może za każdym razem, gdy będzie chciał coś chłapnąć, powinien ugryźć się w język?



Mam nadzieję, że Paweł wybaczy mi tą drobną złośliwość, ale nie mogłam się powstrzymać w obliczu zaistniałych faktów. Ten transfer sam w sobie jest strzałem w dziesiątkę. Rosjanin nie musi nawet wychodzić na parkiet, by podnieść renomę i prestiż rozgrywek PlusLigi w Europie. Czy zaklimatyzuje się u nas tak dobrze, jak choćby Stephane Antiga? Teoretycznie powinien mieć jeszcze mniej trudności, bo ma podobnie jak Polacy, słowiańską duszę. Ale zupełnie na gorąco – jego roli z dokładnością chirurgiczną oszacować się nie da. Jastrzębski Węgiel z Abramowem w składzie, powinien być solidnym konkurentem dla europejskich zespołów. Ale od „powinien” do „jest”, jeszcze daleka droga…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved