Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Mistrzostwa świata w siatkówce plażowej bez Polaków!

Mistrzostwa świata w siatkówce plażowej bez Polaków!

plażówka mężczyzn
fot. archiwum

Jak dowiedziała się Strefa Siatkówki, mistrzostwa świata w siatkówce plażowej w Stavenger odbędą się bez Polaków. Co ciekawe, dla całego obozu - i zawodników i trenerów, ale również dla PZPS to ogromna niespodzianka.

Mistrzostwa świata obok igrzysk olimpijskich to najbardziej prestiżowa impreza dla każdego sportowca. Lata przygotowań, ćwiczeń, treningów – to wszystko, aby osiągnąć sukces na tej jednej (być może najważniejszej w życiu) imprezie. Nie inaczej jest z siatkówką plażową. Słyszymy przecież, że najsłynniejsze pary nie pojawiają się na niektórych turniejach z cyklu World Tour. Tylko po to, aby szlifować formę na teogoroczne mistrzostwa w Norwegii…

Nie inaczej było z Polakami. W reprezentacji Polski grają Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel oraz Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz. Są to bardzo młodzi zawodnicy, który dopiero poznają smak światowej seniorskiej siatkówki. Jeszcze kilka dni temu byli przekonani, że pojadą do Stavenger. Marzenie to jednak prysło jak bańka mydlana.

Co było powodem tak krytycznego wypadku? W zasadzie nic szczególnego, bo obu parom zabrakło po prostu punktów. Problem w tym, że jeszcze dwa tygodnie temu obie nasze pary miały pewny występ w turnieju. Do mistrzostw świata naliczane są punkty z pięciu ostatnio granych światowych turniejów. Polscy plażowicze aktualnego sezonu na razie nie mogą zaliczyć do udanych. Ani razu nie znaleźli się w najlepszej dziesiątce żadnego turnieju. Gdyby nasi zawodnicy nie wystąpili chociaż w jednym z tegorocznych konkursów World, do ich puli zaliczyłby się ubiegłoroczny WT w Bahrajnie. Nie trzeba chyba przypominać jakie rezultaty osiągnęli tam nasi reprezentanci. Dla formalności: Kądzioła/Szałankiewicz zajęli piąte miejsce, a jedno oczko przed nimi Fijałek i Prudel.



Występ na takiej imprezie, jaką są mistrzostwa świata, byłby z pewnością sporym wyróżnieniem i nowym doświadczeniem dla naszych młodych siatkarzy. Szkoda tylko, że nikt o tym nie pomyślał wcześniej. Niestety, wychodzi tutaj również znajomość przepisów osób odpowiedzialnych za nasze pary oraz osób odpowiedzialnych za siatkówkę plażową w PZPS.

Ci trenerzy, którzy o tym wiedzieli, przestrzegli swoich podopiecznych. Większość par, które miały lepsze wyniki w końcówce poprzedniego roku odpuściła tegoroczne konkursy. Wszystko po to, aby nie odpisał im się ten najważniejszy dla nich turniej.

Najbardziej szkoda jest naszych reprezentantów. Przez dwa sezony zbierali punkty, przede wszystkim po to, aby pokazać się w Stavanger. Co ciekawe, we wszystkich wywiadach trener naszych plażowiczów, Sławomir Robert zapewniał, że obie pary na 100% podejmą walkę w Norwegii. Przez taki błąd przez kolejne dwa lata Fijałek z Prudlem oraz Kądzioła z Szałankiewiczem będą musieli znów zbierać cenne punkty, aby dostać się do mistrzostw.
Będzie o tyle trudniej, że w każdym konkursie Polacy będą musieli przebijać się przez eliminacje.

Jest jednak iskierka nadziei, że nasi siatkarze plażowi pojadą na te mistrzostwa. Warunkiem jest jednak wycofanie się kilku par. Jednak chyba każdy zdrowy na umyśle i ciele siatkarz nie odpuści takiej imprezy. Szanse są więc minimalne.

Ktoś zawinił i ten błąd to spory cios dla zawodników, bo to przede wszystkim im najbardziej zależało. Być może warto bardziej zainteresować się siatkówką plażową w Polsce, a nie tylko wyłożyć pieniądze? Albo po prostu posadzić odpowiednie osoby na odpowiednich stanowiskach…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved