Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Sukces Amerykanów

LŚ, gr. A: Sukces Amerykanów

Liga Światowa
fot. archiwum

Aż pięciu setów potrzebowali Amerykanie, by odnieść swe pierwsze zwycięstwo w Lidze Światowej. Spotkanie z Holendrami cechowało się dużą zmiennością nastrojów, gdyż drużyny na przemian odnosiły zwycięstwa w poszczególnych setach.

Amerykanie rozpoczęli mecz z wysokiego „C” zdobywając na początek cztery punkty z rzędu. Trener gospodarzy, Peter Blangé, próbował zaradzić dalszym stratom, biorąc czas. Ponieważ ta przerwa nie wpłynęła na grę jego podopiecznych, skorzystał z kolejnego czasu (6:11). „Oranje” mieli wielkie problemy ze zdobywaniem punktów, ponieważ Amerykanie dostosowali swoją grę w bloku i w obronie do stylu gry przeciwnika, bazując na informacjach z wczorajszego spotkania. Przy stanie 7:13 Blangé w miejsce Yannicka van Harskampa desygnował do gry na rozegraniu Rolanda Rademakera. Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie podopiecznych Alana Knipe wzrosło do ośmiu „oczek” (8:16). Holendrzy mieli problemy z przyjęciem i potężną zagrywką rywali. Seta zakończył skutecznym blokiem Sean Rooney (16:25), który wraz z Evanem Patakiem był najlepiej punktującym w szeregach Amerykanów.

Holendrzy zaczęli drugą partię bardziej skoncentrowani i grali agresywniej. Jeroen Rauwerdink, który w pierwszej odsłonie meczu zastąpił Jeroena Trommela, był kluczową postacią tej części meczu. Jego ataki i zagrywki pozwoliły jego kolegom ponownie uwierzyć w siebie. Mimo że Rooney i Patak także zdobywali dla swojej drużyny kolejne punkty, to na drugiej przerwie technicznej gospodarze mieli niewielką przewagę (16:14). Końcówka seta była niezwykle zacięta. Atak Rauwerdinka dał Holendrom piłkę setową (24:23), ale Amerykanie jeszcze nie dopuścili do zakończenia tej partii. Kolejne punkty zdobyli Robert Horstink, a następnie Matthew Anderson. Goście mieli dwie piłki setowe. Przy stanie 31:30 „Pomarańczowi” mieli szóstą już piłkę setową, z której użytek zrobił Rauwerdink (32:30).

Na początku trzeciego seta Holendrzy sprawiali wrażenie, jakby musieli odpocząć po trudach poprzedniej partii i Amerykanie wyszli na prowadzenie 6:2. Gospodarze nie umieli znaleźć sposobu na ataki Andersona i ponownie pojawiły się problemy z przyjęciem. Na drugiej przerwie technicznej różnica między drużynami powiększyła się (10:16), pomimo ataków leworęcznego Nielsa Klapwijka, który zastąpił Kaya van Dijka. Pomimo zmian w składzie robionych przez Blangé, jego podopieczni nie dali rady dogonić rywala i przegrali 17:25.



W czwartej partii role ponownie się odwróciły. „Pomarańczowi” nie zamierzali łatwo się poddawać i zaczęli od prowadzenia 8:4 po atakach Horstinka. Przeciwnicy jednakże nie próżnowali i Hein wraz z Rooneyem także zdobyli parę punktów, które pozwoliły przybliżyć się Amerykanom do rywali na drugiej przerwie technicznej (16:14), a potem doprowadzić do remisu (16:16). Taki wynik podziałał na Holendrów jak zimny prysznic i przyspieszyli grę. Po serwisie Klapwijka prowadzili 22:18, a seta zakończył Trommel (25:19).

W piątym secie powtórzyła się sytuacja z setów pierwszego i trzeciego. Skuteczne ataki Seana Rooneya w początkowej fazie partii ustawiły wynik. Holendrzy popełnili zbyt wiele błędów, by mieć szansę na wygraną. Amerykanie zagrali bardzo skoncentrowani i wygrali tę partię15:6.

Holandia – USA 2:3
(16:25, 32:30, 17:25, 25:20, 6:15)

Składy zespołów:
Holandia: van Harskamp(2), Horstink(23), van Dijk(8), Trommel(9), Kooistra(8), Bontje(7), Maan(L) oraz van der Mark, Rauwerdink(12), Klapwijk(9), Snippe, Rademaker
USA: Anderson(17), Rooney(20) Patak(22), Lee(6), Suxho(2), Hein(10), Lambourne(L) oraz Smith(1), Holmes, Touzinsky

 

 Po meczu powiedzieli:

Jeroen Trommel (kapitan reprezentacji Holandii): To był ciężki mecz i Amerykanie zagrali bardzo dobrze. Ich zagrywka i blok były bardzo dobre, a obrona wręcz wyśmienita. Jestem jednak zadowolony z wygrania dwóch setów i w ten weekend można było zobaczyć, że mamy typową młodą drużynę, która ma wahania formy.


Alan Knipe (trener reprezentacji USA): To był zupełnie inny mecz niż ten pierwszy. Udało nam się w porę przegrupować po tym przegranym meczu. Wczoraj rozgrywający musiał grać zbyt daleko od siatki. Muszę pochwalić Donalda Suxho, którego przywództwo na boisku było decydujące. Moja drużyna pokazała charakter, jestem z tego bardzo dumny.

David Lee (kapitan reprezentacji USA): Jestem niezmiernie dumny z wyniku, jaki udało nam się dzisiaj osiągnąć. To jest dokładnie to, czego potrzebowaliśmy. Prawdziwa walka przeciwko dobrej drużynie. Mamy młodą, utalentowaną drużynę i potrzebujemy grać więcej takich meczów jak ten, by stać lepszymi.

Zobacz również:

Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. A Ligi Światowej

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved