Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE kobiet, gr. B: Kolejna przegrana Brytyjek

LE kobiet, gr. B: Kolejna przegrana Brytyjek

Liga Europejska
fot. archiwum

Po raz kolejny siatkarki Wielkiej Brytanii musiały uznać wyższosć przeciwniczek. Tym razem poza ich zasięgiem były Rumunki, które w czterech setach pokonały siatkarki z odciętego wodą skrawka Europy. Rywalki były lepsze również w niedzielę.

Początkowo obie drużyny grały punkt za punkt, jednak po ataku Grace Carter, gospodynie wyszły na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Na odpowiedź Rumunek nie trzeba było długo czekać i chwilę później to one prowadziły dwoma punktami. Spora w tym zasługa Diany Muresan, która w tym okresie gry zdobyła dwa punkty. Niemal przez całą partię trwała walka cios za cios. Żadna z drużyn nie pozwalała przeciwniczkom na zdobycie większej przewagi. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały Rumunki, które powoli zaczęły budować przewagę. Na nic zdały się zmiany i czas, o który poprosiła trener Audrey Cooper. Punkt na wagę wygranej partii dał atak Daiana Georgiana Muresan (25:21).

Drugą partię lepiej rozpoczęły siatkarki Wielkiej Brytanii, które szybko wyszły na kilkupunktowe prowadzenie (9:6, 10:7). Nieznaczna przewaga utrzymywała się niemal przez całą partię. Ponownie jednak o losach seta zadecydowała końcówka, i ponownie główną rolę odegrała w niej Muresan. Brytyjki prowadziły jeszcze przy stanie 20:19, jednak chwilę później przegrywały już 21:22. Po zagrywce w siatkę Nicholi Orborne oraz ataku Aliny Albu, z wygranej w kolejnej partii cieszyły się Rumunki (25:23).

Ponownie początek partii należał do Brytyjek, które wyszły na prowadzenie 3:0. Ponownie jednak szybko roztrwoniły przewagę i kilka akcji później to Rumunki prowadziły 6:5. Na dalszy rozwój wypadków nie czekała trenerka Cooper, prosząc o czas. Okazało się to być znakomitym posunięciem, ponieważ jej podopieczne zaczęły grać uważniej. Na owoce nie trzeba było długo czekać i Brytyjki wyszły na prowadzenie. Seta zakończyła skutecznym atakiem Sandell, ustalając wynik na 25:20.



Czwarta partia to od początku przewaga Rumunek, które szybko uzyskały kilkupuktową przewagę. Na drugą przerwę techniczną ekipy schodziły z siedmiopunktową przewagą Rumunek. Wtedy jednak gospodynie odrobiły niemal całą stratę (18:20). Przyjezdne nie wypuściły wygranej z ręki, zwyciężając w partii do 20, a w całym meczu 3:0.

Zadowolony z wyniku był trener Bogdan Paul: Wygrana to wygrana i cieszę się z dzisiejszego zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że ten mecz tutaj będzie trudnym i możliwe, że set, który dziś straciliśmy będzie nas wiele kosztował. Zupełnie w innym nastroju wypowiadała sie trenerka Brytyjek, Audrey Cooper. Jestem zawiedzona, wynikiem meczu, ponieważ po bardzo dobrym trzecim secie miałyśmy szansę doprowadzić do tie-breaka. Popełniłyśmy jednak zbyt wiele błędów.

Rumunia – Wielka Brytania 3:1
(25:21, 25:23, 20:25, 25:20)


W niedzielnym meczu, kończącym zmagania w 4. kolejce Ligi Europejskiej kobiet, Brytyjki również nie miały żadnych argumentów w konfrontacji z reprezentacją Rumunii. Przyjezdne w godzinę z prysznicem uporały się z rywalkami pewnie zwyciężając w trzech setach. W tabeli dzięki lepszemu bilansowi małych punktów na prowadzeniu znajduje się Turcja przed Rumunią i Francją. Ostatnie miejsce zajmuje żeńska reprezentacja Wielkiej Brytanii.

Wielka Brytania – Rumunia 0:3
(17:25, 13:25, 21:25)

 

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Europejskiej kobiet

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved