Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Dariusz Kopaniak: Brazylia jak to Brazylia, ale…

Dariusz Kopaniak: Brazylia jak to Brazylia, ale…

Dariusz Kopaniak
fot. archiwum

Dzisiejszy mecz z Brazylią dał wiele do myślenia. Nie wiem kogo zainteresuje co mam do powiedzenia, ale napiszę kilka słów tak dla własnego podsumowania tego co widziałem w miniony weekend - pisze na swoim blogu Dariusz Kopaniak.

Brazylia jak to Brazylia, ale… no właśnie dlaczego takie było odczucie? Przecież na boisku biegało kilku facetów, których wcześniej nikt w zasadzie nie widział. To skąd do cholery oni biorą takie egzemplarze? I ten duch w zespole! Murilo tarzał się po parkiecie jak jakiś młodziak i więcej się cieszył po cudem podbitej piłce niż super akcji w ataku. Jak oni to robią? A może to po prostu sprawa mentalności i zaangażowania w to co się robi. Może to spojrzenie trenera, który przy byle błędzie swojego zawodnika robi minę jakby mu pół rodziny ktoś załatwił. Z drugiej strony nasi. Niby tacy sami ludzie, ale jednak bez tego brazylijskiego czegoś. Ilu z naszych dałoby się przebrać w brazylijskie trykoty i pasowaliby do teamu z drugiej strony siatki?

Żal mi Kurka, bo dla mnie ten chłopak chyba najbardziej pasowałby do brazylijskiej samby. Pech, kontuzja. Jako trener młodzieży (co prawda były, ale zawsze przecież mogę wrócić) zastanawiam się co zrobić by polska siatkówka dogoniła brazylijską? Na moich oczach w Łukcie i w Metrze siatkówki uczyło się kilku z obecnych kadrowiczów. Małe brzdące Bartman czy Łomacz brylowali od zawsze wśród swoich kolegów. A teraz okazuje się, że to za mało na brazylijską filozofię siatkówki.

Jak szkolić młodych? Skąd ich brać? Kiedyś mówił mi Krzysiek Kowalczyk, że w Brazylii, właśnie w Sao Paulo jest ponad sto siatkarskich szkółek. Może tutaj jest pies pogrzebany? Może po prostu zbyt mały jest przegląd siatkarskich młodych wojsk w Polsce? Mamy fajnych młodych siatkarzy, ale ilu i z ilu wybranych? A gdyby tak w siatkę grało ich 5-10 razy więcej? Wtedy byśmy mogli wybierać! Niestety, niestety ale wracam powolutku do swojej  starej śpiewki. Kto w PZPS odpowiada za przegląd siatkarskiego narybku w Polsce? Jakie są systemy promowania i wspomagania rozwoju siatkówki  wśród dzieci? Zaraz ktoś powie, że Akademie, że programy, że koncepcje, że one są ale… niestety ich nie ma. To wszystko fikcja i takie sobie propagandowe gadanie na potrzeby sponsora i bieżących zysków.

No bo młodzieżą PZPS ostatnio na pokaz interesował się w lutym podczas Kongresu. Teraz, od dwóch tygodni, docierają do mnie głosy, że PZPS pracuje nad awansem trzech zespołów z każdego województwa do rozgrywek centralnych. Pracują, pot się z czoła leje, bo jak tu taki wielki problem rozwiązać. Na marginesie tylko dodam, że jeśli wprowadzą rundę 1/16 mistrzostw Polski przed ćwierćfinałami to sezon w województwach jeszcze bardziej się skróci!

A kto pokusi się w PZPS o odpowiedź na takie pytania:
Ile zespołów w Polsce wystartowało w tegorocznych rozgrywkach młodzików? Z ilu klubów? Co zrobić, żeby za 3-4 lata liczba ta została podwojona lub nawet powiększona wielokrotnie? Kto nad tym pracuje, jakie nazwiska za to odpowiadają? No co, odpowie ktoś na takie pytania?

Pewnie lepiej pogadać sobie, że debiutanci, że Castellani, że to początki, że będzie lepiej i tak jakoś kolejne miesiące przelecą na ciepłych (wypchanych kasą) fotelikach. Powodzenia. Dziwię się tylko, że tak łatwo daje się taką pianę bić.

Zobacz również:
Blog Dariusza Kopaniaka

źródło: dkvolley.blox.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved