Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Włosi pokonali Chińczyków, Holendrzy Amerykanów

LŚ, gr. A: Włosi pokonali Chińczyków, Holendrzy Amerykanów

Liga Światowa
fot. archiwum

W pierwszym spotkaniu grupy A tegorocznej Ligi Światowej, drużyna narodowa Włoch pokonała w Weronie 3:0 Chiny. - W tym meczu Chińczycy nie pokazali jeszcze wszystkiego - stwierdził po jego zakończeniu kapitan zwycięzców, Matej Cernic.

Włosi od początku spotkania wyszli na prowadzenie utrudniając maksymalnie swoim przeciwnikom przyjęcie zagrywki. Na pierwszej przerwie technicznej gospodarze prowadzili 8:7, jednak dosyć szybko powiększyli przewagę do 5 punktów po asie Cristiana Savaniego, który był jednym z wyróżniających się zawodników w tym spotkaniu. Chińczyków dosłownie ‚zjadły’ nerwy, dzięki czemu „Azzurri” po 23 minutach gry mogli się cieszyć z wygrania pierwszego seta 25:16.

W drugiej odsłonie meczu podopieczni Zhou Jianana próbowali walczyć, ale Włosi po kilku błędach, schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6 po kilku skutecznych atakach Gavotto. Kluczem do wygranej w tym secie było bardzo słabe przyjęcie Chińczyków, które bezlitośnie wykorzystywali Mauro Gavotto, Giacomo Sintini i Matteo Martino, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej obie drużyny dzieliło już 9 punktów. „Azzurri” nie mieli żadnej litości dla rywala i zamknęli tę część meczu wynikiem 25:12, zdobywając 12 punktów z rzędu.

W trzecim secie obraz gry nie zmienił się i podopieczni Andrea Anastasiego pokonali rywali 25:16. Spotkanie zakończyła zepsuta zagrywka Cui Janjunga.



 

Włochy – Chiny 3:0
(25:16, 25:12, 25:16)

 

Składy zespołów:

Włochy: Gavotto (15), Martino (10), Sintini, Savani (20), Birarelli (9), Sala (10), Bari (libero)

Chiny: Bian Hongmin (5), Cui Jianjun (4), Jiao Shuai, Chen Ping (4), Yu Dawei (2), Shen Qiong (4), Ren Qi (libero) oraz Zhong Weijun (2), Jiang Kun (3) i Li Runming (3)

 

Po meczu powiedzieli:

Andrea Anastasi (trener reprezentacji Włoch): Pierwszy mecz jest zawsze trudny. Nasza grupa jest bardzo ciężka, ostateczne rozstrzygnięcia zapadną w ostatnich meczach grupowych. My pracowaliśmy bardzo ciężko przez te tygodnie podczas zgrupowania. Wygraliśmy w sposób, jaki sobie zaplanowaliśmy, celując przeciwnika zagrywką szybującą, co sprawiało mu problemy. Zależało nam na tym by robić to dobrze i udało się nam to osiągnąć.

Matej Cernic (kapitan reprezentacji Włoch): Zagraliśmy mecz idealnie, bez żadnych błędów. Ale Chińczycy nie pokazali jeszcze wszystkiego. Musimy więc mocno stąpać po ziemi.

Zhou Jianan (trener reprezentacji Chin): Dzisiaj zobaczyliśmy dwa bardzo różne poziomy gry: nasz i Włochów, który był bardzo efektywny. Mam nadzieję, że jutro zagramy lepiej.

Shen Qiong (kapitan reprezentacji Chin): To był dobry mecz. Gratuluję Włochom, którzy pokazali wszystko, co najlepsze w siatkówce


W pierwszym secie obydwie drużyny potrzebowały trochę czasu na zapoznanie się ze stylem gry rywala. Na przerwie technicznej gospodarze objęli niewielkie prowadzenie (8:6) po skutecznym bloku Kaya van Dijka. Amerykanie doprowadzili do remisu 12:12 ale Holendrzy ponownie odskoczyli na dwa oczka dzięki skutecznym zagraniom Wytze Kooistra. Dzięki Evanowi Patakowi goście ponownie odrobili straty (17:18). Od tego momentu toczyła się walka punkt za punkt i dopiero dwa asy Roberta Horstinka dały „Oranje” zdecydowaną przewagę (23:19). Po ataku tego właśnie zawodnika podopieczni Petera Blangé mieli piłkę setową (24:20), ale nie wykorzystali jej, gdyż punkt po bloku Pataka zdobyli przeciwnicy. Gospodarze wykorzystali dopiero trzecią piłkę setową, wygrywając tę partię 25:22.

W drugim secie obydwie drużyny szły „łeb w łeb” (8:8, 14:14). W amerykańskiej drużynie wyróżniającym się zawodnikiem był Patak, który zdobywał punkty zarówno atakiem, jak i blokiem. Od stanu 14:14 Holendrzy wrzucili na piąty bieg i przyspieszyli grę. Dwa punkty leworęcznego kapitana „Pomarańczowych”, Jeroena Trommela, dały prowadzenie 16:14, potem błędy Amerykanów dodatkowo powiększyły dystans punktowy dzielący obydwie drużyny (18:15). Tego prowadzenia gospodarze już nie dali sobie odebrać. W końcówce nie do zatrzymania był Horstink, któremu Yannick van Harskamp posyłał bardzo szybkie piłki. „Oranje” mieli pierwszą piłkę setową przy stanie 24:19, którą wykorzystał Kooistra.

Po tym jak w drugim secie Pataka zastąpił na pozycji atakującego Brook Billlings, Patak już nie powrócił na boisko i w trzecim secie w jego miejsce zagrał Sean Rooney. Podobnie jak w poprzedniej partii, tak i ta zaczęła się od wyrównanej walki. Końcówka natomiast była niezwykle ekscytująca. Przy stanie 24:22 gospodarze mieli pierwszą piłkę meczową, ale nie wykorzystali jej, tak samo jak i następnej. Dopiero przy stanie 25:24 Van Dijk obił skutecznie amerykański blok kończąc tym samym spotkanie.

 

Holandia – USA 3:0
(25:22, 25:19, 26:24)

 

Składy zespołów:

Holandia: van Harskamp (1), Horstink (18), van Dijk (14), Trommel (8), Rauwerdink (1), Kooistra (11) oraz van der Mark

USA: Rooney (7), Patak (10), Lee (7), Hein (9), Hansen (1), Anderson (8), Lambourne (libero) oraz Billings (5)

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved