Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Daniel Castellani: Nie ma po co panikować

Daniel Castellani: Nie ma po co panikować

Daniel Castellani
fot. archiwum

Z najwyższego możliwego pułapu wystartują w rozgrywkach Ligi Światowej 2009 nasi siatkarze. Biało-czerwoni zaczynają w weekend meczami z wielką Brazylią w Sao Paulo. Jednak nowy trener kadry, Daniel Castellani, zachowuje pełen spokój.

„SE”: – Wie pan, że ostatni raz Polska wygrała z Brazylią siedem lat temu?

Daniel Castellani: – Nie sprawdzałem (śmiech). No to warto zmienić statystykę i przerwać złą passę.

To w ogóle możliwe w Sao Paulo? Brazylijczycy nie grają wprawdzie w pełnym składzie, ale i u nas brakuje największych gwiazd.



Przede wszystkim nie ma co panikować. Żadnego strachu przed Brazylijczykami nie czuję. Poza tym po miesiącu treningów chcemy w końcu wyjść na boisko i regularnie grać. To najlepszy moment, żeby pokazać, ile jesteśmy warci.

Sobotni mecz z Brazylią to pański debiut w oficjalnym spotkaniu biało-czerwonych o punkty. Jest trema?

Przyznam, że większą miałem we Włoszech, gdzie po raz pierwszy stałem przy ławce w roli trenera w sparingu z Włochami. Wtedy faktycznie byłem trochę nerwowy. Teraz czekam spokojnie.

Niedawno sił z Brazylijczykami próbował Raul Lozano w roli trenera reprezentacji Niemiec i w trzech meczach jego zespół wygrał tylko seta. Radził się pan poprzednika?

Nie rozmawiałem z Raulem, ale widziałem te spotkania. Brazylia to zespół niepopełniający wielu błędów, równy w ataku, od lat utrzymujący najwyższy poziom. I bardzo dobrze, bo w tym momencie mojej pracy z kadrą to dla nas idealny przeciwnik. Możemy zobaczyć w którym miejscu jesteśmy i co trzeba poprawić w naszej grze.

Nie obawia się pan konfrontacji z legendarnym trenerem Bernardo Rezende?

Jak mogę się obawiać, skoro to mój świetny kumpel? Kiedyś przez rok dzieliłem z nim mieszkanie! Po igrzyskach olimpijskich w Los Angeles graliśmy w tym samym zespole z Rio de Janeiro i Bernardinho był moim współlokatorem. Wolny czas spędzaliśmy razem na plaży. Potem walczyliśmy wielokrotnie przeciwko sobie jako reprezentanci Brazylii i Argentyny. Miło się będzie spotkać po latach.

Autor: Marek Żochowski

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved