Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Mirek Porosa o pierwszym meczu kontrolnym Polska – Włochy

Mirek Porosa o pierwszym meczu kontrolnym Polska – Włochy

Polska Siatkówka - logo
fot. archiwum

Ligi pokończyły już rozgrywki. Sztaby trenerskie analizują sytuację i starają się o jak najlepsze wzmocnienia przed nowym sezonem. Mirek Porosa – trener Ryerson Rams - ostatnio był we Włoszech. Mamy okazję poznać jego refleksje po pierwszym kontrolnym meczu Polska - Włochy.

Mirek Porosa, po poprzednim sezonie w kanadyjskiej uniwersyteckiej lidze regionalnej OUA, w wykonaniu prowadzonego przez siebie zespołu Ryerson Rams, ma trudne zadanie wzmocnienia i przebudowania drużyny przed nowym sezonem 2009/10. Nie byłby więc sobą, gdyby w czasie rodzinno-turystyczno-wypoczynkowego pobytu we Włoszech nie skorzystał z okazji, jaką było zaproszenie przez Włochów do zrobienia kilku sprawdzianów i prób z zawodnikami, którzy mogliby wzmocnić Ryerson Rams w przyszłym sezonie. Mieliśmy spotkać się już w czerwcu z Mirkiem w Poznaniu, ale w połowie maja otrzymałem od niego krótkiego maila, że niestety w tym czasie do Polski nie może przyjechać. – Zespół Natalii [córka Mirka Porosy, grająca w Serie B we Włoszech – przyp. Strefa Siatkówki] gra jeszcze w play-off, a ja dostałem ofertę, aby zrobić kilka sprawdzianów z zawodnikami, którzy mogą wzmocnić drużynę Ryerson Rams w przyszłym sezonie… Włochy to bardzo piękny kraj, o niepowtarzalnej atmosferze… Napiszę niedługo więcej, a teraz już kończę, bo wybieramy się właśnie z Natalią, żeby zobaczyć Trento w piątym finałowym meczu… – pisał do mnie Mirek Porosa.

 

Okazuje się jednak, że w czasie pobytu we Włoszech, Mirek Porosa miał okazję obejrzeć nie tylko częściowo finałowe zmagania Itasu Trentino i Copry Piacenza o scudetto, ale wybrał się także do Mantovy, aby zobaczyć jak reprezentacja Polski będzie sobie radzić w pierwszym meczu kontrolnym z Włochami (przypomnijmy, że mecz był rozgrywany 28 maja). Mimo że mijają od tego spotkania już dwa tygodnie, oddajemy do rąk czytelników Strefy Siatkówki tekst zawierający pomeczową analizę i przemyślenia Mirka Porosy, bo to spojrzenie na polską drużynę jego „trenerskim okiem”, może okazać się bardzo interesującą lekturą w przeddzień inauguracyjnych meczów tegorocznej edycji Ligi Światowej.



 

Widziałem tylko pierwszy kontrolny mecz Polaków z Włochami, dlatego moje przemyślenia ograniczają się właśnie do tego spotkania. Mimo porażki 0:3, mecz był bardziej otwarty i wyrównany niż na to wskazują wyniki poszczególnych setów. Porażka Polaków w drugim secie – mimo prowadzenia 24:21 – podłamała ich wyraźnie. Oceniając cały mecz można powiedzieć, że zespół polski podjął walkę z gospodarzami, pokazał wiele ciekawych zagrań i duży indywidualny potencjał poszczególnych zawodników. Tego dnia jednak nie funkcjonował jako team. W najważniejszych momentach poszczególnych setów – zwłaszcza w końcówkach – zawodnicy popełniali zbyt dużo błędów. Te błędy nie brały się oczywiście z niczego… Właśnie w trakcie rosnącego napięcia w końcówkach uwidocznił się brak doświadczenia międzynarodowego, rutyny i aktualnego ogrania większości młodych zawodników. Przecież Włosi nawet pod tym względem byli w lepszej sytuacji, bo rozegrali przed potyczkami z Polską już cztery mecze w tym roku…

 

Muszę przyznać, że bardzo spodobało mi się to, ze mimo wielkiej nerwowości przed samym meczem, takiej, że dawało się ją wyczuć na każdym kroku, w momencie gdy rozpoczęła się gra, wszyscy zawodnicy szybko zaczęli panować nad swoimi nastrojami i pokazywali najlepszą grę na jaką było ich stać tego dnia. Zauważyłem duże zaangażowanie i waleczność, przy jednoczesnym pamiętaniu o trenerskich zaleceniach. Bardzo charakterystyczne było też to, że na boisku wszyscy starali się być pomocni kolegom z drużyny…

 

Zespół robił takie wrażenie, że ma bardzo jasno postawiony cel i że wszyscy zawodnicy ten cel rozumieją, świadomie go zaakceptowali i teraz – konsekwentnie, ale z różnymi tego dnia skutkami – starają się wprowadzać w życie… Muszę przyznać, że miło było oglądać polskich zawodników – ich profesjonalizm i rysującą się na twarzach koncentrację. Dotyczy to zarówno zawodników na boisku jak i w kwadracie dla rezerwowych. To była koncentracja maksymalna – wydaje mi się, że czasami aż do bólu…

 

Mam jeszcze taką uwagę, że na pewno wszystkim – mi też – byłoby sympatyczniej, gdyby po każdym meczu zawodnicy szybciej odrzucali od siebie meczowe emocje i żeby na ich twarzach gościło więcej uśmiechu. To bardzo ważne – drużyna musi mieć taką cechę – dwie godziny po meczu na twarzach zawodników muszą być uśmiechy, bez względu na to, czy mecz był wygrany, czy przegrany – sądzę, że sztab szkoleniowy z pewnością pracuje teraz z drużyną miedzy innymi właśnie nad tym, aby taką pozytywną atmosferę uzyskać…

 

Muszę też przyznać, że byłem zbudowany postawą Grześka Łomacza, Piotrka Nowakowskiego i innych młodych zawodników w tym meczu. Jeszcze niedawno o nich słyszeli tylko ludzie z branży, a teraz wyrastają na podstawowych zawodników kadry narodowej. Tym większe gratulacje dla całej drużyny, bo wiem ile wysiłku i pracy już musieli włożyć i ile jeszcze ich czeka, żeby grać na najwyższym poziomie…

 

Sądzę, że to, czego teraz zespół i trenerzy potrzebują najbardziej, to czas, aby nabrać wiary w siebie, w swoje umiejętności, i w to, że ciężka codzienna praca nie jest marnowana i przynosi efekty. Taką filozofię widać w pracy trenerskiej. Daniel Castellani i Krzysztof Stelmach konsekwentnie prowadzą swoją pracę. Uczą zawodników swojego systemu gry, a to – żeby przyniosło pełne efekty – wymaga czasu i cierpliwości…

 

Miałem okazję porozmawiać z wieloma członkami zespołu, odkurzyć stare znajomości i nawiązać nowe kontakty, i za to wszystko, za wszystkie te wrażenia i emocje, całej kadrze chcę bardzo serdecznie podziękować. Chcę drużynie życzyć sukcesów w rozpoczynającej się niedługo Lidze Światowej – napisał w ostatnich dniach do mnie Mirek Porosa, w obszernym mailu.

 

* Autor tekstu: Andrzej Szymański (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved