Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > VI Aleja Gwiazd pod znakiem ślubów i deszczu

VI Aleja Gwiazd pod znakiem ślubów i deszczu

Aleja Gwiazd
fot. archiwum

Aleja Gwiazd siatkówki na stałe wpisała się już w kalendarz milickich imprez. Tegoroczna, odbywająca się pod hasłem „Dziękujemy polskim kibicom”, była już szóstą z kolei. Do Milicza zjechała reprezentacja Polski, która przygotowuje się do pierwszych spotkań Ligi Światowej.

Obecność podopiecznych Daniela Castellaniego była jedną z głównych atrakcji tegorocznej imprezy, a jej najważniejszym momentem było odsłonięcie kolejnych dłoni osób zasłużonych dla polskiej siatkówki.

Pomysł Alei Gwiazd powstał w roku 2002 a jego ojcem był, jest i pozostanie pan Maciej Jarosz – tymi słowami rozpoczęła się uroczystość. Szczególne podziękowania zostały przekazane burmistrzowi gminy Milicz – panu Ryszardowi Mielochowi. Włodarz gościnnego miasta wyraził dumę z faktu, iż Milicz po raz kolejny może gościć tak wybitnych sportowców.

Jesteśmy w miejscu, gdzie najwybitniejsi, ludzie zasłużeni dla polskiej siatkówki złożą swoje odciski już po raz szósty. Jest to dumą dla Milicza, że ta impreza na stałe zadomowiła się tutaj – stwierdził burmistrz.



W imieniu Polskiego Związku Piłki Siatkowej organizatorom podziękował sam prezes Mirosław Przedpełski. – Na Alei Gwiazd w Miliczu jestem po raz piąty jako prezes. Jest mi niezmiernie miło, że mogę brać udział w takiej uroczystości i jestem pełen uznania dla organizatorów, którzy włożyli w jej przygotowanie wiele serca i mnóstwo pracy – mówił Przedpełski. – Dzisiaj spotyka mnie dodatkowy zaszczyt, że również ja odcisnę tutaj moją rękę. Nie wiem czy na to zasłużyłem, ale na pewno zobowiąże mnie to do tego, żeby nadal ciężko pracować. Tak, żebym za kilka lat mógł powiedzieć, że zasłużyłem na to i zrobiłem to, co trzeba – dodał prezes PZPS.

Kibice, mimo straszącego co kilka minut deszczu, licznie zgromadzili się pod halą sportową. Niektórzy nie kryli zawodu, gdy okazało się, że wśród gwiazd zabrakło tych, na które najbardziej czekali. Katarzyna Skowrońska-Dolata oraz Mariusz Wlazły nie mogli przybyć, gdyż oboje brali udział w uroczystościach ślubnych rodziny lub przyjaciół. Również Pawła Zagumnego zatrzymały sprawy rodzinne. Natomiast Mariola Zenik wraz z kadrą siatkarek przygotowywała się już do wyjazdu na turniej w Montreaux. Tym większą radość sprawiła przybyłym kibicom Maria Liktoras, która pojawiła się w Miliczu ze swoim malutkim synkiem.

Jestem bardzo zaszczycona, że mogłam znaleźć się w tak zacnym i doborowym towarzystwie – mówiła wyraźnie wzruszona Masza, która z uśmiechem i wdziękiem pozowała licznie zgromadzonym fotoreporterom.

Dłonie Kasi Skowrońskiej-Dolaty odsłoniła jej mama. Pani Skowrońska nie kryła przy tym dumy z córki. – Chciałam przeprosić w imieniu Kasi, że nie mogła tutaj być. Jestem dumna, że moja córka znalazła się wśród takich gwiazd.

W imieniu Marioli Zenik dłonie odsłonił prezes PZPS. Chwile później Mirosław Przedpełski dostąpił tego zaszczytu już ze swoją własną tablicą. – Dołożę wszelkich starań, żebyśmy te sukcesy w polskiej siatkówce odnosili, żebyśmy mogli się z nich cieszyć, ale nie będę obiecywał złotych medali – mówił ze śmiechem Przedpełski.

Za nieobecnych na uroczystości wicemistrzów świata dłonie odsłonili ich wielcy poprzednicy – Włodzimierz Sadalski i Ryszard Bosek. – Jest mi bardzo miło, że przyłożyłem ręce w imieniu Wlazłego, ponieważ w ostatnich latach to jest naprawdę nasz podstawowy zawodnik. Muszę przyznać, że byłem zdziwiony, że ma takie małe ręce jak ja – wyznał Ryszard Bosek.

Całą uroczystość, obok kibiców, obserwowali też reprezentanci Polski. Obserwowali uważnie, jednak nie potrafili ukryć, co wzbudziło ich największy entuzjazm… – Cheerleaderki? Nie potwierdzam i nie zaprzeczam – komentował ze śmiechem Bartosz Kurek.

Z dużym zainteresowaniem przyglądał się gali trener Castellani, który odebrał w imieniu reprezentacji certyfikat upamiętniający pobyt reprezentacji w Miliczu oraz życzenia powodzenia w tegorocznych rozgrywkach. – To ważna impreza dla historii polskiej siatkówki. Macie wspaniałe tradycje i to jest tutaj podkreślane i przypominane – podsumował uroczystość Castellani.

Na zakończenie części oficjalnej przed publicznością wystąpili trzej uczestnicy programu Fabryka Gwiazd. Ich program tak bardzo spodobał się obserwatorom, że zostali zaproszeni do udziału w oprawie meczów Ligi Światowej w Łodzi, gdzie zaprezentują się kilkunastotysięcznej widowni.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved