Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Zdzisław Stankiewicz: Powoli wychodzimy z kłopotów

Zdzisław Stankiewicz: Powoli wychodzimy z kłopotów

Gedania Żukowo
fot. archiwum

- Nie ma takiej możliwości, że nie wystartujemy w przyszłym sezonie PlusLigi Kobiet - zapewnia prezes Gedanii Żukowo, Zdzisław Stankiewicz. Na dziś w zespole praktycznie nie ma zawodniczek, ale taka sytuacja już niedługo ma się zmienić.

Po sezonie 2008/2009 w Gedanii nastąpił prawdziwy exodus siatkarek. Elżbieta Skowrońska odeszła do Muszynianki, Katarzyna Wellna i Maja Tokarska do Farmutilu Piła, a Natalia Nuszel i Tamara Kaliszuk do Trefla Gdynia. Nowego klubu w Polsce szukają też Ukrainki Natalia Ziemcowa i Jana Sawoczkina, ale na razie nikt nie jest w stanie spełnić ich oczekiwań finansowych. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie znów grać będą w Gedanii.

 

Wiele klubów ma ogromne kłopoty finansowe [m.in. AZS Białystok – red.] i w tej chwili nie stać je na zatrudnianie nowych zawodniczek. Mało tego, one walczą o przetrwanie – mówi prezes Stankiewicz. – My powoli wychodzimy z kłopotów, jesteśmy w trakcie rozliczania zaległości z poprzedniego sezonu. Niemal wszystkie długi mamy już spłacone, ale dopiero kiedy tak się stanie, zaczniemy tworzyć budżet na przyszły sezon – dodaje Stankiewicz.



 

Na horyzoncie pojawiły się dwie firmy, które chciałyby sponsorować Gedanię w sezonie 2009/2010. – Dopóki rozmowy nie będą sfinalizowane, nie mogę zdradzić ich nazw. W tej chwili mogę jedynie zapewnić, że na 100 proc. wystartujemy w przyszłym sezonie w rozgrywkach PlusLigi Kobiet. Zresztą ja ani przez moment nie dopuszczałem czarnego scenariusza – podkreśla Stankiewicz.

 

Brak zawodniczek w Gedanii nie jest wielkim problemem, gdyż na rynku aż roi się od wolnych zawodniczek, które dzwonią po całej Polsce w poszukiwaniu klubów. – Ja sam odebrałem kilkanaście telefonów od siatkarek lub ich agentów. Poza tym mamy najlepszą młodzież w Polsce i w przyszłym sezonie znów chcemy dać naszym najzdolniejszym wychowankom możliwość grania w zespole seniorek – deklaruje prezes Gedanii. Według niego, aby stworzyć zespół na poziomie tego z poprzedniego sezonu, trzeba dysponować budżetem na poziomie 1,5 mln zł. Na każdą gwiazdę trzeba wydać dodatkowo ok. 300 tys. zł za sezon.

 

Nowych klubów szukają takie zawodniczki jak Milena Rosner, Joanna Kaczor, Magdalena Godos czy Joanna Frąckowiak. Wszystkie to byłe lub aktualne reprezentantki Polski. – To naprawdę jest możliwe, aby siatkarki z górnej półki pojawiły się w składzie Gedanii w przyszłym sezonie. Musimy tylko uzbroić się w cierpliwość, do rozpoczęcia nowego sezonu zostało jeszcze bardzo dużo czasu. Ja nie mam zamiaru tworzyć kominów płacowych, bo to mogłoby skończyć się katastrofą. Stworzymy skład na miarę naszych możliwości, choć doskonale zdaję sobie sprawę, że bez posiłków z zewnątrz nie mamy szans na podjęcie walki w lidze – podkreśla Stankiewicz.

 

Na razie na horyzoncie pojawił się kolejny problem do rozwiązania. Według nowych przepisów PlusLigi Kobiet pojemność hali, w której rozgrywane są mecze, musi wynosić min. 1000 miejsc. Tymczasem obiekt w Żukowie ma ich tylko 700. – To świeża sprawa, więc na razie nie wiem, jak z tego wybrniemy. Być może poprosimy władze ligi o warunkowe dopuszczenie hali na przyszły sezon, być może spróbujemy jakoś powiększyć jej pojemność. Wiadomo, że nie będziemy grać w Gdańsku, bo nie mamy gdzie – podsumował prezes Gedanii.

 

*Więcej w serwisie sport.pl

*Autorem tekstu jest Tomasz Osowski

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved