Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Białostocka rewolucja

Białostocka rewolucja

AZS Akademicki Związek Sportowy
fot. archiwum

Miały być wzmocnienia, ale na razie trudno zebrać nawet szóstkę zawodniczek. Drużyna AZS-u Białystok przechodzi kolejną kadrową rewolucję. Wcześniejsze zmiany zazwyczaj kończyły się walką o utrzymanie.

Zmiany w kadrze nie będą zbyt duże, raczej kosmetyczne – mówił po zakończeniu sezonu Adam Cybulski, prezes Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok. Te słowa nie mają jednak żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Z drużyny, która w ostatnim sezonie zajęła siódme miejsce w ekstraklasie, po zakończeniu rozgrywek odeszło już sześć zawodniczek. Większość z nich zdecydowała się odejść, ponieważ miała dość niestabilnej sytuacji finansowej klubu.

 

Trzeba jeszcze wspomnieć, że w trakcie rozgrywek z ekipą pożegnała się również Katarina Truchanova. Co więcej, nadal nie wiadomo, czy w Białymstoku zostanie Lucie Muhlsteinova. Dotychczasowa pierwsza rozgrywająca ma bowiem intratną propozycję z Włoch. Tym samym ze starej kadry w drużynie pozostały tylko Magdalena Saad, Katarzyna Kalinowska, Ilona Gierak oraz Joanna Szeszko. Jednak tylko pierwsza z zawodniczek miała pewne miejsce w składzie. Pozostałe na boisku pojawiały się sporadycznie. To jeszcze nie koniec zmian. Przecież z ekipy odszedł trener Dariusz Luks, a z drużyną żegna się również jego asystent Rafał Prus. 33-letni szkoleniowiec, który już wcześniej dostał ofertę pracy w Stali Mielec, teraz podjął decyzję o odejściu.



 

Postanowiłem przyjąć propozycję z Mielca, gdyż grzechem byłoby nie skorzystać z takiej szansy. Jeżeli dostaję się ofertę z klubu ekstraklasy, a przecież nie ma ich zbyt wielu, to trzeba podjąć wyzwanie – stwierdza Prus, który przed przejściem do Białegostoku jako pierwszy trener prowadził męski zespół Trefla Gdańsk, z którym awansował do II i I ligi. – Trochę żal mi odchodzić z Białegostoku, bo włożyłem w tę drużynę sporo serca, ale taki jest los. Na razie rzeczywiście sytuacja zespołu przed następnym sezonem nie wygląda najlepiej, ale jestem przekonany, że uda się jeszcze wszystko poukładać i zbudować ciekawą ekipę.

 

Za stworzenie nowej drużyny ma odpowiadać Alojzy Świderek. Były asystent Raula Lozano w kadrze mężczyzn dotychczas jednak nie podpisał umowy z klubem, chociaż że ma poprowadzić białostoczanki, wiadomo od dawna. Tym samym na razie jedyną nową osobą w drużynie jest Katarzyna Wysocka. O tym, że środkowa występująca ostatnio w MKS-ie Dąbrowa Górnicza zwiąże się z białostockim klubem, pisano kilkakrotnie. Wraz z końcem maja wygasła jej umowa z wcześniejszym pracodawcą i mogła podpisać kontrakt z nowym.

 

Zdecydowałem się na przejście do zespołu z Białegostoku, gdyż był to pierwszy klub, który złożył mi propozycję po tym, jak się dowiedziałam, że nie będę grać już w drużynie z Dąbrowy Górniczej – mówi Wysocka. – Była to w zasadzie jedyna poważna oferta, jaką otrzymałam. Mam pewne obawy dotyczące stabilności finansowej klubu, ale w naszej lidze może tylko trzy drużyny nie mają problemów. Mam nadzieję, że w Białymstoku uda się zbudować ciekawą drużynę, a trener Świderek, o którym słyszałam dużo dobrego, na pewno jest w stanie to zrobić.

 

Kto dołączy do białostockiego klubu? Na liście transferowej cały czas pojawiają się te same zawodniczki. Teoretycznie najbliżej są: Elena Hendzel, Olga Palczewska, Aneta Havlickova, Magdalena Godos.

 

Jesteśmy w trakcie dopinania kontraktów z poszczególnymi zawodniczkami i wydaje mi się, że uda nam się stworzyć zespół lepszy od tego, który był ostatnio. Myślę, że w przeciągu dwóch tygodni wszystko powinno się wyjaśnić – podsumowuje prezes Cybulski.

 

*Autorem tekstu jest Tomasz Piekarski

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved