Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wagner prosi o kredyt zaufania

Wagner prosi o kredyt zaufania

Grzegorz Wagner
fot. archiwum

- Zawsze czułem sentyment do AZS-u, pamiętam okres, kiedy raczkował i pierwszy raz awansował do ligi. Dobrze się tutaj czułem - mówi Grzegorz Wagner, od poniedziałku trener częstochowskiej drużyny.

Tadeusz Iwanicki: Od 1 czerwca jest Pan oficjalnie trenerem AZS-u, a kiedy zobaczymy Pana w Częstochowie?

 

Grzegorz Wagner:Myślę, że 22, 23 sierpnia po przygotowaniach kadry B, konkretnie po memoriale w Łodzi.



 

Z AZS-u odeszło kilku zawodników, których trzeba będzie zastąpić. Czy Wie Pan już mniej więcej, z kim będzie pracował? Czy będzie Pan miał wpływ na kształt zespołu, bo z tego, co wiemy, trener Panas nie miał.

 

Kto jest w zespole doskonale Pan wie, a za zawodnikami, którzy mogliby dołączyć do kadry, prowadzone są intensywne rozmowy, o których jestem informowany. Jeśli chodzi o to, z kim zostaną podpisane umowy, to zarząd klubu na pewno wyda stosowne oświadczenie. Ode mnie się Pan tego nie dowie, chociaż wpływ na decyzje mam. Trzeba pamiętać jeszcze o jednej bardzo ważnej sprawie: budżecie, który w Częstochowie nie jest z gumy. Działacze i ja musimy to brać pod uwagę, żeby później nie było problemów z finansami.

 

Kibice plotkują na temat zawodników, którzy mogliby grać w Częstochowie i których Pan mógłby do Częstochowy sprowadzić. Czy rzeczywiście tacy są?

 

Już powiedziałem, że niczego się Pan ode mnie nie dowie. Zarząd w odpowiednim czasie na pewno poinformuje o swoich decyzjach. Chyba pan sobie zdaje sprawę, że po artykule w waszej „Gazecie” jeden zawodnik trafił do Kędzierzyna, a nie do Częstochowy. Proszę się nie dziwić, że negocjacje prowadzone są w tajemnicy.

 

W oparciu wyłącznie o młodych zawodników solidnej drużyny na miarę Plus Ligi zbudować raczej się nie da. Wzmocnienia na kilku pozycjach będą konieczne.

 

To, że inwestycja w młodzież się opłaca pokazuje przykład AZS-u nie tylko z ostatniego roku, ale całej dekady. Poza tym pamiętajmy, że ci młodzi kosztują mniej niż ci doświadczeni gracze, a Częstochowa nie jest już takim gigantem finansowym jak kiedyś. Nie ulega jednak wątpliwości, że kadra powinna zostać wsparta doświadczonymi zawodnikami – zwłaszcza po odejściu Andrzeja Stelmacha. Działacze o tym wiedzą, ja również zdaję sobie z tego sprawę.

 

*Rozmawiał Tadeusz Iwanicki (Gazeta Wyborcza Częstochowa) *Cały wywiad w częstochowskiej Gazecie Wyborczej

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved