Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Siatkarska Sparta bez króla

Siatkarska Sparta bez króla

x - [stare] Domex Tytan AZS Częstochowa
fot. archiwum

Informacja o zmianie trenera w AZS Częstochowa zszokowała wszystkich sympatyków klubu. Radosław Panas - ikona klubu, ulubieniec kibiców, który przez dwa lata z powodzeniem prowadził zespół do sukcesów musiał odejść. Dlaczego zarząd po bardzo dobrym sezonie zdecydował się na taką zmianę?

O akademickim klubie głośno jest co roku. Przeważnie media opisują bardzo dobrą grę zespołu złożonego z młodych siatkarzy oraz solidnych rzemieślników. Nie inaczej było w tym roku. Domex Tytan AZS w sposób magiczny odprawił Copre Piacenza i awansował do ćwierćfinału Champions League, a w lidze podtrzymał ponad dwudziestoletnią tradycję i zagwarantował sobie udział w europejskich pucharach. Większość „specjalistów” przewidywała, że biało-zieloni do utraty tchu będą bić się o… utrzymanie w Plus Lidze. Jednak ekipa spod Jasnej Góry zamknęła usta krytykom. Architektem sukcesów w dwóch ostatnich sezonach był człowiek, o którym można powiedzieć, że w jego żyłach płynie biało-zielona krew.

 

Radosław Panas, bo o nim mowa przez kilkanaście lat występował w Częstochowie. Jeszcze jako czynny siatkarz „Radzia” stał się żywą legendą zdobywając 5 złotych medali mistrzostw Polski oraz Puchar kraju. Fani zawsze z wielkim szacunkiem odnosili się do tego zawodnika. Potrafili mu nawet wybaczyć roczny epizod w Kędzierzynie-Koźlu. Kiedy natomiast Edward Skorek po jednym z sezonów zrezygnował z usług Panasa na rzecz wtedy jeszcze nieznanego Piotra Gacka, niektórzy przyjęli tę decyzję z wielkim niesmakiem. Po karierze zawodniczej przyszła kolej na trenerską. Krótki epizod w Polskiej Energii Sosnowiec jako II i I szkoleniowiec nie był zbyt udany. Drużyna z Zagłębia w sezonie 2005/2006 pożegnała się z Polską Ligą Siatkówki. I wtedy pojawiła się możliwość powrotu do AZS-u w roli drugiego trenera akademików. U boku Harrego Brookinga zdobywał trenerskie szlify. Chociaż Holender nie udźwignął trudów prowadzenia drużyny, która była szykowana na medal i pożegnał się po drugim meczu półfinałowym ze Skrą Bełchatow, to Radosław Panas na pewno wiele się nauczył u boku starszego kolegi po fachu.



 

Nowe doświadczenia miał wykorzystać w sezonie 2007/2008, bowiem działacze zaufali jemu powierzając funkcję pierwszego trenera. „Radzia” odwdzięczył się Pucharem Polski i v-ce mistrzostwem kraju. W kolejnym roku swojej pracy miał jeszcze trudniejsze zadanie przed sobą. Z Częstochowy odeszło sześciu zawodników z podstawowego składu, a szeregi Domexu Tytan AZS uzupełnili zawodnicy albo młodzi albo doświadczeni, ale ze statusem solidnego „wyrobnika”. Wielkie obawy o poziom gry poszły w niepamięć, a widowiskowa gra cieszyła oko nawet najbardziej wybrednych kibiców. O wynikach tutaj pisać nie warto, bo każdy w środku nocy obudzony z mocnego snu może jednym tchem wymienić osiągnięcia sprzed kilku miesięcy.

 

I kiedy wydawało się, że Radosław Panas dalej będzie kontynuował pracę pod Jasną Górą, jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość o zmianie szkoleniowca. Nowym coachem został Grzegorz Wagner.

 

Szok jaki zapanował wśród częstochowskiego środowiska siatkarskiego jest trudny do opisania. Bo jak można podziękować za pracę człowiekowi, który dostarczył tylu pozytywnych emocji kibicom, a sukcesy same powinny obronić Panasa? O tej kontrowersyjnej decyzji działaczy rozmawiają wszyscy.

 

Nie bez przyczyny w tym momencie wobec wyżej wymienionej osoby padają określenia: najzdolniejszy młody trener z naszego kraju. Widocznie inne zdanie mają prezesi klubu, bowiem innego racjonalnego uzasadnienia nie ma.

 

Wiele mówi się o konfliktach na linii: zarząd – trener. Jednak nigdy nikt oficjalnie nie potwierdził, że do takowych tarć dochodziło. Plotek jest wiele, ale skoro zarząd chwali się wynikami osiąganymi przez AZS to znaczy, że o zmianie szkoleniowca decydowało coś innego. Może „Radzia” nie pasował do koncepcji zarządu, ponieważ nie bał się wypowiadać swojego zdania i nie ulegał różnym sugestiom, co do korygowania składu? Takie domysły słychać niestety coraz częściej. Dlatego osobiście jestem ciekaw, jak będzie się układała współpraca z nowym szkoleniowcem Grzegorzem Wagnerem, który też raczej nie należy do ludzi podatnych na sugestie.

 

Radosław Panas to bez wątpienia ikona klubu. Cieszy się wielkim szacunkiem, wśród wszystkich kibiców AZS-u. Kibiców, którzy cenią sobie bardziej zaangażowanie i przywiązanie do barw niż osiągane wyniki. Zawodnicy mogą mecz przegrać, nikt do nich pretensji nie będzie miał pod warunkiem, że na parkiecie walczyli do upadłego. Zresztą taką sytuację obserwowaliśmy w zeszłym sezonie, kiedy nikt nigdy nie miał zastrzeżeń do siatkarzy. Dlatego biało-zieloni fani również są bardzo rozgoryczeni decyzją prezesa Pakosza i pozostałych członków zarządu. Teraz kiedy nietaktownie pożegnano się „Radzią” publiczność będzie podwójnie rozliczała z wyników nowego trenera i kierownictwo klubu. A jeżeli drużyna nie będzie spełniała oczekiwań to sytuacja może stać się naprawdę napięta. Została wytworzona presja na nowego trenera (który jest bez winy, bo kto by odmówił awansu w pracy?), winni temu są ci, którzy decydują o kształcie drużyny.

 

Kiedyś usłyszałem, że AZS Częstochowa to siatkarska Sparta, ponieważ sama szkoli zawodników i wypuszcza ich w bój. Wiele w tym określeniu jest prawdy, bo zespół spod Jasnej Góry to ewenement na skalę krajową jeżeli chodzi o politykę klubową i specyficzną atmosferę. Niestety to zanika, a czasami odnosi się wrażenie, że AZS to prywatny folwark, w którym zupełnie nie liczy się z opinią ludzi którym dobro klubu leży na sercu. Odwołano króla z siatkarskiej Sparty telefonicznie. Czy tak powinno się żegnać człowieka, który prawie całe siatkarskie życie spędził broniąc biało-zielonych barw? Odpowiedzcie na to pytanie sobie sami, ale większość chyba będzie uważała sposób rozstania się z Panasem za skandaliczny. Skończyła się pewna era w AZS-ie. Czy nowym królem siatkarskiej Sparty będzie Grzegorz Wagner? Życzę mu tego z całego serca, ale zadanie ma przed sobą bardzo trudne.

 

*Autorem tekstu jest Radosław Baran, Radio Marconi

źródło: inf. własna, Radio Marconi

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved