Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Paulina Chojnacka: Ciężko mi stąd wyjeżdżać

Paulina Chojnacka: Ciężko mi stąd wyjeżdżać

Piast Szczecin
fot. archiwum

To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy już iść – te słowa popularnej piosenki odzwierciedlają obecną sytuację Piasta Szczecin. Mimo, że działacze starają się uratować klub, to zawodniczki dostały wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców.

Cztery lata minęły bardzo szybko.. Na pewno każdy rok będę wspominała nieco inaczej. Przewinęło się tutaj kilku trenerów, od trenera Taczały, przez Kłosa, aż do trenera Mierzwińskiego. W pierwszym roku w LSK, nie grałam zbyt dużo. Kolejne trzy lata to walka o powrót do PlusLigi. Raz było bliżej, raz troszkę dalej. Zdecydowanie najbliżej było w ostatnim sezonie. Szkoda, że się nie udało, bo wydaje mi się, że wówczas sytuacja Piasta wyglądałaby nieco inaczej. Jednak cały ten okres będę wspominać bardzo miło. Poznałam tu wiele bardzo fajnych osób związanych ze środowiskiem sportowym, jak również wielu kibiców i osób na uczelni – opowiada Marta Szymańska, była rozgrywająca Piasta Szczecin.

 

W ciągu tych czterech lat było wiele wyjątkowych momentów, począwszy od obozów przygotowawczych w górach, przez wyprawy meczowe, aż po pomylenie ustawienia przez trenera Mierzwińskiego w jednym z meczów, w którym musiałam się sprawdzić z innej strony. Było wiele ciekawych sytuacji, które będę wspominać bardzo długo – kontynuuje Szymańska.



 

Dobre chwile staram się pamiętać, natomiast te złe zawsze puszczam w niepamięć. Te cztery lata to taki okres w moim życiu, który na zawsze pozostanie mi w sercu. Ciężko mi stąd wyjeżdżać – mówi ze łzami w oczach kapitan szczecińskiej drużyny, Paulina Chojnacka.

 

Wiele z nas do ostatniej chwili czekało z decyzjami o zmianie barw klubowych. Przynajmniej sześć siatkarek liczyło na optymistyczną decyzję, że klub się utrzyma, ale niestety tak się nie stało. Kibice na pewno będą tęsknić za siatkówką w wydaniu kobiet w Szczecinie, bo to jest trochę inny sport, niż siatkówka w wydaniu męskim. Szkoda, ogromna szkoda, bo dziewczyny miały chęci, aby tutaj zostać i jeszcze raz powalczyć o awans do PlusLigi Kobiet – deklaruje Chojnacka.

 

Do końca miałam nadzieję, że klubowi uda się wykaraskać z problemów. Liczyłam, że znajdzie się ktoś, kto Piastowi pomoże. Jednak na chwilę obecną nie udało się tego zrobić. Prezes dał nam wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów. Jeśli nie możemy spodziewać się niczego pewnego tutaj, to musimy ruszyć w Polskę i sprawdzić się w innych zespołach. Jest mi bardzo szkoda tego zespołu, gdyż zaaklimatyzowałam się w Szczecinie, dogadywałam się z trenerem i dziewczynami. Szkoda, że klubowi nie udało się wyjść z problemów finansowych – smuci się była rozgrywająca Piasta.

 

Dla mnie przede wszystkim liczy się możliwość grania, bo to sprawia mi największą satysfakcje. Ważne jest dla mnie również dokończenie studiów, bo został mi jeszcze tylko jeden rok, także będę szukała takiego miejsca, w którym ewentualnie mogłabym je dokończyć – kończy Szymańska, a Chojnacka dodaje: Ja już trochę lat przeżyłam. Zanim się w Szczecinie coś pozbiera, to myślę, że będę musiała oddać pole młodszym zawodniczkom. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Może jako kibic, może w innej formie powrócę do Szczecina, natomiast jako zawodnik nie mówię nie, ale wtedy może nie być już na to czasu. Oby zdrowie jeszcze jakoś funkcjonowało i abym mogła wrócić do Piasta i jeszcze w tym klubie grać, bo to jest klub, który jako pierwszy będzie miał miejsce w moim sercu.

źródło: inf. własna, Polskie Radio Szczecin

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved