Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE: Hiszpania i Francja blisko Final Four

LE: Hiszpania i Francja blisko Final Four

Liga Europejska
fot. archiwum

W drugiej kolejce Ligi Europejskiej po dwa zwycięstwa odniosły reprezentantki Hiszpanii i Francji, dzięki czemu zapewniły sobie pewne pierwsze pozycje w swoich grupach.

 

W grupie A coraz realniejszy staje się awans Hiszpanii do Final Four Ligi Europejskiej, który odbędzie się w lipcu w Turcji. Gospodynie dwukrotnie pokonały Greczynki stosunkiem 3:0. Grecja chcąc powstrzymać przeciwniczki w ataku, zdecydowała się na mocniejszy serwis i agresywniejszą grę w obronie. W porównaniu z pierwszym pojedynkiem, w drugim podopieczne Giorgiosa Lykoudisa zagrały o wiele lepiej, choć wynik nie do końca to obrazuje. Nie wystarczyło to, aby pokonać świetnie dysponowane Hiszpanki. Jest to już ich trzeci triumf w turnieju. – Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa, w drugim meczu zaprezentowaliśmy się dużo lepiej. Druga z rzędu wygrana w trzech setach świadczy o tym, że potrafimy utrzymać stały poziom gry, a to cieszy – podsumował trener Hiszpanii, Gido Vermeulen. Trener Grecji nie krył natomiast rozczarowania. – Nasze młode zawodniczki popełniły zbyt dużo błedów, co wykorzystał przeciwnik. Mam nadzieję, że w kolejnych rundach zaprezentujemy się lepiej. Teraz Hiszpanki czeka podróż do Serbii. Dwumecz zdecyduje o tym, kto obejmie pozycję lidera w grupie A.

 

Hiszpania – Grecja 3:0
(25:13, 25:22, 25:19)



Hiszpania – Grecja 3:0
(25:20, 25:19, 25:16)


Mimo że spotkanie pomiędzy Bułgarią a Serbią rozpoczęło się od prowadzenia gospodyń, szybka reakcja trenera Zorana Terzica i dokonane przez niego roszady w składzie odmieniły sytuację na boisku. Serbki zwycięzyły 3:1 i są jedynym zespołem w grupie A, który nie ma jeszcze na swoim koncie porażki. W pierwszym secie pojedynku Serbki nie nawiązały walki z rywalkami i pozwoliły na ich wysoką wygraną 25:16. Dopiero w drugim secie nastąpiło przebudzenie. Serbki na drugą przerwę techniczną schodziły już z trzy-punktową przewagą. Greczynki broniły się długo, doprowadzając do remisu po 21, a chwilę później po 24. W najważniejszym momencie tej partii dwa punkty z rzędu zdobyły jednak Serbki. Dwie kolejne partie również padły łupem przyjezdnych ku niezadowoleniu kibiców zgromadzonych w hali Orlovets. – Do Bułgarii przyjechaliśmy bez wielu podstawowych zawodniczek, więc ciężko było od początku dobrze się prezentować. Od drugiego seta zaczęliśmy grać dobrze szczególnie w zagrywce i przyjęciu – tłumaczył po meczu trener Terzic. Zawodniczką, która zdobyła najwięcej punktów była Bułgarka, Radostina Chitigoi. Po stronie serbskiej najskuteczniejszą siatkarką okazała się Milena Rasic. Drugi mecz pomiędzy tymi drużynami zaplanowano na niedzielę.

 

Bułgaria – Serbia 1:3
(25:16, 24:26, 16:25, 18:25)


W grupie B Wielka Brytania odnotowała, tym razem na własnym parkiecie, swoją trzecią porażkę w Lidze Europejskiej, przegrywając tym razem z Turcją 1:3. Wygrana Turczynek jest ich pierwszym sukcesem w tegorocznych rozgrywkach. Pierwszy set spotkania przyjezdne wygrały wysoko do 17, przewagę uzyskały już na początku tej partii (5:2). W drugim secie to Brytyjki rozpoczęły od prowadzenia (8:6), które mimo zabiegów trenera Turcji sukcesywnie powiększały (14:10, 16:11). W wyniku błędów własnych siatkarek z Wielkiej Brytanii Turcja wyrównała stan seta 16:16. W końcowych minutach gospodynie wygrały trzy piłki z rzędu i odniosły zwycięstwo 25:21. Kiedy na początku kolejnej partii na zagrywce pojawiła się Wick, Turcja objęła prowadzenie 6:1. Wielka Brytania nie zamierzała jednak tak szybko odpuścić. Zdeterminowane siatkarki odrobiły straty i wyszły na minimalne prowadzenie(7:6). Odpowiedzią Turcji były mocne serwy i celne ataki, które dały jej przewagę na drugiej przerwie technicznej 16:12. Błąd popełniony przez Morgan (piłka niesiona) dał Turcji zwycięstwo 25:17. Ostatni set spotkania był najbardziej zacięty, a walka przez większą część tej partii toczyła się punkt za punkt. Wielkiej Brytanii udało się obronić pierwszą piłkę meczową, drugi raz ta sztuka jednak się już nie powiodła.

 

Wielka Brytania – Turcja 1:3
(17:25, 25:21, 17:25, 23:25)


Francja ma za sobą trzy spotkania w tegorocznej Lidz Europejskiej i trzykrotnie wynik jest taki sam – 3:0. Tak właśnie zakończył się jej pierwszy pojedynek z Rumunią. Rumunki wyszły na prowadzenie tylko raz – na początku pierwszego seta (4:2). Przez pozostałą część meczu Francuzki były bezlitosne dla swoich rywalek, nękając je mocnymi zagrywkami i urozmaiconą grą w ataku. Duet Kloste/Orle zapewnił natomiast Francji doskonałą grę w bloku. – Wygraliśmy 3:0, ale nie możemy popaść w samozachwyt i skupić się już na następnym spotkaniu. Cieszy mnie, że widzę u zawodniczek stałą poprawę gry i prawdziwego ducha walki – powiedział po spotkaniu trener Francji, Fabrice Vial.

 

Francja- Rumunia 3:0
(25:16, 25:14, 25:23)


Ostatniego majowego weekendu nie zaliczą do udanych Brytyjki, które doznały w niedzielę kolejnej porażki w Lidze Europejskiej. Gładko przegrały one z Turczynkami 3:0 i zajmują tym samym ostatnie miejsce w grupie B. Przyjezdne rozpoczęły budowanie przewagi już do początku seta pierwszego, kiedy w polu serwisowym pojawiła się Nesve Buyukbayram. To właśnie wtedy Turczynki wypracowały pięciopunktowy dystans dzielący je od rywalek (7:2), a z kolejnymi minutami spotkania tylko go powiększały (25:15). Już na drugiej przerwie technicznej seta drugiego przewaga nad Brytyjkami wynosiła już cztery oczka (16:12). Gospodyniom nie udało się zmniejszyć wymiaru porażki, wręcz przeciwnie – ostatecznie wyniosła ona siedem oczek. Kolejnego seta, przyjezdne znów rozpoczęły bardzo dobrze – tym razem czterema punktami zdobytymi w jednym ustawieniu (4:0). Mimo, że gospodyniom udało się na chwilę doprowadzić do wyrównanej walki (12:11), to po kilku chwilach Turczynki znów przejęły inicjatywę. Skutkowało to kolejną serią punktów oraz ich zwycięstwem do 20.

 

Wielka Brytania – Turcja 0:3
(15:25, 18:25, 20:25)


Po odniesieniu drugiego zwycięstwa nad Rumunkami, reprezentantki Francji wzmocniły swoją pozycję w fotelu lidera grupy B. Zacięta końcówka pierwszego seta zakończyła się walką na przewagi, wygraną przez gospodynie 27:25. Druga partia zakończyła się już zdecydowanym zwycięstwem „trójkolorowych”, podobnie z jak odsłona czwarta. Trzeci set padł łupem przyjezdnych, co kapitan Francuzek usprawiedliwiała tak – Byłyśmy wtedy zdekoncentrowane. Szkoleniowiec gospodyń, Fabrice Vial stwierdził zaś – Jestem zadowolony z wyniku, ale nie chcę prognozować. Moje podopieczne są bardzo zmęczone cotygodniowym graniem. Cieszę się, że nasza codzienna praca zaczyna przynosić coraz lepsze efekty.

 

Francja – Rumunia 3:1
(27:25, 25:15, 19:25, 25:19)


Bułgarki wygrały w niedzielę z reprezentantkami Serbii. Tym razem spotkanie przypominało emocjonalny rollercoaster, bowiem gospodynie przeważały w secie pierwszym i trzecim, ich rywalki zaś w drugim i czwartym. Tie-break rozpoczął się od prowadzenia reprezentantek Bułgarii, które utrzymywały przewagę do zmiany stron. Wtedy to przyjezdne doprowadziły do remisu, a po chwili same posiadały na swoim koncie więcej punktów. Gospodynie nie poddawały się jednak i doprowadziły do zaciętej końcówki. W ostatnich akcjach więcej zimnej krwi zachowały podopieczne Dragana Nesicia, dzięki czemu wygrały 18:16. Urodzony w Serbii szkoleniowiec reprezentacji Bułgarii po spotkaniu stwierdził – Potrzebowaliśmy zwycięstwa w takim silnym zespołem jak Serbia. Musimy znaleźć receptę na nasze kłopoty z przyjęciem, bo utrudnia nam to wyprowadzanie skutecznych akcji. Nie jesteśmy na straconej pozycji w grupie, spróbujemy poszukać dobrego wyniku w starciu z Greczynkami, wygrać chociaż raz w Serbii oraz dlaczego by nie pokusić się o dwa tryumfy w Hiszpanii.

 

Bułgaria – Serbia 3:2
(25-21, 21-25, 25-18, 22-25, 18-16)

 

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A

Wyniki i tabela grupy B

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved