Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Kwalifikacje do MŚ 2010: Wygrane Niemców i Słowaków

Kwalifikacje do MŚ 2010: Wygrane Niemców i Słowaków

x - [stare] FIVB
fot. FIVB

W pierwszym dniu zmagań siatkarzy w turnieju eliminacyjnym do MŚ 2010 w Popradzie pierwsze wygrane zanotowali Niemcy, którzy gładko pokonali Chorwatów 3:0 oraz gospodarze Słowacy, którzy wygrali z Białorusią.

W pierwszym meczu otwierającym turniej kwalifikacyjny do MŚ 2010 w słowackim Popradzie, faworyt Niemcy, gładko rozprawili się z Chorwatami 3:0. Reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów była typowana do łatwego zwycięstwa, jednak podopiecznym byłego selekcjonera reprezentacji Polski Raula Lozano, poradziła sobie nadzwyczaj łatwo z przeciwnikami. Spotkanie rozpoczęli od wyniku 3:0, miażdżąc Chorwatów, którzy przyjechali do Słowacji w 10 – osobowym składzie. Partię tą Niemcy wygrali 25:13, w czym dużą zasługę mieli Bjorn Andrae, który na swoim koncie zapisał cztery asy serwisowe oraz gwiazda niemieckiej drużyny Jochen Schops, który był niezawodny w ataku. W drugiej odsłonie Chorwacja wzięła sprawy w swoje ręce i tak też na pierwszą przerwę techniczną zeszła z dwupunktowym prowadzeniem. Nasi sąsiedzi zdołali jednak wyrównać i przechylić wynik na swoją korzyść. W decydujących momentach seta niemiecki środkowy Georg Wiebel powstrzymał atak przeciwników, czym, zakończył seta wynikiem 25:23. Kolejny i jak się okazało ostatni set przebiegał całkowicie pod kontrolą Niemców (6:1, 13:6, 16:8). Przeciwnicy nie stawiali większego oporu, co siatkarze Lozano wykorzystali i bardzo szybko zakończyli spotkanie (25:12). Najlepszym zawodnikiem tego meczu został wybrany Jochen Schops, który zapisał na swoim koncie 14 punktów.

 

Myślę, że graliśmy dobrze. Serwowaliśmy i blokowaliśmy na dobrym poziomie. W drugim secie Chorwacja zagrała poprawnie, łapiąc nas na swój blok. To nie było tak, że to my pokazaliśmy się gorzej w drugiej partii, a właśnie Chorwaci byli lepsi w tej części meczu – komentował po spotkaniu niemiecki szkoleniowiec Raul Lozano.



 

Byliśmy bardzo skoncentrowani w tym meczu – dodał kapitan Niemców Bjorn Andrae. – Pierwszego seta wygraliśmy bardzo łatwo, ale już w drugim Chorwacja pokazała się z dużo lepszej strony.

 

Dragan Bozic nie był zbyt zadowolony z postawy swoich podopiecznych po tym meczu – Gra nie układała się dla nas zbyt dobrze. Nasze przyjęcie było słabe, a Niemcy bardzo dobrze zagrali w ataku, my nie potrafiliśmy ich powstrzymać. Jedynie drugi set ułożył się dla nas pomyślnie.

 

Niemcy – Chorwacja 3:0

(25:13, 25:23, 25:12)

 

Składy:

Niemcy: Schops, Andrae, Gunthor, Popp, Wiebel, Tischer, Kroger /libero/ oraz Westphal, Steuerwald i Bakumovski

Chorwacja: Vulin, Polgar, Osmokrovic,Cuk, Evtoukhovitch, Galic, Fechir /libero/ oraz Puljic i Nojic Z.

 

Gospodarze, Słowacy także dobrze rozpoczęli swój występ w popradzkich kwalifikacjach, pokonując w bardzo zaciętym spotkaniu Białoruś 3:2. Początek meczu należał do Słowacji, która budowała swoją przewagę i grała lepiej w bloku i ataku, co dało im wygraną w pierwszym secie 25:18. Drugi set był już bardziej wyrównany, a pomimo prowadzenia Białorusi w końcówce 24:21, po zmianach jakich dokonał trener Zanini, zwycięstwo zapisali na swoim koncie Słowacy 29:27. Drużyna naszych wschodnich sąsiadów nie złożyła jednak tak łatwo broni i grała bardzo solidną siatkówkę, czym zdołała doprowadzić do tie-breaka, wygrywając 25:22 w trzeciej i 25:18 w czwartej partii. W piątym secie gospodarze wspierani przez swoją publiczność pokonała przyjezdnych 15:11 i w całym spotkaniu 3:2.

 

Gratuluję naszym przeciwnikom. Grali bardzo dobre spotkanie i popełnili nieliczne błędy. Byliśmy świadkami bardzo dobrego meczu. Jestem zadowolony z wyniku, jednak nie w każdym secie, a zwycięstwo w pierwszym spotkaniu jest bardzo ważne – podsumował spotkanie trener Słowaków, Włoch Emanuele Zanini.

 

To było dla nas ważne zwycięstwo – dodał Michal Masny, kapitan słowackiej reprezentacji. – W trzecim secie nasza gra zmieniła się, ponieważ kontuzji doznał Fero Ogurcak. Wszyscy cieszymy się ze zwycięstwa, ponieważ dobrze rozpoczęliśmy ten turniej.

 

Nie było możliwe, żebyśmy zakończyli ten pojedynek zwycięsko – mówił po meczu Aliaksandr Sinhayevski, trener reprezentacji Białorusi. – Próbowaliśmy grac dobrze, jednak popełnialiśmy zbyt dużo głupich błędów, dlatego przegraliśmy.

 

Nie byliśmy uważani za faworytów tego turnieju, jednak chcemy udowodnić, że także potrafimy wygrywać. Robiliśmy co mogliśmy – podsumował Aleh Akhrem.

 

Słowacja – Białoruś 3:2

(25:18, 29:27, 22:25, 18:25, 15:11)

 

Składy:

Słowacja: Masny, Kohut, Ogurcak, Nemec, Divis, Joscak, Pipa /libero/ oraz Zatko, Bencz, Piovarci i Sopko

Białoruś: Petrachenka, Akulich, Akhrem, Eristratof, Haramykin, Klyseuski, Likharad /libero/ oraz Mikhniuk, Kitun, Audochanka, Zhehzdryn i Antanovich

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved