Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dlaczego Jastrzębski Węgiel jest w elicie?

Dlaczego Jastrzębski Węgiel jest w elicie?

x - [stare] Jastrzębski Węgiel
fot. archiwum

PGE Skra Bełchatów, Asseco Resovia i Jastrzębski Węgiel. Dzięki przyznaniu przez konfederację "dzikiej karty" Polska będzie miała aż trzy drużyny w rozgrywkach siatkarskiej Ligi Mistrzów. Dlaczego docenili właśnie polski klub?

Klub z Jastrzębia odniósł pierwsze, prestiżowe zwycięstwo w nowym sezonie – Europejska Konfederacji Piłki Siatkowej uznała, że to właśnie Polacy zasłużyli na dodatkowe miejsce w klubowej elicie Europy. Dzięki tej decyzji będziemy mieli w niej więcej drużyn niż Rosja czy Grecja (po dwie). – To dla naszego klubu i miasta bardzo duże wydarzenie – podkreśla prezes Jastrzębskiego Węgla Zdzisław Grodecki, przed którym jest jednak mnóstwo pracy.

 

Pomógł kryzys



 

O dodatkowe miejsce w Champions League Polacy rywalizowali ze swoim niedawnym przeciwnikiem z Final Four Challenge Cup – rumuńskim Tomis Konstanta. I tym razem lepsi okazali się jastrzębianie.

Wcześniej przygotowali wniosek do europejskiej federacji, który pokazywał ich pełną gotowość do ponownej walki w Lidze Mistrzów (grali już w niej w sezonach 2004/05 oraz 2007/08).

Włożyliśmy w te przygotowania sporo energii, ale nie udałoby się bez wsparcia ze strony Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Razem uruchomiliśmy kontakty, które pomogły nam ostatecznie przekonać federację – tłumaczy prezes Grodecki.

 

 

Jednym z argumentów przemawiających za naszą drużyną był… kryzys ekonomiczny, który nie ominął także europejskiej siatkówki. Wszyscy świetnie zdawali sobie sprawę, że obok Włochów (którzy mają w LM już trzy ekipy), najwyższy poziom sportowy prezentują zespoły rosyjskie. Ale tym razem przeważył aspekt finansowy, bo wyprawy np. do Moskwy byłyby dla wielu drużyn bardzo kosztowne. A jeśli porównamy organizację polskiej i rumuńskiej ligi, staje się jasne, że w rywalizacji z Tomisem Jastrzębski Węgiel miał ogromne szanse na sukces. Na decyzję CEV wpływ miały także mecze, które w minionym sezonie rozgrywano w naszym kraju. Nikt nie był w stanie pobić frekwencji na grupowych spotkaniach PGE Skry rozgrywanych w Łodzi (średnia 9500 kibiców), ani choćby zbliżyć się do atmosfery, jaka panowała w tych starciach. Działacze europejskiej federacji kilkakrotnie podkreślali, że polska publiczność daje gwarancję stworzenia niesamowitego widowiska. Nie wolno też zapominać o sukcesach sportowych naszych zespołów. Skra odpadła dopiero w ćwierćfinale, przegrywając z Iskrą Odincowo, a młodzież z Częstochowy sprawiła megasensację eliminując z rozgrywek Coprę Piacenca, jak się później okazało – mistrza Włoch.

 

 

Gra w Lidze Mistrzów to zaszczyt, ale jeszcze nie mogę uwierzyć w tę wiadomość, bo na razie dostałem tylko sms-a od znajomego – mówi Paweł Rusek, libero ekipy z Jastrzębia- Zdroju. Awans do elity może zmusić działaczy do zmiany części transferowych planów. Na razie z ekipy odeszło kilku klasowych zawodników, a zespół uzupełniła zdolna młodzież. Do Jadaru przeniósł się atakujący Robert Prygiel, a środkowy Wojciech Jurkiewicz wybrał Delectę. Na dodatek filar drużyny Francuz Guillaume Samica, którego chciały mieć w swoim składzie także inne najlepsze polskie zespoły, ostatecznie nie zostanie w naszym kraju. Wyjeżdża grać do Grecji, gdzie będzie klubowym kolegą Pawła Zagumnego w Panathinaikosie Ateny. – Nie będziemy szaleć na rynku transferowym, ale i tak jestem spokojny o naszą drużynę. Nie zmarnujemy swojej szansy – zapewnia prezes.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved