Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Już cztery siatkarki opuściły Pronar Zeto Astwę AZS Białystok

Już cztery siatkarki opuściły Pronar Zeto Astwę AZS Białystok

x - [stare] AZS Białystok (K) - 2008/2009
fot. archiwum

- Do połowy maja powinniśmy dopiąć większość spraw kadrowych - powiedział niedawno Hubert Kaczyński, członek zarządu Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok. Niestety, drużynę zdążyły opuścić już cztery zawodniczki, nikt nowy nie przybył, zaś na domiar złego szykują się kolejne pożegnania.

Dostałem poważną ofertę ze Stali Mielec i zastanawiam się, czy jej nie przyjąć – mówi Rafał Prus, drugi trener zespołu. 33-letni szkoleniowiec pracował dotychczas w Białymstoku jako asystent Dariusza Luksa, a w Mielcu dostałby szansę poprowadzenia w ekstraklasie drużyny na własne konto.

 

Nic jeszcze nie jest przesądzone, bo wciąż mam nadzieję, że dogadam się z działaczami Pronaru Zeto Astwy AZS – tłumaczy Prus.



 

Szanse na porozumienie maleją jednak z każdym dniem. Wbrew zapowiedziom prawdopodobnie nic także nie wyjdzie z zapowiadanych głośnych transferów Joanny Kaczor z Muszynianki Muszyna czy Mileny Sadurek z Farmutilu Piła.

 

Nie zawsze było jak trzeba

 

Wygląda na to, że trzeba będzie raczej uzupełnić zespół niż faktycznie go wzmocnić, gdyż wszystkie najlepsze polskie siatkarki mają już coś na oku i nie jest to Białystok. – Nie ukrywam, że regulowanie spraw finansowych nie zawsze było takie jak trzeba – mówi Dominika Koczorowska, czwarta zawodniczka, która zadeklarowała, że odchodzi z klubu.

 

Wcześniej podobną decyzję podjęły Agata Karczmarzewska, Izabela Żebrowska i Marlena Mieszała. Ta ostatnia ma jednak wciąż ważny kontrakt z Pronarem Zeto Astwą AZS i pojawiła się nawet we wtorek w Białymstoku.

 

Przyjechałam, bo akurat mamy kilkudniowy okres roztrenowania, a ponadto pewne sprawy trzeba pozałatwiać do końca – mówi tajemniczo była środkowa białostoczanek.

 

Wśród obecnych na sali były jeszcze Katarzyna Walawender, Ilona Gierak i Joanna Szeszko. Zabrakło Katarzyny Kalinowskiej i Magdaleny Saad, które biorą udział w mistrzostwach Polski w siatkówce plażowej. Nie znaczy to jednak, że wszystkie wymienione zagrają w przyszłym sezonie w Białymstoku.

 

Bardzo poważnie się zastanawiam nad podpisaniem kontraktu. To ciężka decyzja, zwłaszcza, że zewsząd słyszy się o trudnej sytuacji finansowej klubu – mówi Walawender.

 

Być może zawodniczki staną się bardziej ufne, gdy białostockim działaczom uda się przeprowadzić jeden bądź drugi transfer. Oznaczać to będzie wiarygodność klubu, jako partnera do interesów.

 

Na razie nie wiadomo nawet, kiedy i czy w ogóle obejmie zespół trener Alojzy Świderek, którego przyjście do Białegostoku oznajmiono już ponad miesiąc temu. – Wszystko zależy od działaczy, a nie ode mnie. Nie ukrywam, że sytuacja jest patowa i nie do końca klarowna, ale nie potrafię udzielić odpowiedzi, kiedy obecny stan rzeczy ulegnie zmianie – tłumaczy Świderek.

 

Gedania będzie w zasięgu

 

Taki obrót sprawy powoduje, że trudno wyobrazić sobie, żeby Pronar Zeto Astwa AZS miał w przyszłym sezonie walczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie się. To na szczęście, wydaje się całkiem realne, bo podobnie wyglądają sprawy w kilku innych klubach ekstraklasy. Przykładem może być Gedania Żukowo, z którą już pożegnały się podstawowe zawodniczki – Katarzyna Wellna i Maja Tokarska (odeszły do Farmutilu Piła) oraz Elżbieta Skowrońska (wzmocniła Muszyniankę Muszyna). Ale nie na to chyba liczyli białostoccy kibice…

 

*Autorem tekstu jest Tomasz Dworzańczyk

źródło: Kurier Poranny

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved