Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Wystartowały Mistrzostwa Polski Kadetów

Wystartowały Mistrzostwa Polski Kadetów

rozgrywki młodzieżowe
fot. archiwum

Dziś w Częstochowie rozpoczął się finał MP Kadetów. W grupie A ze swych pojedynków zwycięsko wyszły Skra Bełchatów oraz Metro Warszawa. W grupie B natomiast triumfowały Resovia Rzeszów i Jastrzębie Borynia.

Turniej rozpoczął się niezwykle zaciętym pojedynkiem pomiędzy ekipami z Radomia i Warszawy. Czarni, po wyrównanej walce w końcówce, wygrali pierwszego seta na przewagi – 28:26. Odsłona kolejna również była zacięta i wyrównana, a jej losy rozstrzygały się w ostatnich akcjach. Ostatecznie, górą byli zawodnicy warszawskiego Metra (25:23), którzy w secie trzecim przeszli załamanie. Ich rywalom wychodziło niemal wszystko, czego dowodem jest zwycięstwo do 16. Po przerwie podopieczni Mirosława Sroki wyszli na boisko wyraźnie odmienieni i powrócili do wyrównanej walki z przeciwnikiem. Jej owocem było doprowadzenie do tie-breaka. Set piąty rozpoczął się serią trzech punktów zdobytych przez zawodników Metra. Radomianie nie dawali jednak za wygraną, szybko doprowadzając do remisu i gry punkt za punkt. Podobnie jak pierwsza odsłona, tie – break zakończył się walką na przewagi.

 

Najlepszym zawodnikiem tego meczu wybrano Igora Grunta (KS Metro Warszawa).



 

Czarni Radom – Metro Warszawa 2:3

(28:26, 23:25, 25:16, 24:26, 14:16)

 

Składy zespołów:

Czarni : Gonciarz, Pszenny, Ostrowski, Wachnik, Michalski, Grzechnik, Filipowicz (libero) oraz Bucki, Skwarek i Wanat

Metro : Zacharski, Nowosadko, Skwarek J., Rembecki, Grunt, Kubak, Olenderek (libero) oraz Markiewicz, Boniecki, Juszt, Zając i Prusik.

 

Powiedzieli po meczu:

Mirosław Sroka – trener KS Metro Warszawa : Nie ukrywam, że jest to dla nas trudny rywal, z którym w rozgrywkach wojewódzkich bardzo często się "bijemy" i zawsze są to mecze niezwykle emocjonujące, bo rozgrywane pomiędzy dwoma równorzędnymi ekipami. Ktoś musi jednak wygrać, taki jest sport, cieszę się, że dziś to my byliśmy górą. Wiedzieliśmy, że jak zwykle będzie czekała nas ciężka przeprawa i liczyliśmy się z tym, że zwyciężyć wcale nie będzie łatwo. Przyjechaliśmy na ten turniej, aby nawet jeśli nie uda nam się wygrać jakiegoś meczu, to na pewno dać z siebie wszystko .

 

Krzysztof Michalski – kapitan RCS Czarnych Radom : Myślę, że mecz stał na wysokim poziomie. Zabrakło nam chyba doświadczenia i w końcówce uciekło nam niestety kilka punktów. Mimo wszystko wydaje mi się, że zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie. Z Warszawą rozegraliśmy już wiele pojedynków – niektóre wygraliśmy, inne przegraliśmy. Teraz będziemy się starali wygrać z gospodarzem, czemu mam nadzieję podołamy, a później spróbujemy pokonać i Skrę Bełchatów .

 


 

Gospodarz turnieju nie zaliczy swego pierwszego występu do udanych. Pomimo stosunkowo łatwej wygranej z seta pierwszego, miejscowemu Delic-polowi nie udało się powtórzyć podobnego wyniku w odsłonach kolejnych. Częstochowianie przegrali partię drugą do 19, w trzeciej postawili rywalowi poprzeczkę znacznie wyżej, ale to nie wystarczyło na dobrze grający zespół z Bełchatowa. O czwartej i jak się później okazało ostatniej partii spotkania, podopieczni trenera Kowalczyka zapewne woleliby zapomnieć. Świetnie grający rywale szybko zbudowali przewagę nad zawodnikami z pod Jasnej Góry i powiększali ją z każdą kolejną minuta spotkania. Duża liczba błędów własnych popełnionych przez gospodarzy w końcówce seta pozwoliła podopiecznym Marka Kwiecińskiego na wygraną do 16.

 

MVP meczu został Paweł Kozłowski (EKS Skra Bełchatów) .

 

Delic Pol Częstochowa – Skra Bełchatów 1:3

(25:19, 19:25, 23:25, 16:25)

 

Składy zespołów:

Delic-Pol : Kaczyński, Strubbe, Modzelewski, Szadkowski, Popik, Kowalski T., Bik (libero) oraz Andrzejewski, Grajoszek i Dankowski.

Skra : Cieślak, Koźmiński, Górski, Maćkowiak, Mroczkowski, Pacholak, Dembiec (libero) oraz Tokarczyk i Kozłowski.

 

Powiedzieli po meczu:

Karol Andrzejewski – kapitan Delic-Polu Norwid Częstochowa : Nie udało nam się dziś niestety wygrać, pomimo że byliśmy naprawdę zmotywowani i zmobilizowani. Nie wiem, co przyczyniło się do tego wyniku. Może trochę zjadła nas trema, dlatego, że dotąd nie graliśmy przed tak licznie zgromadzoną publicznością. Słabsze przyjęcie spowodowało, że rozgrywający nie mieli szansy, żeby pokazać swoje możliwości i grać kombinacyjnie, przez co atak też nie wyglądał najlepiej. Walczymy jednak dalej, jutro damy z siebie wszystko .

 

Marek Kwieciński – trener EKS Skry Bełchatów : Jestem zadowolony, szczególnie że pierwszy mecz w turnieju przyszło nam grać przeciwko gospodarzowi. Było bardzo ciężko, a po pierwszej partii nic nie zapowiadało, że mecz zakończy się dla nas tak pomyślnie. Chłopaki się na szczęście podnieśli i wygrali. Początek dla nas udany, ale czasem jest tak, że po korzystnym otwarciu przychodzi kryzys, więc lepiej nie zapeszać. Pod tym względem obawiam się tego turnieju, ale do trzech razy sztuka. Poprzednio wygrywaliśmy po dwa spotkania w grupie, ale brakowało nam na przykład seta, żeby wejść do najlepszej czwórki, więc mam nadzieję, że tym razem przełamiemy schemat .

 


 

Pierwsze spotkanie w rozgrywkach grupy B pełnie było niespodziewanych zwrotów akcji. Seta pierwszego wygrali kędzierzynianie. W dwóch kolejnych odsłonach zdecydowanie lepsi byli zaś zawodnicy z Jastrzębia, o czy świadczyć mogą wysokie zwycięstwa, kolejno do 18 i 16. Przez dłuższą część partii czwartej wydawało się, że górą będą jastrzębianie. Od stanu 22:18 podopieczni Michała Chadały rozpoczęli udaną pogoń za rywalem, której efektem było doprowadzenie do tie-breaku. Sił nie wystarczyło jednak na kolejną, piąta już odsłonę przegraną przez zawodników z Opolszczyzny do 10.

 

Najlepszym zawodnikiem okrzyknięto Szymona Wilka (KS Jastrzębie Borynia) .

 

Jastrzębie Borynia – MMKS Kędzierzyn-Koźle 3:2

(20:25, 25:18, 25:16, 25:27, 15:10)

 

Składy zespołów:

Kędzierzyn : Księżarek, Czumałowski, Ratajczyk, Łapszyński, Wojciechowski, Wilga, Pizuński (libero) oraz Bębenek, Suszek, Andrulewicz

Jastrzębie : Sprawka, Wanat, Dobosz, Banasiak, Wilk, Radomski, Kukuczka (libero) oraz Niesporek, Świstak, Ziajka

 

Powiedzieli po meczu:

Bogdan Szczebak – trener KS Jastrzębia Borynii : – Oczywiście wrażenia po meczu jak najbardziej pozytywne. Od finału Mistrzostw Śląska, odbywającego się tutaj w Częstochowie, kiedy to przegraliśmy z gospodarzami, nie odnieśliśmy porażki w żadnym spotkaniu, a u siebie przed dwoma tygodniami w półfinale rozegraliśmy dwa tie-breaki. Tutaj mogło być nawet 3:1, bo prowadziliśmy w czwartym secie 23:19, ale podnieśliśmy się, podobnie jak w tie-breaku, którego początek należał do kędzierzynian. Nie chcę zbyt wiele mówić, żeby nie zapeszyć, bo nikt się chyba nie spodziewał, że Jastrzębie będzie grało w takim stylu, ale my robimy swoje, idziemy naszą drogą i nie patrzymy na innych. Oby tak dalej!

 

Michał Chadała – trener MMKSu Kędzierzyn-Koźle : To fakt, że graliśmy tie-break, ale nie był to mecz, jakiego się spodziewałem zobaczyć. Myślę, że jeśli ktoś przyjeżdża na finał Mistrzostw Polski to chce pokazać się z jak najlepszej strony i chce wygrać, ale tego naszej drużynie dziś bez wątpienia zabrakło. Mam nadzieję, że jutro zmobilizujemy się i w dwóch kolejnych spotkaniach uda nam się zapewnić awans do najlepszej czwórki zawodów, a dalej może będzie nam szło troszeczkę łatwiej .

 


 

Zdecydowanym zwycięstwem AKS Resovii Rzeszów zakończył się ostatni pojedynek pierwszego dnia turnieju Mistrzostw Polski Kadetów. W każdym secie rzeszowianie niemal od początku wszystkich partii uzyskiwali prowadzenie i do końca nie pozwalali zawodnikom z Wrocławia na przejęcie inicjatywy. Efektem tego były łatwe zwycięstwa do 16 i 17.

 

MVP meczu został Kamil Durski (AKS Resovia Rzeszów) .

 

Gwardia Wrocław – Resovia Rzeszów 0:3

(16:25, 16:25, 17:25)

 

Składy zespołów:

Resovia : Długosz, Durski, Bońkowski, Świst, Peszko, Płonka, Głód (libero) oraz Kalandyk, Madej, Gancarz i Przystaś

Gwardia : Lubaczewski, Dzięciołowski, Dmuch, Gniewek, Superlak, Stachowiak, Wąsowicz (libero) oraz Leszczyński

 

Powiedzieli po meczu:

Kamil Durski – kapitan AKS Resovii Rzeszów : Udało nam się dziś zagrać naprawdę spokojny mecz. Wyszliśmy na parkiet odprężeni, nie czuliśmy presji czy stresu i to nam bardzo pomogło. Pokazaliśmy się z dobrej strony i świetnie nam się grało. Przed nami kolejni rywale, koncentrujemy się na następnych spotkaniach i oczywiście chcemy walczyć o złoto (śmiech) .

 

Tomasz Pajor – trener KS Gwardii Wrocław : Zespół z Rzeszowa jest faworytem turnieju, co potwierdził w tym meczu. Musielibyśmy się wznieść na 150% swoich możliwości, żeby spróbować grać z nimi jak równy z równym. Są drużyną o dobrych warunkach fizycznych, ograną na ważnych imprezach, choćby ostatnie złoto Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, także trudno nam było urwać im choć seta. Robiliśmy co w naszej mocy, ale nie udało się. Zastanawiam się czy któryś zespół z naszej grupy wyrwie Resovii 20 punktów (śmiech) .

 

Zobacz również:

Wyniki i tabela grupy A finału MP Kadetów

Wyniki i tabel grupy B finału MP kadetów

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved