Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Czarne chmury nad Piastem

Czarne chmury nad Piastem

Piast Szczecin
fot. archiwum

Sytuacja Piasta Szczecin nie jest za ciekawa. Decyzje miały zapaść w poniedziałek i po części zapadły. Miasto negatywnie ustosunkowało się do propozycji Piasta w sprawie umowy promocyjnej na kwotę 360 tys. złotych do końca roku.

Z tego co udało się dowiedzieć nieoficjalnie dziennikarzom portalu ligowiec.net, nie oznacza to jednak, że Miasto nie chce pomóc klubowi. Problem w tym, że już nie ma praktycznie zespołu. Wczoraj wieczorem doszło do oficjalnego pożegnania zawodniczek z klubem.

Tak więc jak nawet znajdą się pieniądze na występy w 1 lidze – to nie ma kim grać. Ponownie będzie trzeba ściągać zawodniczki z Polski. Jeśli pieniądze się nie znajdą klub ma dwa rozwiązania. Odsprzedać miejsce w 1 lidze i grać w drugiej, albo ogłosić upadłość spółki, która ma ponad 100 tys. złotych długu.

Szczecin nie ma zespołu w ekstraklasie i to trzeba zmienić. My bylibyśmy najbliżsi tego celu – uważa prezes Płuciennik. – Piłkarze Pogoni czy ewentualnie koszykarze AZS będą w I lidze się ogrywać, a my mogliśmy osiągnąć sukces. Zresztą małym kosztem, bo siatkówka kobiet jest sportem tanim w porównaniu np. z siatkówką męską czy koszykówką. O futbolu nawet nie wspomnę.



Problem w tym, że w sportowym budżecie miasta nie ma już wolnych funduszy, w dodatku zespół miał wywalczyć awans już w tym sezonie. Po raz trzeci z rzędu było blisko, a skończyło się tradycyjnie – rozczarowaniem. Płuciennik i kapitan zespołu Paulina Chojnacka rozmawiali już z Robertem Szychem, dyrektorem wydziału sportu, ale na razie nie dostali dobrych informacji.

Był wniosek klubu o 360 tys. zł na drugie półrocze tego roku, ale musieliśmy odmówić. Chcemy pomóc, ale nie w tak dużym zakresie. Mam nadzieję, że prezes to zrozumiał i szybko opracuje inną wizję Piasta – mówi Szych. – Na razie przedstawiano nam plan, by zespół walczył o awans. Myślę, że na razie cele drużyny – w obecnej sytuacji finansowej – muszą być inne.

Płuciennik straszył, że odsprzeda miejsce w I lidze. Teraz wycofuje się z tej możliwości. – Wolałbym spaść do II ligi, niż sprzedawać miejsce. Wciąż nie tracę nadziei, że fundusze w mieście się znajdą – uważa prezes.

Jesteśmy umówieni na kolejne spotkania i będziemy szukać innych form pomocy – zaznacza Szych.

O sytuacji są informowane zawodniczki. Zdecydowanej większości kończą się 31 maja kontrakty. W poniedziałek spotkały się z szefem klubu i… pożegnały się. – Dziewczyny chciałyby tu zostać, bo w Szczecinie jest świetna atmosfera, był dobry zespół. W rok zdecydowanie poprawiliśmy frekwencję na trybunach, jest zorganizowany doping, dużo osób zaangażowało się we współpracę, a mecze stały się widowiskami. Ciężko to przekreślać. Mam nadzieję, że zawodniczki już nie siedzą u innych prezesów klubów, tylko jeszcze czekają na decyzje w Szczecinie. Jeśli jednak nie znajdą się pieniądze – będziemy mogli zaproponować dużo mniejszą kwotę, a to pewnie oznacza, że nie wszystkie zaakceptują nowe warunki – twierdzi Płuciennik.

Kto w zamian? – Rozmawialiśmy wstępnie z kilkoma zawodniczkami, w większości młodymi. Na razie bez konkretów – odpowiada prezes Piasta.

Stanowisko radnych i władz miasta było takie, by klub opracował kosztorys wydatków dla zespołu walczącego w dolnych rejonach tabeli. Płuciennik na razie tego nie zrobił, ale na następne spotkanie w magistracie ma być przygotowany. Na większe pieniądze klub może bowiem liczyć dopiero w 2010 r.

źródło: gazeta.pl, ligowiec.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved