Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Daniel Castellani: Jest między nami feeling

Daniel Castellani: Jest między nami feeling

Daniel Castellani
fot. archiwum

Blisko dwa tygodnie trwa już zgrupowanie reprezentacji w Spale. Jest to pierwsze tego typu spotkanie zawodników z nowym selekcjonerem. Swoimi wrażeniami dotyczącymi zgrupowania podzielił się Daniel Castellani. W rozmowie z Dziennikiem Polska trener poruszył także inne tematy.

Paweł Hochstim: Blisko dwa tygodnie trwa już zgrupowanie reprezentacji w Spale, pierwsze pod Pana wodzą. Jakie ma Pan wrażenia?

 

Daniel Castellani: Mogę mówić tylko dobre rzeczy. Widzę u zawodników duży entuzjazm i ogromną motywację do pracy. Cieszę się, że z nimi pracuję i mam nadzieję, że osiągniemy sukces. Na pewno zrobimy wszystko, by tak się stało.



 

W kadrze trenującej w Spale brakuje wielu podstawowych zawodników. Ma Pan m.in. trzech juniorów, którzy wywalczyli awans do mistrzostw świata.

 

Tak, dołączyli już do nas. Ustalimy zasady ich pobytu z trenerem Stanisławem Gościniakiem, który prowadzi drużynę juniorów. Wcześniejsze ustalenia były takie, że zawodnicy wrócą do reprezentacji juniorów dwa tygodnie przed mistrzostwami świata. To były jednak ustalenia pierwotne. Jeśli trener Gościniak będzie chciał je zmodyfikować, to na pewno dojdziemy do porozumienia.

 

Niemal co roku głównym tematem siatkarskich kibiców jest stan zdrowia zawodników. Także teraz nie jest inaczej, bo kontuzji Panu nie brakuje.

 

Mamy pięciu zawodników z problemami: Mariusz Wlazły, Sebastian Świderski, Marcin Wika, Grzegorz Łomacz i Bartłomiej Neroj. Jesteśmy z nimi w kontakcie i wiemy, że mają kłopoty zdrowotne. Mariusz korzysta z doświadczenia lekarzy w Lyonie i mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia. Wcześniej wypadł nam inny atakujący Grzesiek Szymański, który musiał poddać się operacji. Niewykluczone, że zabieg czeka także Wikę, chociaż ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Pojawił się na zgrupowaniu, ale musiał wyjechać. Lekarz kadry ocenił jego przypadek jako trudny, bo kontuzja kolana nie jest sprawą nową.

 

Michał Winiarski mówi, że lekarz zaleca mu dwa miesiące odpoczynku od siatkówki.

 

Wiem, że musi odpocząć, ale chyba niekoniecznie aż dwa miesiące. Każdy w tej kadrze musi chcieć w niej być. Nie będę nikogo przymuszał, ale też nikogo nie zamęczę. Ja rozumiem problemy zdrowotne siatkarzy i je szanuję. Chcę, by w reprezentacji grali wszyscy najlepsi, ale tylko tacy, którzy chcą w tej drużynie być.

 

Zawodnicy nie chcą porównywać Pana z Raulem Lozano, ale widać, że czują się swobodniej. Jest już regulamin kadry, który dla Lozano był sprawą najważniejszą?

 

Oczywiście. Regulamin powstał. Jest naszym wewnętrznym dokumentem, więc nie będę go ujawniał. Został przekazany zawodnikom, którzy znają już jego treść i mają się wypowiedzieć, co o nim sądzą. Później regulamin wejdzie w życie i wszyscy będą musieli go przestrzegać.

 

Jest równie restrykcyjny jak ten za kadencji Lozano?

 

Generalnie tego typu regulaminy nie różnią się specjalnie. Wiadomo, że mówią o tym, czego przede wszystkim nie wolno lub nie powinno się robić. Żadnych niespodzianek tam nie ma. Regulamin jest tylko czymś, co pomaga mi w pracy. Nie jest to taryfikator kar, bo nie chodzi o to, by kogoś ścigać, a jedynie by wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, co jest najważniejsze. Wiem, że jest krótszy od poprzedniego.

 

Myślał Pan już o składzie na pierwsze mecze? Wydaje się, że największe problemy będzie Pan miał na rozegraniu i w ataku.

 

Jestem spokojny o rozegranie. Woicki i Łomacz może nie mają zbyt wielkiego doświadczenia międzynarodowego, ale pokazali w lidze i pokazują w Spale, że można na nich liczyć. A w ataku? Nie widzę problemów. Jakub Jarosz jest już gotowy. Marcel Gromadowski także. Nie ma się czym przejmować. Wiadomo, że Liga Światowa jest szansą dla wielu zawodników.

 

Wiadomo, że w eliminacjach do mistrzostw świata i finałach mistrzostw Europy będzie Pan korzystał z wielu graczy, których dziś w Spale nie ma. Kiedy ci, nazwijmy ich starszymi zawodnikami, zaczną przygotowania?

 

22 czerwca przyjadą do Spały. Ale oni już pracują, bo dostali program przygotowań i wiedzą, co mają robić. Na pewno więc nie będą leniuchować, bo to są profesjonaliści.

 

Gdy słuchałem Pana na gali kończącej sezon w Skrze, widać było wzruszenie, gdy żegnał się Pan po trzech latach z drużyną, z którą wygrywał Pan ligę rok po roku.

 

Skra była dla mnie jak rodzina. To wspaniały klub i jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem w nim pracować. Właściwie nie było zmartwień. Trafiłem na świetnych ludzi i doskonale się dogadywaliśmy. Wierzę, że w reprezentacji będzie tak samo. Jestem bardzo zbudowany postawą chłopaków na zgrupowaniu. Każdy walczy, każdy widzi, że ma szansę i chce ją wykorzystać. O to właśnie mi chodziło. Czuję, że wytworzył się między nami feeling. Oni widzą i czują, że jestem zadowolony z ich pracy. Po ciężkim treningu często zostają i proszą o następne ćwiczenia. Nie ma dla trenera niczego lepszego niż grupa, która chętnie pracuje.

 

*Więcej w Dzienniku Polska

*Rozmawiał Paweł Hochstim

źródło: Dziennik Polska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved