Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Wisła na piątkę w meczu z Węgierkami

Wisła na piątkę w meczu z Węgierkami

Wisła Kraków
fot. archiwum

Choć Polak-Węgier dwa bratanki, to Wiślaczki nie okazały im słynnej polskiej gościnności. Dziś Wisła Kraków pokonała 5:0 Nyiregyhazi Foiskola. Jutro o 15.00 rewanż, który jednocześnie będzie ostatnim meczem Anny Przybyło w Polsce.

Dla siatkarek Wisły Kraków sezon zakończył się już prawie dwa miesiące temu i z pewnością będą chciały jak najszybciej o nim zapomnieć. Zawodniczki są w trakcie roztrenowania, jednak w ten weekend przyszło im rozegrać dwa mecze sparingowe z węgierską drużyną Nyiregyhazi Foiskola . Ekipa gości zakończyła zmagania w lidze dwa tygodnie temu, zajmując 12. miejsce w stawce szesnastu drużyn. – Porównując poziom polskiej i węgierskiej ekstraklasy, zdecydowanie lepiej wypadają Polki. W lidze występuje 16 drużyn, które podzielone są na dwie grupy. W pierwszej, walczącej o miejsca 1.-8., liczą się tak naprawdę cztery drużyny. My graliśmy w tej drugiej grupie – powiedział trener Nyiregyhazi. Spora różnica wydaje się być także między węgierską ekstraklasą, a polską I ligą, bowiem spadkowicz z I ligi wręcz zdeklasował drużynę ze środka węgierskiej ekstraklasy.

 

Krakowianki wystąpiły w nieco innym składzie, niż ten, który kończył rozgrywki I ligi. Trener Lesław Kędryna miał do dyspozycji tylko jedną rozgrywającą, Joannę Mokrzycką . Aleksandra Filip i Iwona Kuskowska w ten weekend występują bowiem w turnieju strefy C mistrzostw Polski szkół wyższych w siatkówce plażowej. Natomiast Gabriela Gasidło i Paulina Stojek nabawiły się kontuzji i nie mogły pomóc swoim koleżankom. W nietypowej roli wystąpiła Stojek, które to spotkanie… sędziowała jako sędzia liniowy. – Serce bolało, kiedy musiałam pokazywać na niekorzyść Wisły, no ale co zrobić? – przyznała po meczu Paulina. Miejsce nieobecnych zajęły Natalia Środa , Marika i Klaudia Janota .



 

Wiślaczki, choć już dawno zakończyły sezon, znacznie lepiej zaprezentowały się na parkiecie. Pierwsza partia pozwalała mieć nadzieję na zacięty mecz. Wiślaczki, głównie dzięki lepszej organizacji oraz skuteczniejszej grze w ataku, utrzymywały kilkupunktową przewagę (16:12). Wtedy jednak zaczęły popełniać proste błędy. Choć Węgierki wirtuozkami siatkarskiego rzemiosła nie są, jednak trzeba im oddać, że doskonale wiedzą na czym polega gra w siatkówkę. Spokojną grą w momentach kryzysu Wisły odrobiły stratę, doprowadzając do remisu (16:16). W końcówce jednak to gospodynie zachowały więcej zimnej krwi, popisując się skutecznymi blokami. Seta zakończyła efektownym atakiem Klaudia Janota .

 

Druga partia upłynęła pod hasłem „Żocho Show”. Już na początku seta Magdalena Żochowska popisała się serią zagrywek (9:2), a następnie znakomitymi atakami ze skrzydeł oraz blokami. Dzielnie wspierały ją także pozostałe koleżanki. I choć Węgierki dwoiły się i troiły w obronie, nie uchroniło je od wysokiej porażki (25:11).

 

Niemoc przyjezdnych trwała także w trzeciej partii. Na pierwszy rzut oka było już widać, że gra siatkarek Nyiregyhazi była znacznie słabiej zorganizowana. Często też zdarzały im się proste błędy, przez co wielokrotnie ich ataki lądowały poza polem gry. Nie najlepsza postawa Węgierek nie wpłynęła jednak negatywnie na formę kilkuosobowej grupy kibiców, którzy przyjechali wraz ze swoim zespołem do Krakowa. W trudnych momentach głośnym dopingiem starali się wspomóc swoje siatkarki. Trzecia partia zakończyła się jednak wygraną Wisły do 17.

 

W kolejnej walka była już znacznie bardziej wyrównana, a jej przebieg łudząco przypominał pierwszego seta. Krakowianki, po wypracowaniu wysokiej przewagi (17:10), ogarnęła niemoc. Najbardziej było to widoczne w przyjęciu, co wykorzystały przeciwniczki. Kto wie, jak zakończyłby się set, gdyby nie kontuzja węgierskiej rozgrywającej, która spadając po bloku skręciła kostkę. To zdarzenie wybiło z uderzenia siatkarki Nyiregyhazi, które bliskie były odrobienia strat. Na zakończenie partii kibice mogli oglądać najlepszą akcję meczu. Obydwie drużyny wymieniały się ciosami, a broniące „wyciągały” niemal niemożliwe piłki. Z tej wymiany zwycięsko wyszły jednak Wiślaczki, które po efektownym ataku Anny Przybyło (nominalnie występującej na pozycji libero), zwyciężyły do 22.

 

Siatkarki Nyiregyhazi chciały choć na zakończenie meczu „ugrać” honorowego seta. Przez znaczną część partii, rozgrywanej do 15, wydawało się, że dokonają tego. Przyjezdne prowadziły bowiem 7:2. Wtedy jednak w polu zagrywki pojawiła się Sabina Rusinek , która swoją zagrywką sprawiła przeciwniczkom ogromne problemy, zmuszając je do rozgrywania czytelnych akcji. Dzięki temu chwilę później na tablicy widniał wynik 7:7. Od tego momentu rozpoczęła się walka punkt za punkt. Więcej zimnej krwi zachowały jednak krakowianki, które zwyciężyły po grze na przewagi 17:15, a tym samy w całym meczu 5:0.

 

Choć siatkarki Nyiregyhazi przegrały we wszystkich partiach, należy pochwalić przede wszystkim za bardzo ofiarną i zarazem widowiskową grę w obronie. Żadna piłka nie była dla nich straconą i każdą starały się ostatecznie przebić na stronę przeciwniczek. Z postawy swoich zawodniczek nie do końca zadowolony był trener – Sezon zakończyliśmy dwa tygodnie temu i dziś dziewczyny zagrały znacznie słabiej niż zwykle – przyznał. – Sporo problemów sprawiły nam piłki, ponieważ na co dzień gramy Mikasami – wyjaśnił. Drużyna Nyiregyhazi to beniaminek węgierskiej ekstraklasy, a trzon drużyny stanowią studentki. – Sezon zakończony, trawa sesja na uczelni więc trudno o dobre przygotowanie – wyjaśnił.

 

Drugie spotkanie rozegrane zostanie w niedzielę o godzinie 15.00. Będzie to pożegnalny mecz Anny Przybyło , która przez 14 lat była zawodniczką Wisły Kraków. Wstęp na mecz – wolny.

 

Wisła Kraków – Nyiregyhazi Foiskola 5:0

(25:22, 25:11, 25:17, 25:21, 17:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved