Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Pożegnania w Asseco Resovii

Pożegnania w Asseco Resovii

x - [stare] Resovia Rzeszów
fot. archiwum

Serb Aleksandar Mitrović, Michał Kaczmarek, Kubańczyk Ihosvany Hernandez, Piotr Łuka i Paweł Woicki nie będą w przyszłym sezonie reprezentować barw Asseco Resovii. W zespole zostanie natomiast Serb Ivan Ilić.

Rozstania nigdy nie są czymś miłym, ale w momencie gdy do klubu ściąga się nowych zawodników, kilku „starych” graczy musi odejść. Tak też stało się w Rzeszowie, gdzie w piątek rano zarząd klubu poinformował siatkarzy o tym, że nie przedłuży z nimi umów. – Postanowiliśmy nie przedłużać kontraktów z Aleksandrem Mitroviciem, Michałem Kaczmarkiem, Ihosvany Hernandezem i Piotrem Łuką – poinformował w piątek wiceprezes Asseco Resovii Bartosz Górski. – Czekamy jeszcze na decyzję Pawła Woickiego, który ma się opowiedzieć, czy będzie chciał wypełnić kontrakt do końca, czy też rozwiążemy go za porozumieniem stron – dodał.

 

Kilku graczy nie kryło rozgoryczenia takimi decyzjami. – Na pewno jest mi żal, ale na tym świat się nie kończy. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że po tym sezonie nie zostanie ze mną przedłużona umowa – mówi Piotr Łuka, który oprócz Łukasza Perłowskiego najdłużej był związany z Resovią. – Wiem, że to była decyzja trenera Travicy. Nie było to spowodowane poziomem sportowym, bo trener mówił, że był zadowolony z moich występów. Zrozumiałem, że zadecydowały względy pozaboiskowe, że byłem tą osobą, która psuła wszystko w szatni. Nie wiem tylko, skąd trener ma takie informacje, bo w szatni z nami się nie przebierał. Myślę, że osoba, która takie rzeczy wynosiła do trenera, jest tą osobą, która psuje najwięcej, a nie zawodnicy, którzy przecież mogą się po meczu wymieniać poglądami. Według mnie to są bardziej osobiste wycieczki trenera względem mnie – dodaje ze smutkiem w głosie.



 

Losy pozostania Łuki w Rzeszowie ważyły się bardzo długo. – Wiem, że działacze do końca chcieli, żebym został, i chcę im podziękować za zaufanie. Ostatecznie jednak musieli zaakceptować wybór trenera, bo to on buduje zespół – mówi popularny „Lukas”, który dostał propozycję od działaczy pozostania w Rzeszowie, choć już nie przy pierwszym zespole. – Szanse, bym został w Rzeszowie, są, ale nikłe. Myślę, że jestem jeszcze na tyle dobrym zawodnikiem, że mogę na dobrym poziomie pograć w siatkówkę. Chciałbym się spotkać z trenerem Travicą po drugiej stronie siatki i udowodnić mu, że popełnił błąd – dodaje zawodnik, który na razie nie wie jeszcze, gdzie zagra w przyszłym sezonie. Podobno zainteresowane jego osobą są Jadar Radom i Fart Kielce. Do Radomia przeniesie się zapewne Kubańczyk Ihosvany Hernandez, a Michał Kaczmarek ma podobno propozycję z AZS-u Olsztyn.

 

Trochę bardziej skomplikowana jest sprawa z Woickim, który jest już bardzo blisko bydgoskiej Delecty. Rozgrywający reprezentacji Polski, po ściągnięciu do Rzeszowa Brazylijczyka Rafaela Redwitza, wybrał grę w pierwszym składzie zespołu z Bydgoszczy zamiast walki o „szóstkę” w Rzeszowie. Do piątkowego popołudnia nic oficjalnie jednak nie było wiadomo. Rzeszowscy działacze jednak postanowili się wcześniej zabezpieczyć. Nowy kontrakt zaproponowano więc Serbowi Ivanowi Iliciowi, który w poprzednich dwóch sezonach bronił barw rzeszowskiej drużyny.

 

W piątek resoviacy mieli też zakończyć budowanie składu na sezon 2009/2010. Ostatnim nabytkiem rzeszowskiej ekipy został 18-letni przyjmujący Mateusz Mika, który w piątek po południu miał odesłać podpisany kontrakt. Wychowanek Hejnału Kęty to przyjmujący mający 207 cm wzrostu. Mika to reprezentant Polski juniorów. W ostatnim turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata regularnie występował w wyjściowym składzie naszej kadry młodzieżowej. W Rzeszowie o miejsce w składzie rywalizował będzie z Białorusinem Alehem Akhremem, Marcinem Wiką i Krzysztofem Gierczyńskim.

 

*Autorem tekstu jest Marcin Lew

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved