Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Nadchodzi zmiana warty

Nadchodzi zmiana warty

Polska Siatkówka - logo
fot. archiwum

Siatkarze powołani do kadry reprezentacji Polski aktualnie przebywają na zgrupowaniu w Spale. Pierwsze spotkania drużyny prowadzonej przez nowego trenera - Daniela Castellaniego, już w przyszłym tygodniu, z Włochami na ich terenie.

W polskiej drużynie na razie prawie sama młodzież. Ci najbardziej znani odpoczywają. Wrócą, gdy trzeba będzie w sierpniu walczyć o prawo gry w przyszłorocznych mistrzostwach świata. Podczas mistrzostw Europy w Izmirze, które rozegrane zostaną na początku września też ich zobaczymy, choć Krzysztof Stelmach, drugi trener naszej reprezentacji stawia sprawę jasno: – Nikt nie może liczyć, że zagra za zasługi. Musi najpierw udowodnić swoją wyższość na boisku. Jeśli młodzi okażą się lepsi, to oni będą stanowić o sile tej reprezentacji. Takie ustaliliśmy zasady gry i konsekwentnie będziemy się ich trzymać – mówi szkoleniowiec drużyny z Kędzierzyna Koźla, która była rewelacją PlusLigi.

 

Argentyńczyk Daniel Castellani na razie chwali ludzi z którymi współpracuje i zapał zawodników – Mój stan szczęśliwości nie bierze się z niczego. Mam wszystko czego potrzeba, czegóż więc chcieć więcej. A młodzi mają w sobie tyle zapału i talentu, że w Lidze Światowej też dadzą sobie radę – mówi były już trener Skry Bełchatów.



 

Na razie w Spale nie ma trzech juniorów (Polacy zakwalifikowali się we Włoszech do mistrzostw świata) – Fabiana Drzyzgi, Karola Kłosa i Pawła Zatorskiego, ale już w środę będą z nami na zgrupowaniu. Musiał jednak wyjechać przyjmujący Resovii, Marcin Wika, którego być może czeka operacja kolana. Z powołanych nie ma też atakującego (już Delecty) Grzegorza Szymańskiego, który ma za sobą zabieg kontuzjowanego stawu skokowego. Ci, którzy do tej pory stanowili o sile reprezentacji – Paweł Zagumny, Daniel Pliński, Sebastian Świderski, Michał Winiarski, Piotr Gacek muszą zregenerować siły – tłumaczył dziennikarzom na konferencji prasowej w Spale następca Raula Lozano.

 

Nadchodzi zmiana warty – twierdzi Stelmach i wcale nie żartuje. – Dla tych młodych chłopaków, którzy dostali szansę od Castellaniego, to życiowa szansa. Mają teraz zielone światło i jestem przekonany, że z tego skorzystają.

 

Zbigniew Bartman, jeden z najzdolniejszych siatkarzy młodego pokolenia też jest pełen wiary, że wykorzysta szansę. – Z Castellanim można dyskutować na argumenty. U Lozano podpierałem ściany, bo pozjadał wszystkie rozumy i zamiast rozmawiać wygłaszał monologi – powiedział „Rzeczpospolitej” przyjmujący (od nowego sezonu) Gazpromu Surgut. – Nie zostaję w Częstochowie, bo chcę się dalej rozwijać. Rosja to kolejny kraj w którym będę się uczył siatkówki. Mam nadzieję, że z powodzeniem. Siła zagrywki w rosyjskiej lidze, siła ich bloku jest powszechnie znana. Tak samo jak siła pieniądza. Tam, a nie we Włoszech płacą teraz najwięcej, a to też nie jest bez znaczenia – twierdzi Bartman, który ma nadzieję odgrywać znaczącą rolę nie tylko w rosyjskim klubie, ale też w drużynie Castelaniego. Zapytany, czy możliwa jest jego gra w ataku odpowiedział, że to wymysł dziennikarzy i dalej będzie przyjmującym. – W ataku świetnie poradzą sobie Jakub Jarosz i Marcel Gromadowski. I myślę, że godnie zastąpią w Lidze Światowej Mariusza Wlazłego i Grzegorza Szymańskiego.

 

W najbliższą środę polscy siatkarze lecą do Włoch, by zagrać dwa towarzyskie mecze z reprezentacją tego kraju. Po powrocie do Polski czekają ich mecze w Miliczu z Egiptem. Później przyjadą na dwa dni do Spały skąd wyruszą w świat, do Brazylii i Wenezueli, gdzie rozpoczną tegoroczną Ligę Światową.

 

Zadebiutujemy meczem z Brazylią w Sao Paulo. Cieszę się na samą myśl o tym spotkaniu – mówi Castellani, który przed laty walczył z trenerem canarinhos, Bernardo Rezende na boisku. – Dla moich młodych chłopaków, to będzie prawdziwy chrzest bojowy – mówi nowy szkoleniowiec naszej reprezentacyjnej drużyny. – I trudno sobie wyobrazić lepszą okazję. Prawie dwadzieścia tysięcy ludzi na widowni, gorąca atmosfera, więc już teraz można o takim starciu tylko śnić – dodał na zakończenie Argentyńczyk.

 

*Autorem tekstu jest Janusz Pindera

źródło: Rzeczpospolita

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved