Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Grzyb: Uważam się za profesjonalistę

Wojciech Grzyb: Uważam się za profesjonalistę

Wojciech Grzyb
fot. archiwum

Wicemistrz świata z 2006 roku, Wojciech Grzyb, po dziewięciu latach gry w rodzinnym Olsztynie przez najbliższe dwa sezony reprezentować będzie barwy Resovii. 28-letni środkowy oficjalnie zawodnikiem zespołu trenera Ljubo Travicy będzie od 1 lipca.

Zawsze darzyłem dużą sympatią Rzeszów i klub Resovii – mówi Wojciech Grzyb . – Kiedyś spędziłem w tym mieście, który jest bardzo podobny do Olsztyna, kilka lat. Skończył mi się teraz kontrakt, dostałem ciekawą propozycję od silnego zespołu z aspiracjami, który dodatkowo występować będzie w Lidze Mistrzów. Jednym z aspektów moich przenosin do Rzeszowa był też fakt, że do teściów do Chełma jest niedaleko, a przy dwójce dzieci i moich ciągłych wyjazdach ich pomoc jest nieoceniona.

 

Po dziewięciu latach gry chyba niełatwo było zdecydować się na przeprowadzkę?



 

Olsztyn to moje rodzinne miasto, gdzie z AZS-em zdobyłem kilka medali. Sentyment jest ogromny, ale uważam się za profesjonalistę i teraz przyszedł czas na zmiany. Mam nadzieję, że gra w Resovii wyjdzie mi na dobre. Postaram się nie zawieść pokładanych we mnie nadziei. Liczę też, że nauczę się jeszcze czegoś od takiego fachowca, jakim jest trener Travica.

 

Czyli długo się nie zastanawiałeś nad zmianą klubu?

 

Praktycznie w 1,5 tygodnia zostało wszystko załatwione, a cały ten transfer pilotował mój menedżer. Rozmawiałem o swojej roli w nowym zespole z prezesem Rusinkiem i trenerem Travicą. Konsultowałem się też wcześniej z chłopakami z kadry, którzy grają w Resovii i wszyscy zgodnie podkreślali, że są zadowoleni i bardzo dobrze się tam czują. Dlatego też po tylu pozytywach moja decyzja nie mogła być inna.

 

Rzeszów, jak wspominałeś, nie jest ci jednak tak do końca obcym miastem…

 

Tam tak naprawdę w szkole średniej o profilu siatkarskim rozpoczęła się na poważnie moja przygoda z tą dyscypliną. To SMS Rzeszów ukierunkował mnie na to, co będę robił w życiu, dlatego też darzę to miasto sympatią.

 

Nie jest chyba tajemnicą, że w zespole trenera Ljubo Travicy zastąpisz Ihosvany Hernandeza. Kibice przyzwyczajeni są do wysokiego poziomu, jaki prezentował Kubańczyk…

 

Problemów z presją nigdy nie miałem, umiem radzić sobie w takich sytuacjach i jakoś mi ona nie przeszkadza. O Kubańczyku można mówić w samych superlatywach. Hernandez to niezwykle doświadczony zawodnik, który potrafi grać fenomenalnie. Ja jednak też mam jakieś tam atuty i postaram się nie zawieść oczekiwań.

 

Kiedy można spodziewać się Wojciecha Grzyba w Rzeszowie?

 

Nieprędko, bo zaczęła się kadra, a wkrótce ruszają rozgrywki Ligi Światowej. Wstępnie z żoną już ustaliłem, jak będzie wyglądała nasza przeprowadzka. Odbędzie się ona w dwóch etapach. W wolnej chwili, gdy będziemy zawozić dzieci do teściów do Chełma, to zahaczymy o Rzeszów i zostawimy część rzeczy, a później już pojedzie się z drugą partią. Myślę, że akurat z tym nie powinno być problemów, choć odległość z Olsztyna do Rzeszowa jest spora.

 

Rozmawiał Rafał Myśliwiec – Super Nowości

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved