Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > S. Gościniak: Mieliśmy Włochów dobrze rozpracowanych

S. Gościniak: Mieliśmy Włochów dobrze rozpracowanych

Stanislaw Gościniak
fot. archiwum

- Mimo, iż są to młodzi chłopcy, zespół zachował się bardzo dojrzale "sprężając" się na ten mecz. Widać było pełną mobilizację - ocenia mecz z Włochami selekcjoner reprezentacji juniorów, Stanisław Gościniak.

Wczorajszy mecz miał być najtrudniejszy, a okazał się chyba jednak prostszy niż można się było spodziewać?

 

Stanisław Gościniak: – Tak się akurat złożyło, że to był finał i mecz o awans do mistrzostw świata. Mimo, iż są to młodzi chłopcy, zespół zachował się bardzo dojrzale. Bardzo "sprężyli" się na ten mecz i na boisku widać było pełną mobilizację. Choć sala była wypełniona po brzegi, a trybuny pełne włoskich kibiców, nam kompletnie to nie przeszkadzało w realizacji założeń na mecz z gospodarzami. Mieliśmy Włochów bardzo dobrze rozpracowanych taktycznie w zasadzie w każdym elemencie. Ja zawsze wychodzę z założenia, że jednym elementem meczu się nie wygra. Żeby być dobrym zespołem, trzeba mieć uniwersalnych zawodników, którzy w wielu elementach w czasie spotkania potrafią to wykorzystać. Jeśli chodzi o taktykę, to jej realizacja nie byłaby możliwa bez takich właśnie umiejętności. Nasi zawodnicy przede wszystkim zagrywką bardzo skutecznie utrudniali przyjęcie Włochom. Ułatwia to, jak wiadomo, skuteczne ustawienie bloku. To są bardzo proste rzeczy, ale tylko teoretycznie. Nam jednak udało się je zrealizować w stopniu przyzwoitym. Nie spodziewałem się, że chłopcy zagrają tak doskonale i że na terenie Włochów są w stanie wygrać tak zdecydowanie.



 

Był to trudny turniej dla polskiej ekipy?

 

Przystępując do tego turnieju, jako pierwszy trener podkreślałem w rozmowach zarówno zawodnikami, jak i ze sztabem szkoleniowym, że eliminacje są tylko etapem do mistrzostw świata. Nie możemy więc mieć jakichkolwiek obaw przed tym turniejem. Potwierdzeniem umiejętności chłopaków były dwa zwycięstwa z Brazylią, zwycięstwa z wicemistrzami Europy – Niemcami. Były to tym cenniejsze wygrane, że nie graliśmy pełnym składem ze względu na sprawy losowe. Kończyła się liga, były matury. Właściwie szóstka krystalizowała się dopiero na ostatnim zgrupowaniu w Szczyrku.

 

Jest Pan zadowolony ze swoich podopiecznych? Do szóstki weszli Konarski i Mika, który do tej pory był rezerwowym.

 

Mateusz Mika grałby już zdecydowanie wcześniej w szóstce, gdyby nie kontuzja, która wyeliminowała go na parę miesięcy i z treningów i z gry. Konarski jest odkryciem. Grał w PlusLidze, podobnie jak paru chłopaków i to pozwoliło mu na nabycie wysokich umiejętności. Chciałbym podkreślić, że cieszę się z tego, że szkoła trenerska, jeśli chodzi o szkolenie młodzieży w Polsce, od lat jest prawidłowa. Za tym idą wyniki i to, że sześciu chłopców kończących szkołę w Spale, gra już w PlusLidze. Częściej lub rzadziej, ale pojawiają się na boisku i to się liczy. Moim zdaniem świadczy to o tym, że szkolenie młodzieży jest na dobrym poziomie i jako członek wydziału szkolenia PZPS bardzo się z tego cieszę.

 

Statystycznie co sześć lat zdobywamy złoty medal na MŚJ. Jak ocenia Pan szanse swojej drużyny?

 

Na razie nie chciałbym oceniać naszych szans. Dopiero gdy zobaczę rywali, będę w stanie uplasować nasze szanse. Póki co mógłbym tylko gdybać, a nie lubię tego robić. Wstrzymajmy się jeszcze z tym pytaniem. Na razie cieszmy się z tego, że i dziewczyny i my jedziemy na mistrzostwa świata.

 

*Rozmawiała Katarzyna Biernacka – reprezentacja.net

Cały wywiad w serwisie reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved