Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Dorota Świeniewicz: Siatkówka to moja miłość

Dorota Świeniewicz: Siatkówka to moja miłość

Dorota Świeniewicz (Polska)
fot. archiwum

- Wiem, że niektórzy kręcą głowami i zastanawiają się, po co wracam na parkiet, ale siatkówka to moja miłość - mówi Dorota Świeniewicz. - Po prostu czuję, że mogę jeszcze grać, przekazać to, co mam najlepsze.

Od czasu, gdy Marco Bonitta nie zabrał pani w 2007 roku na turniej do Halle, zniknęła pani z reprezentacji. Nie było szans na porozumienie z ówczesnym trenerem kadry?

 

Dorota Świeniewicz: – Po tamtym wydarzeniu ogłosiłam, że dopóki Włoch będzie trenerem, ja nie będę grała w reprezentacji. I na tym zakończmy rozmowę o relacjach na linii Świeniewicz – Bonitta. Jednocześnie mówiłam, że jeśli dojdzie do zmiany trenera, to niczego nie wykluczam.



 

Trenerowi Jerzemu Matlakowi na początku jednak pani odmówiła i odrzuciła jego propozycję powrotu do kadry. Co zadecydowało o zmianie decyzji?

 

Pierwszy raz trener Matlak odezwał się jeszcze w trakcie trwania konkursu na selekcjonera. Zapytał, czy gdyby został wybrany, byłabym zainteresowana powrotem. Miałam nieciekawą sytuację w klubie, powiem szczerze, że siatkówka, która jest miłością mojego życia, przestała sprawiać mi satysfakcję. Potem rozwiązałam kontrakt, wróciłam do Polski i powoli dochodziłam do siebie. W międzyczasie okazało się, że trener Matlak został selekcjonerem. Ponownie zwrócił się z propozycją, ale odmówiłam. Po około dwóch tygodniach i przemyśleniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam się skontaktować z trenerem. Przekazałam mu informację, że jeśli jego oferta jest aktualna to się decyduję.

 

Dla wielu pani powrót był jednak wielkim zaskoczeniem. Wydawało się, że jest pani zdecydowana ostatecznie zakończyć karierę.

 

Rezygnując z gry w kadrze Bonitty po cichu myślałam o innym zakończeniu długoletniej przygody z siatkówką. Cieszę się, że znów będę mogła grać dla Polski. Nie chciałam rozstawać się z kadrą w taki sposób, ale nie miałam wyjścia. Na szczęście los chciał, aby pewne sprawy potoczyły się inaczej.

 

Znajdzie pani jeszcze motywację do gry w kadrze?

 

Siatkówka to pasja, bez której ciężko mi funkcjonować. Czuję się na siłach pomóc drużynie. Jestem zdrowa, nic mi nie dolega. Siatkówka nadal sprawia mi wielką frajdę. Nic nie robię na siłę. Po prostu czuję, że mogę jeszcze grać, przekazać to, co mam najlepsze. Wiem, że niektórzy kręcą głowami i zastanawiają się, po co ona wraca na parkiet i co takiego wniesie do gry. Spokojnie, coś tam jeszcze potrafię.

 

Rozmawiał Krzysztof Polaczkiewicz – Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved