Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Podsumowanie sezonu: W Bielsku nie ma tragedii

Podsumowanie sezonu: W Bielsku nie ma tragedii

BKS Aluprof Bielsko-Biała
fot. archiwum

Apetyty były większe, ale na Podbeskidziu nikt nie robi tragedii. Mimo, iż drużyna Aluprofu Bielsko-Biała zdobyła "tylko" srebrny medal Mistrzostw Polski, wywalczyła awans do Ligi Mistrzyń dzięki zdobyciu Pucharu Polski.

Po "kaliskim" zaciągu czyli sprowadzeniu do Bielska Eleonory Dziękiewicz , Anny Barańskiej , Agaty Sawickiej , Heleny Horki oraz trenera Igora Prielożnego , nikt nie miał wątpliwości, że drużyna BKS-u Bielsko to główny kandydat do detronizacji Muszynianki Muszyna. Jak to jednak w sporcie często bywa, co innego na papierze, a co innego na boisku. Chociaż w Bielsku myślano o podwójnej koronie, nikt nie robi tragedii z przegranego finału PlusLigi Kobiet. To dobrze świadczy o działaczach i sponsorach, bo pokazuje ich profesjonalizm. Drużyna przecież nie zawiodła. W trakcie sezonu sprawiła wiele radości swoim kibicom i dostarczyła im wielu emocji i niezapomnianych wrażeń. Godnie reprezentowała swoich sponsorów. Nie może tego zmienić przegrany finał. Ale po kolei…

 

Runda zasadnicza



Można by zaryzykować stwierdzenie "jak marzenie" . Ekipa Igora Prielożnego kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa i nawet, gdy gra jego podopiecznych nie wyglądała rewelacyjnie, to i tak siatkarki Aluprofu schodziły z parkietu zwycięskie. Nie będę tu zanudzał wynikami, bo kibice doskonale pamiętają jak było. Natomiast na pewno warto przypomnieć wyniki z trzech kolejek tej rundy 4. 13. oraz 18. Te dwie pierwsze, to potyczki z Muszynianką Muszyna zakończone dwukrotnie wygranymi po tie-breakach. Ta ostatnia to jedyna przegrana na zakończenie rundy zasadniczej z Gedanią Żukowo 1:3. Aluprof jednak miał już wtedy pewne pierwsze miejsce w tabeli przed play-offami i grał o pietruszkę. Chciałbym jeszcze wrócić na moment do spotkań z Muszynianką. Otóż po drugim meczu rozegranym w Bielsku siatkarka Muszynianki Milena Rosner powiedziała między innymi: – Jeśli spotkamy się z Aluprofem w play-offach to te spotkania na pewno będą jeszcze ciekawsze, bo stawka będzie zupełnie inna. A i poziom powinien być jeszcze wyższy . Jak się później okazało miała 100% racji. Oczywiście przy tak znakomitych wynikach Aluprof Bielsko-Biała nie mógł zająć innego miejsca niż pierwsze po rundzie zasadniczej.

 

Europejskie Puchary

Równolegle do zmagań w rundzie zasadniczej PlusLigi Kobiet siatkarki z Bielska grały w europejskich pucharach. Niestety po zajęciu czwartego miejsca w poprzednim sezonie, był to tylko Puchar CEV. Ale jak powiedział Igor Prielożny w jednym z wywiadów – Jeżeli chodzi o europejskie puchary to wiadomo, że puchar CEV to nie Liga Mistrzyń, ale zawsze warto o coś powalczyć . No i dziewczyny z Bielska powalczyły. W 1/16 wyeliminowały Panathinaikos Ateny tracąc w dwumeczu tylko seta, będąc drużyną zdecydowanie lepszą. Natomiast w 1/8 ekipa spod Klimczoka też była zdecydowanie lepsza od Dinama Panczevo z tą tylko różnicą, że w dwóch spotkaniach nie straciły ani jednego seta. Nie były to jednak zespoły z najwyższej europejskiej półki. Na drodze do Final Four tych rozgrywek stanęła ekipa Nikołaja Karpola Urałoczka Jekatierinburg. Wielkie nadzieje i niestety wielkie rozczarowanie. Nie chodzi o sam wynik, bo nie przegrywa tylko ten, kto nie gra, ale o nie podjęcie walki. Drużyna z Rosji była wyraźnie lepsza w dwumeczu, a bielszczanki nie ugrały nawet seta. Inną sprawą jest fakt wysłania do Jekatierinburga na mecz rewanżowy składu całkowicie rezerwowego. Jaka była faktyczna przyczyna takiego postępowania? Ocenę zostawiamy zarządowi, natomiast wielu kibiców czuło wtedy niedosyt. Miejmy nadzieję, że faktycznie był to stan zdrowia trzonu zespołu, a nie zwykłe odpuszczenie. Fakt faktem bielszczanki do Final Four nie awansowały.

 

Puchar Polski

Zanim zapadły ostateczne decyzje co do podziału medali w rozgrywkach ligowych, rozegrano Finał Pucharu Polski. Po rezygnacji Poznania z organizacji tej imprezy swoją szansę dostał Olsztyn i myślę, że w pełni ją wykorzystał. Zanim jednak Aluprof Bielsko-Biała pojechał do Olsztyna, by walczyć o trofeum, musiał pokonać w dwumeczu zespół z Dąbrowy Górniczej. W pierwszej potyczce w Bielsku byliśmy świadkami bardzo zaciętego meczu w którym dopiero tie-break wyłonił zwycięzcę. BKS pokonał podopieczne Waldemara Kawki 3:2, ale w pucharach to nie jest dobry wynik, gdy spotkanie gra się we własnej hali. W rewanżu na terenie rywala bielszczanki nie dopuściły już do nerwowej końcówki. Wygrały pewnie 3:1 i zapewniły sobie udział w finałowej rozgrywce. Jeśli chodzi o sam turniej finałowy to było szybko, łatwo i przyjemnie. 3:1 w półfinale z Centrostalem Bydgoszcz i 3:0 w finale z Muszynianką Muszyna. Muszynianka była jednak wyraźnie zmęczona Ligą Mistrzyń i półfinałem z Farmutilem Piła, wygranym dopiero po pięciu setach walki. Bardzo udany cały turniej finałowy, bo oprócz zdobycia trofeum i wielu nagród indywidualnych, siatkarki Aluprofu Bielsko-Biała zdobyły także paszporty do Ligi Mistrzyń na przyszły sezon.

 

Ostateczne rozstrzygnięcia w PlusLidze Kobiet czyli play-offy

Kiedy bielski zespół zakończył udział w rozgrywkach o Puchar Polski i europejskich pucharach, nastąpił czas ostatecznych rozstrzygnięć co do podziału medali w rozgrywkach ligowych. Mecze ćwierćfinałowe i półfinałowe BKS-u nie dostarczyły wielu emocji kibicom, ale za to dostarczyły wiele radości bielskiej publiczności. Zarówno w 1/4 jak i w 1/2 finału Mistrzostw Polski podopieczne Igora Prielożnego bez problemów pokonały swoje rywalki. Najpierw w trzech meczach pokonały AZS Białystok a później to samo zrobiły z Centrostalem Bydgoszcz. Właśnie do tego momentu trwał piękny sen BKS-u i jego wspaniałej publiczności. Do finałowej rozgrywki, oprócz Aluprofu awansowała drużyna Muszynianki Muszyna, obrońca tytułu. Trzy kapitalne spotkania i trzy porażki po tie-breakach. Porażki, ale po wspaniałej walce, a to kibice cenią i to bardzo. Nie przynosi to ujmy drużynie, a te spotkania o złoty medal na długo zapadną w pamięci kibiców, bo były to widowiska na skalę światową. W spotkaniach finałowych drużyna Muszynianki okazała się bardziej odporna i doświadczona. To bez wątpienia efekt gry w najbardziej elitarnych rozgrywkach w Lidze Mistrzyń, w których w przyszłym sezonie oprócz starego i nowego Mistrza Polski wystąpi właśnie Aluprof Bielsko-Biała.

 

Sezon ze wszech miar udany dla BKS-u Aluprof Bielsko-Biała i jego sponsorów. Został poczyniony ogromny krok do przodu, a jeśli w klubie zostanie przez dłuższy czas utrzymana wspólna strategia sponsorów, działaczy, sztabu szkoleniowego i zawodniczek to można zawojować nie tylko krajowe parkiety, ale również te w Lidze Mistrzyń. W Bielsku-Białej właśnie o to chodzi więc bądźmy dobrej myśli na kolejne lata.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved