Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Piotr Makowski: Nie odbierałem oficjalnej nominacji

Piotr Makowski: Nie odbierałem oficjalnej nominacji

Polska Siatkówka - logo
fot. archiwum

Piotr Makowski rozpoczął pracę z reprezentacją siatkarek. I tak już będzie pochłonięty nią, z przerwami, aż do 4 października - dnia finału mistrzostw Europy. - Jeszcze nie wiem, jakie będą wszystkie moje obowiązki - mówi.

Czwartek to pierwszy dzień nowego doświadczenia dla szkoleniowca GCB Centrostalu. 41-letni trener, który zaczął trenować zespoły seniorskie pięć lat temu, został wybrany przez Jerzego Matlaka, nowego pierwszego szkoleniowca reprezentacji. Od oficjalnej nominacji minęło już kilka tygodni. Teraz, kiedy zakończyły się już rozgrywki ligowe (GCB Centrostal zajął czwarte miejsce, a Farmutil Piła trenowany przez Matlaka – trzecią pozycję), zaczęły się przygotowania kadry. Dla biało-czerwonych to bardzo trudny sezon. Czeka ich bowiem prestiżowy sprawdzian. We wrześniu w Polsce są przecież rozgrywane mistrzostwa Europy (mecze jednej z grup eliminacyjnych odbywają się w bydgoskiej Łuczniczce).

 

Makowski w poniedziałek był w Warszawie na uroczystości wręczania nominacji trenerom reprezentacji kobiet i mężczyzn, Danielowi Castellaniemu. – Sam nie odbierałem oficjalnej nominacji, bo to czynili tylko pierwsi trenerzy. Spotkaliśmy się natomiast wszyscy razem na oficjalnej kolacji – mówi Makowski.



 

W środę bydgoski szkoleniowiec pojechał już do Dźwirzyna, gdzie rozpoczęło się pierwsze zgrupowanie kadry. Zawodniczki w czwartek zaczęły zjeżdżać się nad morze. Na razie jest ich jedenaście. Brakuje liderek m.in. Joanny Mirek, Anny Barańskiej, Marioli Zenik czy mistrzyni Włoch Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. Nieobecność wszystkich jest jednak usprawiedliwiona. – Różne jeszcze kwestie np. związane ze sprawami klubowymi czy zdrowotnymi sprawiły, że komplet siatkarek, które miały się zjawić w Dźwirzynie, będzie w poniedziałek – tłumaczy Makowski.

 

Jako drugi trener będzie najbliższym współpracownikiem Matlaka. – Jeszcze nie wiem, jakie będą wszystkie moje obowiązki. To się okaże w trakcie pracy z trenerem Matlakiem, który je dla mnie wyznaczy – opowiada bydgoszczanin.

 

Bardzo szybko odbędzie się pierwszy sprawdzian. Już 9 czerwca rozpoczyna się tradycyjny turniej w Montreux, gdzie Polki zmierzą się z najlepszymi zespołami na świecie, m.in. Brazylią i Chinami.

 

Potem czekają nas kolejne obozy i sprawdziany aż do mistrzostw Europy. W Dźwirzynie mamy więc początek, a szczęśliwy, mam nadzieję finał, będzie 4 października – mówi Makowski. Tego dnia w Łodzi zaplanowany jest finał mistrzostw. W reprezentacji przygotowującej się do ME nie ma żadnej siatkarki GCB Centrostalu.

 

Bydgoskie zawodniczki są natomiast obecnie w okresie tzw. roztrenowania. Robią to pod okiem Rafała Gąsiora, asystenta Makowskiego w GCB Centrostalu.

 

Rafał ma nakreślony plan działania, ale posiada też oczywiście swobodę w pracy. Jestem i będę z nim w stałym kontakcie. Sprawa roztrenowania się o tyle skomplikowała, że zespół Wyższej Szkoły Gospodarki, w którym grają nasze zawodniczki, awansował do finału akademickich mistrzostw Europy. Te zawody zaczynają się 16 maja w Hamburgu. Tak więc ćwiczyć będzie w Bydgoszczy w czasie tych zawodów tylko pięć naszych zawodniczek – opowiada Makowski, jak będzie wyglądać praca w klubie pod jego nieobecność.

 

Niedługo rozstrzygną się też sprawy transferowe. Spektakularnych zmian w GCB Centrostalu nie będzie. Bydgoska drużyna chce się wzmocnić przyjmującą, ale już wiadomo, że obydwie siatkarki brane pod uwagę: Anna Woźniakowska i Elżbieta Skowrońska trafiły do Muszynianki.

 

Szkoda, że siatkarki, które pierwotnie chcieliśmy mieć u siebie, wybrały inny klub. Szkoda podwójna, bo w Muszynie dwie ze świetnej czwórki: Jagieło, Mirek, Woźniakowska, Skowrońska będą siedzieć na ławce, zamiast grać – żałuje drugi trener reprezentacji. – Natomiast do kwestii transferów w naszym klubie podchodzimy ze spokojem. Będziemy wybierać starannie, żeby trafić w dziesiątkę. Żadnych nieprzemyślanych ruchów w tej kwestii nie będzie – dodaje.

 

W bydgoskiej drużynie pozostała rozgrywająca Monika Smak, trzy środkowe: Katarzyna Mróz, Dominika Kuczyńska, Monika Naczk, libero Katarzyna Wysocka oraz przyjmujące: Joanna Kuligowska, Zielińska, Tatiana Hardzejewa, Dominika Nowakowska. Być może trzeba będzie poszukać nowej atakującej, jeśli lider i kapitan zespołu Ewa Kowalkowska zdecyduje się na przerwę w sportowej karierze (jej zmienniczką była niedoświadczona Izabela Kasprzyk).

 

Nową twarzą w zespole będzie juniorka Patrycja Polak. To siatkarka bydgoskiego klubu, ale grała w SMS Sosnowiec. Jest reprezentantką Polski juniorek i podporą tej drużyny, która niedawno wywalczyła awans do finału mistrzostw świata.

 

Do Patrycji i jej gry w zespole podchodzimy ze spokojem, patrząc na nią perspektywicznie. To dla niej z pewnością szansa. Trzeba poprawić pewne braki wynikające także z jej fizycznej postury, po to, żeby mogła bez kłopotów przejść do grania w seniorkach – kończy Makowski, który z reprezentacyjnego dystansu będzie obserwować przygotowania swej klubowej ekipy.

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved