Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kubacki: To był najlepszy sezon od sześciu lat

Andrzej Kubacki: To był najlepszy sezon od sześciu lat

Andrzej Kubacki
fot. archiwum

Andrzej Kubacki, drugi trener ZAKSA Kędzierzyn-Koźle otwarcie powiedział, że runda zasadnicza była rewelacyjna, jednak po play offach pozostał pewien niedosyt. Zaznaczył również, że na plus zaskoczyła go gra Terenca Martina oraz dyspozycja rezerwowych.

Jak podsumuje Pan zakończony parę dni temu sezon?

 

Na pewno był to najlepszy sezon od szczęściu lat, czyli od 2003, w którym zdobyliśmy trzecie miejsce w Mediolanie. Pod względem wyników to wszystkie pozostałe sezony były zdecydowanie gorsze .



 

Po rundzie zasadniczej, ku zaskoczeniu wielu osób, zajęliście drugie miejsce.

 

Na pewno runda zasadnicza była w naszym wykonaniu rewelacyjna. Za wyjątkiem Jastrzębskiego pokonaliśmy wszystkie zespoły, w tym dwukrotnie Mistrza Polski Skrę Bełchatów. Dlatego uważam, że nie można tu mówić o jakimś przypadku .

 

Ostatecznie w tym sezonie zajęliście czwarte miejsce.

 

Dlatego pewien niedosyt pozostaje, szczególnie biorąc pod uwagę to, jak się prezentowaliśmy i jaką ogromna pracę włożyliśmy w tym sezonie w ten zespół. Przed rozpoczęciem rozgrywek niewiele osób typowało nas do czwórki, a my wywalczyliśmy sobie to miejsce i przy okazji tytuł „zespołu walczaków”. Było to doskonale widać w poszczególnych spotkaniach. Z tego względu uważam, że kibice i sponsorzy są zadowoleni z naszej gry i postawy w tym sezonie .

 

W ostatnich meczach nie ma co ukrywać mieliście pecha. Ze składu z powodu kontuzji wypadli wam dwaj podstawowi zawodnicy Terence Martin i Jakub Novotny.

 

Z kontuzjami się nie wygra i niestety przytrafiły nam się one przed najważniejszymi meczami. Jednak miały one spore przełożenie nie tylko na personalny skład drużyny, ale przede wszystkim na psychiczną postawę naszych chłopków. Wielka chwała im za to, że mimo tych problemów do końca walczyli o ten medal z Rzeszowem, a potem z Jastrzębskim Węglem .

 

Czy było coś co Pana w tym sezonie zaskoczyło jeżeli chodzi o ZAKSĘ?

 

Jeżeli chodzi o nas zespół, to ciężko mówić o jakimś zaskoczeniu. W tym roku od podstaw zespół był budowany z głową. Na plus na pewno zaskoczył mnie swoją grą Terence Martin. Nie ma co ukrywać, ten transfer był robiony praktycznie w ostatniej chwili i był to, można powiedzieć „strzał w dziesiątkę”. Kolejnym plusem była dyspozycja Dominika Witczaka i Kamila Kacprzaka, wchodząc na zmiany ani razu nas nie zawiedli .

 

A jeżeli chodzi o ligę?

 

Na pewno postawa Politechniki. Na początku sezonu grała bardzo dobrze, urywała punkty tym najlepszym. Niestety sytuacja związana z chorobą Krzysztofa Kowalczyka i problemy finansowe na pewno miały przełożenie na końcowe rezultaty Politechniki. Mimo wszystko uważam, że też ten sezon mogą zaliczyć na plus .

 

Który mecz z całego sezonu zapamiętał Pan najbardziej?

 

Mecz z Bełchatowem w rundzie zasadniczej – przegrywamy 2:0, a ostatecznie wygrywamy 3:2 i nieodżałowane, czwarte spotkanie z Resovią. Prowadziliśmy tam w tie-breaku 11:7 i nie potrafiliśmy doprowadzić do piątego spotkania. To są te dwa mecze które na pewno będę jeszcze długo pamiętał .

 

Przegrana z Resovią – to jest ta porażka, której najbardziej Pan żałuje?

 

Na pewno. Tym bardziej, że ta rywalizacja mogła się zakończyć zupełnie inaczej. Niestety dopadły nas wtedy kontuzje. Gdyby jeszcze raz prześledzić te spotkania z Rzeszowem to można dojść do wniosku, że kluczowym momentem był pierwszy set drugiego meczu. To on miał przełożenie na całą rywalizację. Ale nie ma już co gdybać… To Resovia okazała się zespołem silniejszym i zasłużenie wygrała .

 

Jak pan uważa co było kluczem do zajęcia ostatecznie tej czwartej lokaty na koniec sezonu?

 

Przede wszystkim ciężka praca. Tak jak w tym powiedzeniu: „bez pracy nie ma kołaczy” i tym mottem się kierowaliśmy. Również podstawowymi ogniwami była atmosfera w drużynie i jej charakter. To zadecydowało, że tak dobrze zaprezentowaliśmy się w tym sezonie .

 

Dobiegł on końca, więc przyszedł czas na odpoczynek. Gdzie wybiera się Pan na wakacje?

 

Na razie o wakacjach jeszcze nie myślę, bo wchodzimy w okres transferowy. Nie ukrywam jednak, że jakieś plany już mamy by chociaż na te kilkanaście dni gdzieś wyjechać i spokojnie odreagować. Mam nadzieję, że wyjazd nastąpi dopiero w momencie, gdy wszystkie sprawy kadrowe będą już zamknięte .

 

Właśnie weszliśmy w okres transferowy. Jakie są założenia odnośnie składu zespołu na przyszły sezon?

 

Mamy nadzieję, że ten zespół będzie silniejszy niż w tym roku. Natomiast budowania zespołu nie można na przykład porównać do kupna samochodu. Wchodzimy do salonu i mamy 50 tyś. to kupujemy Fiata Punto, jak 80 to Renault Megane, a jak 200 to BMW. Nawet kwotowo tego nie można porównywać. To nie jest tak, że jak się ma pieniądze to można wybrać konkretnych zawodników. Na transfery składa się wiele rzeczy. Można na nie mieć dużo pieniędzy, ale bardziej chodzi o to, żeby je umiejętnie wykorzystać i kupić dobrych zawodników. Przy zakontraktowaniu pod uwagę będziemy brać wiele aspektów. Ale jaki ostatecznie ten zespół będzie miał kształt to mam nadzieję okaże się w ciągu najbliższych miesięcy .

 

*Rozmawiała Dominika Kwiek (www.mostostal-azoty.pl)

źródło: mostostal-azoty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved