Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Rafał Legień: W drużynie pozostało większość zawodników

Rafał Legień: W drużynie pozostało większość zawodników

MKS MOS Będzin
fot. archiwum

Były siatkarz m.in. Płomienia Sosnowiec – Rafał Legień – został trenerem MKS-MOS Interpromex Będzin. W wywiadzie opowiada o swoich zadaniach i wyjaśnia przyczyny spadku drużyny do drugiej ligi.

Podjąłeś się trudnego wyzwania. Zostałeś trenerem MKS MOS Interpromex Będzin i od przyszłego roku poprowadzisz zespół w drugiej lidze. Za zadanie masz postawiony awans do I ligi…

Rafał Legień: Prawdę mówiąc byłem zaskoczony powołaniem na stanowisko szkoleniowca i to jeszcze grającego. Oczywiście przyjąłem propozycję. Jestem bardzo wdzięczny zarządowi, że postawił na moją osobę.

Z tego co wiem, to jesteś w trakcie szkolenia na przyszłego trenera…



Tak, właśnie powoli je kończę i już od przyszłego sezonu będę pełnoprawnym szkoleniowcem.

Czyli wszystko idzie w dobrym kierunku…

Oczywiście. Zamykamy sprawy związane ze składem. Kadra jest prawie pełna. Z poprzedniego sezonu pozostało 10 zawodników, plus moja skromna osoba jako grający trener.

Na ilu nowych siatkarzy jeszcze liczysz?

Myślę, że dwóch. Bardzo dobrze współpracuje mi się z prezesem Mikołajczykiem, który dał mi wolną rękę, dlatego mam kilka osób na oku, którym się przyglądałem i chciałbym je sprawdzić. Kadrę chcemy zamknąć w grupie 13 zawodników. Nie podam na razie nazwisk, ale już niedługo wszystko będzie jasne.

Na jakich pozycjach szukacie wzmocnień i w której lidze?

Środkowy bloku i przyjmujący. Tylko te pozycje mnie interesują. Mam kilku chłopaków z I i II ligi wartych gry w naszym zespole. Stawiamy na zawodników z regionu Zagłębia i Śląska. Młodych, perspektywicznych. Chcemy zbudować mocną drużynę, żeby awansować do I ligi. Patrzymy na to z przyszłością, dlatego w grę wchodzą młodzi siatkarze.

To będzie twój pierwszy sezon jako trener. Uważasz, ze doświadczenie zdobyte przez tyle lat grania pozwoli ci na dobre prowadzenie zespołu? Będziesz grał i trenował równocześnie, czyli dwie funkcje w jednej osobie. Zadanie masz ciężkie…

Wiem o tym doskonale. Jednak nie martwię się, ponieważ w roli drugiego szkoleniowca będzie mi pomagał Paweł Sznicer, który zna bardzo dobrze zawodników z regionu. Kilka lat jest w Będzinie i myślę, że damy sobie rade. Ja pomału będę się odsuwał na drugi plan, aby zając się tylko trenerką.

Czyli będziesz Krzysztofem Stelmachem drugiej ligi? Dużo osób mówiło, że nie da rady. Z ZAKSĄ zaprezentował się bardzo dobrze i sprawił wiele niespodzianek. Medal był blisko. W jego przypadku doświadczenie mu pomogło…

(śmiech) Z młodych trenerów, którzy z parkietu przeszli na ławkę trenerska jest jeszcze przecież Mariusz Sordyl czy Radek Panas. Radzą sobie jako trenerzy bardzo dobrze. Radek najpierw objął Sosnowiec, a później został rzucony na głęboką wodę w Częstochowie. Jak widać dał sobie radę wyśmienicie. Obydwaj się sprawdzili i liczę na to, że ja też podołam temu zadaniu.

Jako siatkarz miałeś do czynienia z wieloma trenerami. Zapewne już wiesz co powinieneś robić, a czego unikać jako szkoleniowiec, aby zespół miał odpowiednią atmosferę i był zgraną paczką?

Pracowałem z wszystkimi najlepszymi trenerami z Polski. Wagner, Wspaniały, Felczak – to kilku z nich. Myślę, że doświadczenie z treningów na pewno przełoży się na prowadzenie drużyny. Mam swój pomysł na grę. Zobaczymy czy to się sprawdzi. Mam nadzieje, że przedstawiciele MKS MOS Interpromex Będzin będą ze mnie zadowoleni.

W minionym sezonie pożegnaliście się z I ligą. Zaczęliście od mocnego uderzenia i byliście liderami. Mówiło się o awansie, a na końcu wielkie bum i spadek z ligi. Co się z wami stało?

Długo się nad tym zastanawiałem. Było kilka spraw, które miały na to wpływ. Główną z nich był fakt, że po raz pierwszy w karierze zdarzyło mi się, że nie wygrywaliśmy spotkań na własnym parkiecie. Zwyciężyliśmy w bodajże trzech albo czterech meczach, a na wyjeździe w ośmiu. Liga była wyrównana. Jednak nas to nie tłumaczy.

A może zabrakło przysłowiowej pary? Zeszło z was powietrze? Nie byliście przygotowani do sezonu? Kibice nie potrafią sobie tego wytłumaczyć…

Trudno mi się wypowiadać na temat pracy byłego trenera. Albert mnie tutaj ściągnął i chciał żebym reprezentował ten klub. Objąłem teraz jego funkcję i nie chcę się komentować, ani oceniać jego pracy. Teraz jestem trenerem dlatego nie zabiorę głosu w tej sprawie.

A jako zawodnik co powiesz na ten temat?

Nie było atmosfery w zespole. Uważam, że niektórych zawodników przerosła ranga I ligi. Młodsi mieli z tym najwięcej problemów. Starsi traktowali to bardziej jako zawodowstwo i chyba to ich zgubiło. Nie spełniliśmy oczekiwań kibiców i klubu. Jest nam strasznie przykro.

A jak zareagował zarząd klubu? Burza musiała mieć wielkie pioruny…

Racja. Zarząd do tej pory nie może się otrząsnąć. Pomału do nich to dociera. Byłem na rozmowach u Prezydenta Miasta Będzina i przedstawicieli sponsorów, którzy zapewnili, że dalej będą wspierać siatkówkę. Uważają ten wynik za wypadek przy pracy i chcą jak najszybciej o tym zapomnieć i wrócić do I ligi. To jest teraz najważniejsze.

Mówiłeś, że nie było atmosfery w zespole. Zostało 11 zawodników z poprzedniej drużyny. Uważasz, że nagle się ona pojawi? Z tego wynika, że trener Semeniuk był czynnikiem na „nie”. Bo teraz ci sami ludzie muszą poczuć „to coś”, aby wygrywać. Chemia w zespole to 80% sukcesu.

Właśnie to pytanie chyba lepiej skierować do siatkarzy, którzy zostali. Ja byłem zawodnikiem, ale teraz jestem po drugiej stronie barykady. Występuje jako pierwszy trener i będę chciał dać chłopakom przede wszystkim pograć i uwierzyć w swoje możliwości. A na atmosferę też mam swój sposób. Wszystko w swoim czasie.

W takim razie życzę szybkiego powrotu do I ligi i wielu sukcesów na ławce trenerskiej.

Nie dziękuję. Przy okazji zapraszam już teraz na nasze mecze w przyszłym sezonie.

Rozmawiał: Michał Grzyb

źródło: sosnowiec.info.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved