Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Podsumowanie sezonu: Brązowy Farmutil Piła

Podsumowanie sezonu: Brązowy Farmutil Piła

PTPS Piła
fot. archiwum

W PlusLidze Kobiet najniższe miejsce na podium zajęły siatkarki Farmutilu. Podopieczne Jerzego Matlaka w porównaniu z sezonem 2007/2008 spadły w hierarchii o jedno miejsce, ale w tym roku Muszynianka i BKS były poza zasięgiem.

Po zdobyciu wicemistrzostwa kraju z zespołu Farmutilu odeszło aż sześć zawodniczek. Julia Szeluchina wybrała ofertę Organiki Budowlanych Łódź, aby wraz z tym zespołem walczyć o wejście do ekstraklasy. Do Calisii Kalisz odeszły aż trzy zawodniczki: Marta Kuehn-Jarek , Dominika Sieradzan i Anita Chojnacka . BKS Aluprof Bielsko-Biała skusił rozgrywającą Katarzynę Skorupę , zaś ofertę AZS-u Białystok wybrała druga z rozgrywających, czyli Anna Manikowska .

 

Najistotniejszą sprawą było zatem pozyskanie siatkarek na rozegranie. Z Aluprofu udało się ściągnąć kadrowiczkę Milenę Sadurek-Mikołajczyk , zaś z Gedanii przyszła Ewa Kasprów . Z Bielska-Białej pozyskano jeszcze dwie zawodniczki: Paulinę Maj (libero) oraz Edytę Kucharską (środkowa). Z Muszynianki do Farmutilu przeniosła się młodziutka atakująca Gabriela Wojtowicz , zaś przyjęcie uzupełniła Joanna Frąckowiak z AZS-u AWF Poznań. Najciekawsza była jednak batalia o pozyskanie białoruskiej środkowej Aleny Hendzel , która podpisała wcześniej długi kontrakt z ekipą AZS-u Białystok. Po tygodniach bitwy o zawodniczkę ostatecznie Farmutil pozyskał Hendzel, jednak w jej imieniu musiał zapłacić około 60 tys. klubowi z Białegostoku.



 

Pod wodzą charyzmatycznego trenera Jerzego Matlaka siatkarki Farmutilu rozpoczęły sezon. Pierwsza batalia zakończyła się porażką. Było to spotkanie wyjazdowe z AZS-em Białystok, w którym nie mogła jeszcze zagrać Alena Hendzel . Pilanki ugrały zaledwie jednego seta, choć w pozostałych również miały szansę na zwycięstwo. Kolejny mecz również Farmutil rozegrał na wyjeździe, tym razem był to pojedynek z mistrzem kraju – Muszynianką Muszyna. Podopieczne Jerzego Matlaka przegrały 2:3, jednak mogły być zadowolone z jednego punktu. Kibice zespołu najbardziej rozczarowani byli jednak po 3. kolejce. Pierwszy mecz we własnej hali Farmutil przegrał 1:3 z Gwardią Wrocław. Chwilowe przełamanie przyszło w kolejny weekend. W derbach Wielkopolski pilanki odprawiły z kwitkiem Calisię Kalisz, wygrywając mecz bez straty seta. Kolejny mecz to znów porażka, tym razem 1:3 z Aluprofem. Siatkarki Farmutilu obudziły się zdecydowanie w 6. kolejce. Zwycięstwo z MKS-em Dąbrowa Górnicza 3:0 nie było jednak tak łatwe, jak można sądzić po wyniku. Najważniejsze było, że pilanki zainkasowały trzy punkty i w kolejnych meczach poszły za ciosem. Do końca pierwszej części rundy zasadniczej Farmutil zwyciężył z Gedanią (3:2), Cetrostalem (3:0) i Stalą (3:0). Po dziewięciu kolejkach pilanki zajmowały zatem 4. miejsce, z którego mogły być zadowolone, patrząc na początek sezonu.

 

Farmutil rozpoczął drugą część rundy zasadniczej bardzo udanie. Przede wszystkim zrewanżował się AZS-owi Białystok, Muszyniance Muszyna i Gwardii Wrocław. Akademiczki nie miały zbyt wiele do powiedzenia na boisku w Pile i przegrały 0:3, zaś „Mineralne” ugrały na terenie Farmutilu tylko jednego seta. Później pilanki pojechały do Wrocławia i niemal zdeklasowały swoje rywalki. Trwała dobra passa podopiecznych Jerzego Matlaka. W rewanżowych derbach Wielkopolski także górą był Farmutil. Siatkarki z Piły tym razem straciły jednego seta, ale najważniejsze było zainkasowanie trzech punktów. Dopiero w 14. kolejce przyszedł czas na porażkę, która jednak nie była bardzo dotkliwa. Siatkarki Farmutilu uległy bowiem, niepokonanemu dotąd, Aluprofowi 2:3. Zdecydowanie bardziej zabolała wszystkich porażka na wyjeździe z MKS-em Dąbrowa Górnicza. W tym meczu pilanki nie ugrały nawet jednego seta. Kolejny weekend także przyniósł przegraną. W tie-breaku zwyciężyły siatkarki Gedanii Żukowo, które okrzyknięto najwaleczniejszą ekipą PlusLigi Kobiet. Trudne okazało się także spotkanie z Centrostalem Bydgoszcz, jednak ostatecznie Farmutil zwyciężył 3:2 i wywiózł z hali przeciwnika dwa punkty. Podczas ostatniej kolejki pilanki także rozegrały pięć setów, tym razem ze Stalą Mielec. Rundę zasadniczą podopieczne Jerzego Matlaka zakończyły na 3. miejscu.

 

W pierwszej rundzie play-off pilanki spotkały się z Gwardią Wrocław. Pierwsze dwa spotkania rozegrano oczywiście w Pile. Pierwszy mecz zakończył się szybkim zwycięstwem gospodyń. Jedynie w drugim secie gwardzistki były bliskie zwycięstwa. Zdecydowanie ciekawsze było drugie spotkanie. Wrocławianki walczyły o wiele lepiej i po dwóch setach mieliśmy remis 1:1. W dwóch kolejnych partiach grę zaczęły kontrolować pilanki i ostatecznie wygrały 3:1. We Wrocławiu rozegrano tylko jedno spotkanie, gdyż podopieczne Jerzego Matlaka już w trzecim pojedynku zakończyły rywalizację. Wrocławianki we własnej hali były bardzo gościnne, a ich przeciwniczki skrzętnie to wykorzystały i wygrały 3:0.

 

W II rundzie play-off już nie było tak kolorowo. Rywalizacja rozpoczęła się od dwóch bardzo zaciętych pojedynków w Muszynie. Oba mecze kończyły się dopiero w tie-breakach, kosztowały obie ekipy dużo sił i nerwów, ale można powiedzieć, że sprawiedliwie zakończyły się remisem. W pierwszym meczu triumfowały gospodynie, zaś w drugim przyjezdne. Gra przeniosła się zatem do Piły, gdzie „Mineralne” postanowiły zakończyć rywalizację. Trzeci w kolejności mecz siatkarki Bogdana Serwińskiego wygrały dość spokojnie, nie tracąc nawet seta. Zdenerwowane pilanki w czwartym meczu walczyły bardzo wytrwale, aby nie było to ostatnie spotkanie, jednak w tie-breaku swoją wyższość udowodniły rywalki.

 

Farmutilowi pozostała walka o brązowy medal z Centrostalem Bydgoszcz. Podopieczne Jerzego Matlaka rozegrały ostatnie mecze sezonu już bardzo spokojnie. W każdym z trzech spotkań o najniższy stopień podium całkowicie kontrolowały grę. Dwa pierwsze mecze zostały rozegrane w Pile i oba zakończyły się zwycięstwem gospodyń 3:0. W trzecim meczu podopieczne Piotra Makowskiego zdołały wygrać jedynie pierwszą partię. Później znów kontrolę nad przebiegiem gry uzyskały pilanki i po zwycięstwie 3:1 mogły cieszyć się z brązowego medalu PlusLigi Kobiet.

 

Jednak ten sezon to dla Farmutilu Piła nie tylko gra w ekstraklasie. To także udział w Pucharze Polski i europejskich pucharach. Udział w rozgrywkach PP pilanki rozpoczęły dopiero od ¼ finału. Oba spotkania ze Stalą Mielec zakończyły się zwycięstwem Farmutilu 3:1. W turnieju finałowym, który odbył się w Olsztynie, pilanki trafiły w półfinale na Muszyniankę. Po bardzo zaciętym meczu, w tie-breaku zwyciężyły „Mineralne”, zaś Farmutil musiał obejść się smakiem.

 

Podopieczne Jerzego Matlaka dostarczały nam emocji także w Lidze Mistrzyń. Wicemistrzostwo w sezonie 2007/2008 pozwoliło im zagrać w tych prestiżowych rozgrywkach. W fazie grupowej ich rywalkami były ekipy Sirio Perugia, Dela Martinus Amstelveen i Zariecze Odincovo. Na początek pilanki wyjechały do włoskiej Perugii, w której pokazały się z bardzo dobrej strony. Przegrały wprawdzie z gospodyniami 2:3, ale pokazały dobrą siatkówkę. Niestety drugie spotkanie, tym razem z Zarieczem Odincovo, także zakończyło się porażką. Pilanki zdołały ugrać tylko jednego seta. Wydawało się zatem, że humory powinno poprawić spotkanie z holenderskim Dela Martinus Amstelveen. Okazało się jednak, że mało znany zespół z Holandii zagrał lepiej niż Farmutil i znów podopieczne trenera Matlaka musiały przełknąć gorycz porażki. Polki, nauczone doświadczeniem, przygotowały się bardzo dobrze do rewanżu z Dela Martinus Amstelveen. We własnej hali pewnie pokonały Holenderki, oddając im tylko jednego seta. Farmutil wyciągnął także lekcję z pierwszego meczu z Zariecze. Pilanki wygrały bowiem w Odincovie 3:0. Na koniec rundy grupowej pilanki zrewanżowały się także ekipie Sirio Perugia. Przy własnej publiczności rozegrały z Włoszkami pięciosetowy pojedynek, szczęśliwie zakończony zwycięstwem. Do I rundy play-off Farmutil awansował z 2. miejsca. Niestety okazało się, że na tej rundzie zakończyła się przygoda Farmutilu z Ligą Mistrzyń. Zespół Volley Bergamo dwukrotnie zwyciężył 3:0, choć pilanki w każdym z setów walczyły do ostatniego gwizdka.

 

Teraz przyszedł czas na kolejne roszady kadrowe. W trakcie sezonu Jerzy Matlak został wybrany nowym szkoleniowcem żeńskiej reprezentacji Polski. – To mój pierwszy brązowy medal wywalczony z pilskim zespołem. Wszystkie poprzednie były ze szlachetniejszego kruszcu, ale cieszę się z niego tak samo jak z poprzednich – powiedział po zdobyciu brązu Jerzy Matlak . Wiadomo było zatem, że po zakończeniu sezonu klub będzie musiał zakontraktować nowego trenera. Na początku maja zarząd dogadał się z Wojciechem Lalkiem , byłym szkoleniowcem AZS-u AWF Poznań.

 

W Pile jednak martwią się faktem, że umowa z Grupą Kapitałową Farmutil wygasła. Rozpoczęły się zatem poszukiwania nowego sponsora. W związku z tym nad zmianą klubu zaczęło się zastanawiać większość zawodniczek. Wiadomo już, że w Pile nie zobaczymy Agnieszki Bednarek, Joanny Frąckowiak i Mileny Sadurek-Mikołajczyk . Z AZS-em Białystok rozmawia z kolei Alena Hendzel . Do tej pory zarząd klubu z Piły pozyskał Katarzynę Wellnę z Gedanii Żukowo. Co będzie dalej, czas pokaże…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved