Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Matlak oczekuje szczerości

Matlak oczekuje szczerości

Jerzy Matlak 2
fot. archiwum

Jeśli ktoś nie chce grać w reprezentacji, może o tym powiedzieć otwarcie. Od dziewczyn oczekuję szczerości - mówi nowy trener polskich siatkarek, Jerzy Matlak.

Obejmuje pan kadrę, która od kilku lat nie osiągnęła dużego sukcesu. Kibice liczą na medal mistrzostw Europy, które jesienią odbędą się w Polsce.

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że na mistrzostwach będziemy musieli walczyć o medal. Ten turniej to nasz priorytet, łatwo nie będzie, ale jestem dobrej myśli.



 

Uchodzi pan za człowieka o mocnym charakterze. Nie obawia się pan, że po przykrych doświadczeniach z trenerem Marco Bonittą niektóre siatkarki nie będą chciały współpracować z kolejnym trudnym szkoleniowcem?

 

Od dziewczyn oczekuję szczerości, Jesteśmy dorosłymi ludźmi, jeśli ktoś nie chce grać w reprezentacji, może o tym powiedzieć otwarcie. Ja nie będę się takiej decyzji sprzeciwiał, nie będę próbował wpływać na PZPS, by karał zawodniczki, które odmówią gry w reprezentacji. Gorzej, jeśli zobaczę, że któraś z dziewczyn oszukuje. A to łatwo zauważyć. Po jakimś czasie zawsze widać, kto tylko deklaruje zaangażowanie, a kto faktycznie pracuje dla drużyny.

 

Powołanie Doroty Świeniewicz to pierwszy krok w stronę odbudowy właściwej atmosfery w kadrze?

 

Prawdę powiedziawszy, to ja nie wiem, jaka ta atmosfera w kadrze była ostatnio. Wszyscy czytaliśmy o różnych złych wydarzeniach, ale co działo się naprawdę, nie wiemy. Dorota na pewno brała udział w nieprzyjemnych historiach, ale skończyła z nimi wcześniej, niż inne dziewczyny, bo nie grała na olimpiadzie. Myślę, że jej obecność w kadrze nie powinna przeszkadzać żadnej zawodniczce, a wręcz przeciwnie – paru młodym może pomóc. Bardzo liczę na jej doświadczenie. Ona w swoim życiu już wiele osiągnęła, a skoro powiedziała mi, że na koniec kariery chciałaby zagrać przed polskimi kibicami w dużym turnieju i dla nich chce dobrze wypaść, to głupi bym był, gdybym jej na to nie pozwolił.

 

Świeniewicz będzie liderką pańskiej kadry?

 

Chciałbym, żeby tak było. Dorota trenowała pod moim okiem przed ostatnie dwa miesiące w Pile. Ale przez ten czas grała tylko w wewnętrznych sparingach. Zobaczymy, co może dać z siebie w normalnych meczach. Jeśli nie będzie wypadała dobrze, będę uczciwy i z niej zrezygnuję. Zresztą ona sama na pewno doszłaby do wniosku, że nie chce grać, jeśli źle czułaby się na boisku.

 

Ma pan nieco ponad trzy tygodnie do pierwszego poważnego testu. Na turnieju w szwajcarskim Montreaux, który rozpocznie się 9 czerwca, zagramy m.in. z Brazylią i Chinami.

 

To trochę nieszczęśliwy dla nas termin, bo zawodniczki są po krótkiej przerwie po sezonie i w trzy tygodnie ciężko będzie poskładać wszystko na tyle, by rywalizować ze światową czołówką. Ale myślę, że najlepiej od razu dowiedzieć się, co nas czeka, a nie grać ze słabymi reprezentacjami. Jeśli jest okazja gry z Chinami i Brazylią, to bez względu na wynik, musimy z takiej okazji skorzystać.

 

Daniel Castellani, podpisując kontrakt z PZPS, odszedł ze Skry Bełchatów, pan chce nadal współpracować z Farmutilem Piła?

 

Zgadza się, cały czas jest o tym mowa, ale jeszcze nie wiem, jak to się zakończy. Czekam na konkretne stanowisko z Piły. Klub musi określić, czy będzie mu potrzebna osoba koordynatora, bo na takim stanowisku miałbym pracować.

 

Pogodzi pan pracę w klubie z pracą w kadrze bez szkody dla tej drugiej?

 

Rozmowy dotyczą okresu, w którym wrócę po zajęciach z reprezentacją, a to stanie się w październiku. Miałbym w Pile pomagać, bo w jakiś sposób ten klub przecież tworzyłem, budowałem jego pozycję.

 

*rozmawiał Łukasz Jachimiak (Dziennik Metro)

źródło: Metro

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved