Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Warszawska Politechnika bez środkowych

Warszawska Politechnika bez środkowych

x - [stare] AZS Politechnika Warszawska (M) - 2008/2009
fot. archiwum

Karol Kłos jest już drugim - po Juriju Gladyrze - zawodnikiem, który opuści ekipę stołecznego AZS Politechnika Warszawska. To poważne osłabienie drużyny ze stolicy, bo obaj w minionym sezonie należeli do czołowych blokujących PlusLigi.

Tydzień temu Gladyr , wicelider klasyfikacji najlepiej blokujących graczy sezonu zasadniczego, podpisał dwuletni kontrakt z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. W ostatnich dniach okazało się jednak, że to niejedyne osłabienie zespołu. Do Skry wróci najprawdopodobniej wypożyczony inny środkowy Karol Kłos , który podobnie jak Gladyr był mocnym punktem Politechniki w minionym sezonie. Jego grę dostrzegł selekcjoner Daniel Castellani i powołał do reprezentacji kraju.

 

Sam zawodnik zostałby jednak w Warszawie. – Co prawda w Skrze mam się od kogo uczyć, ale z kolei w Politechnice są większe szanse na regularną grę – mówi Kłos . – Wiem, że kontrakt z Bełchatowem przedłużył Radosław Wnuk, więc ja byłbym najprawdopodobniej czwartym środkowym. Najchętniej pograłbym jeszcze rok w stolicy, a dopiero później wrócił do Bełchatowa .



 

Jednak w Politechnice wszyscy się już pogodzili z odejściem utalentowanego siatkarza. – Rozmawiamy z potencjalnymi następcami Kłosa i Gladyra – tajemniczo mówi prezes klubu Jolanta Dolecka . Ponoć blisko przejścia do Politechniki jest, występujący w minionym sezonie w AZS Częstochowa, Dawid Gunia .

 

Na innych pozycjach najprawdopodobniej większych zmian nie będzie, bo pozostali gracze z podstawowego składu zadeklarowali chęć pozostania w Warszawie. Wśród nich wypożyczeni z drużyny mistrza Polski rozgrywający Bartłomiej Neroj i libero Robert Milczarek , a także Ukrainiec Serhij Kapelus , kapitan Radosław Rybak i inny reprezentant Polski Rafał Buszek .

 

Ciągle jednak nie wiadomo, kto poprowadzi Politechnikę. – Rozmawiamy z Ireneuszem Mazurem – zapewnia Dolecka. – Liczę, że uda się nam go przekonać do pozostania .


 

Jurij Gladyr odszedł do Zaksy, Karol Kłos najprawdopodobniej wróci do Skry. Mogło być jednak znacznie gorzej, bo inne kluby były zainteresowane też m.in. Robertem Milczarkiem czy Bartłomiejem Nerojem. Czy widmo rozpadu drużyny na dobre oddaliło się od Politechniki?

 

Radosław Rybak : Co prawda jeszcze nie wszystko przesądzone, są jednak pozytywne sygnały. Rozmawiałem z chłopakami i większość chce grać w Politechnice. A to już dobry punkt, by w przyszłym sezonie powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. Do rozwiązania pozostały jeszcze sprawy organizacyjne i finansowe. Ale i tu jestem optymistą. Mam nadzieję, że i tu coś drgnie, a nam, zawodnikom, przyjdzie się koncentrować jedynie na grze .

 

Politechnika jednak została bez środkowych. Kłos i Gladyr byli mocnymi punktami drużyny. Trudno będzie ich zastąpić.

 

Myślę, że uda się kogoś znaleźć na ich miejsce. Sam proponowałem kilku graczy. Najważniejsze, że na razie nikt inny nie odszedł .

 

Wielu ekspertów było pod wrażeniem pana gry. Słychać głosy, że Rybak jest niczym wino – im starszy, tym lepszy. Czy zostanie pan w stolicy? Ponoć otrzymał pan dobrą ofertę z Delecty Bydgoszcz, która ma ambicje walki o czołowe lokaty.

 

Były propozycje zarówno z Delecty, jak i z innych klubów. Widać nasza dobra gra nie przeszła bez echa. Ja jednak jestem związany kontraktem z Warszawą i chcę tu zostać. Co do moich występów, to czuję się nieźle fizycznie, omijają mnie kontuzje. Co nie mniej ważne, dogaduję się z młodszymi kolegami, dzięki czemu gra ciągle sprawia mi przyjemność .

 

Nie korci jednak pana, by spróbować sił w innym, mocniejszym zespole?

 

Bardziej mi zależy na tym, by Politechnika się rozwijała, a nie na tym, by stąd odejść. Wiem, że nie mamy najbardziej komfortowych warunków, a rzeczywiście przyjemnie się gra, gdy wszystkie wypłaty są na czas. Ciągle mam jednak nadzieję, że tak będzie również w Warszawie .

 

Wciąż nie wiadomo, kto zasiądzie na trenerskiej ławce. Czy chcecie, by nadal prowadził was Ireneusz Mazur?

 

Pytanie powinno brzmieć: czy on chce nas prowadzić. To świetny fachowiec. Czy jednak zostanie? Trudno powiedzieć .

 

Wasi najwięksi konkurenci do walki o utrzymanie – Delecta i Jadar zapowiadają wzmocnienia. Zespół z Radomia kończy rozmowy z Robertem Pryglem, nie próżnują też bydgoszczanie. Okazuje się więc, że może być trudniej niż w minionym sezonie.

 

Trochę nas to martwi, bo nasi rywale są w lepszej kondycji finansowej i stać ich na sprowadzenie dobrych graczy. Pocieszamy się jednak, że pozyskanie jednego czy dwóch zawodników wcale nie musi się przełożyć na wynik. Nie zapominajmy, że na nas też niewielu stawiało, a mimo to pokazaliśmy faworytom, że tak łatwo z nami nie będzie. Myślę, że i w nowym sezonie sprawimy niejedną niespodziankę .

 

*Autorem tekstu oraz rozmowy jest Maciej Kułak

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved