Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > PlusLiga Kobiet: Sezon 2008/09 Centrostalu Bydgoszcz

PlusLiga Kobiet: Sezon 2008/09 Centrostalu Bydgoszcz

KS Pałac Bydgoszcz
fot. archiwum

Po bardzo nieudanym sezonie 2007/08 ekipa ze stolicy Pomorza i Kujaw miała grać na zapleczu PlusLigi Kobiet. Ale po wycofaniu się z rozgrywek akademiczek z Poznania pojawiła się możliwość występu w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Niewielu kibiców na starcie rozgrywek wierzyło w szybką odbudowę zespołu i walkę o czołowe miejsca w sezonie 2008/2009. A jednak…

 

Przed sezonem



 

Skład Centrostalu Bydgoszcz pierwotnie był budowany z myślą o grze w I lidze. Kiedy okazało się, że „pałacanki” zagrają w PlusLidze, na rynku transferowym pozostało już niewiele zawodniczek. Z klubu odeszły przede wszystkim: Dorota Ściurka , Aleksandra Liniarska oraz Dominika Leśniewicz . Działaczom z Bydgoszczy udało się podpisać kontrakt z doświadczoną rozgrywającą Moniką Smak . Do tego doszły przyjmujące: Tatiana Hardzeyeva , Dominika Nowakowska oraz Kinga Zielińska , środkowa Katarzyna Mróz oraz atakująca Izabela Kasprzyk . Mimo wzmocnień na każdej pozycji „na papierze” Centrostal przegrywał z wieloma ekipami. Na występy zgodziła się podpora drużyny – Ewa Kowalkowska , która już w sezonie poprzednim próbowała pomóc koleżankom w walce o utrzymanie. Po odejściu Leśniewicz na pozycję libero została przesunięta Katarzyna Wysocka . Przed rozpoczęciem rozgrywek wydawało się, że największą bolączką trenera Piotra Makowskiego będzie ławka rezerwowych. Średnia wieku zawodniczek „z kwadratu” wynosiła niespełna 20 lat. Próżno było szukać doświadczonej siatkarki, która w trudnych momentach byłaby w stanie odwrócić losy meczu. Mimo to szkoleniowiec bydgoskiego zespołu podkreślał, że cel jest jak najbardziej do osiągnięcia. Celem było oczywiście utrzymanie się drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej z myślą budowy ekipy na następne lata.

 

Kapitalna pierwsza runda

 

Bydgoszczanki pierwszy mecz w sezonie rozgrywały na wyjeździe z aspirującym do walki o Mistrzostwo Polski Aluprofem Bielsko-Biała. Bardzo słaba gra na zagrywce, niska skuteczność oraz fatalny występ na bloku sprawiły, że Centrostal przegrał 0:3, a w żadnym secie podopieczne Piotra Makowskiego nie potrafiły przekroczyć granicy 20 punktów. W kolejnym spotkaniu zespół ze stolicy Pomorza i Kujaw podejmował bardzo silny zespół z Dąbrowy Górniczej. Faworytkami były przyjezdne, które w 1. kolejce bez problemu uporały się z Gedanią Żukowo. Mimo nieskutecznej znów gry w ataku, gospodynie bardzo dobrze zaprezentowały się na bloku. „Pałacanki” grały koncertowo końcówki setów, w których niezawodna okazywała się kapitan Ewa Kowalkowska. Zespół z Bydgoszczy nie stracił seta w tym spotkaniu, co wprawiło w zakłopotanie wielu ekspertów siatkarskich w Polsce. Trzecia kolejka to wyjazdowy mecz z bardzo młodą drużyną z Żukowa. O ile po meczu z MKS-em Dąbrowa kibice liczyli na kolejne łatwe 3 punkty, o tyle rzeczywistość zweryfikowała te przypuszczenia. Po dwóch setach Centrostal przegrywał 0:2. Jednak podopieczne trenera Makowskiego wreszcie zaczęły kończyć akcje i po raz kolejny dobrze zagrały na bloku. Fantastyczne spotkanie rozegrała Joanna Kuligowska , która zdobyła 26 punktów. Co prawda bydgoszczanki nie wywiozły kompletu punktów z terenu rywala, ale mogły cieszyć się z końcowego zwycięstwa.

 

Solidność i stabilność

 

Do końca rundy Centrostal prezentował bardzo dobrą formę. Z sześciu kolejnych spotkań cztery zakończyły się zdobyciem kompletu punktów. Wkalkulowane porażki w Muszynie i w Pile nie mogły popsuć atmosfery w zespole. Po pierwszej rundzie podopieczne trenera Makowskiego zajmowały 3. miejsce i w Bydgoszczy znów zaczęto mówić o walce o medale. W tej rundzie „pałacanki” nie straciły u siebie nawet seta, a spotkania przegrywały tylko z zespołami z wielkiej trójki uczestniczącej w europejskich pucharach.

 

Rundę rewanżową bydgoszczanki rozpoczęły od dwóch porażek. Szybko jednak Centrostal powrócił do dobrej gry i kolejne 4 spotkania zakończyły się zwycięstwami drużyny ze stolicy Pomorza i Kujaw. Tradycyjnie już podopieczne trenera Makowskiego przegrały mecz z Farmutilem Piła, co sprawiło, że spadły na 4. miejsce w tabeli. W ostatniej kolejce rundy zasadniczej bydgoszczanki pojechały do Kalisza. Zwycięstwo bez utraty punktów nie pozwoliło awansować na 3. miejsce, co oznaczało, że zespół z Bydgoszczy w fazie play-off spotka się z notującym zwyżkę formy MKS-em Dąbrowa Górnicza.

 

Faza play-off

 

Ze spotkań ćwierćfinałowych najwięcej emocji dostarczyły spotkania między Centrostalem a MKS-em. W hali Łuczniczka bydgoszczanki w pierwszym meczu przegrały pierwszego seta, jednak reszta padła łupem gospodyń. Bardzo dramatyczny przebieg miała rywalizacja w meczu numer 2. Tutaj też pierwsza partia została wygrana przez przyjezdne. W dwóch kolejnych jednak okazały się lepsze podopieczne trenera Piotra Makowskiego. Zawodniczki z Dąbrowy zdołały jeszcze doprowadzić do tie-breaka. Początek tej ostatniej odsłony był wyrównany, ale kapitalną końcówkę miała Joanna Kuligowska. Centrostal wygrał drugie spotkanie 3:2 i był już o krok od awansu do pierwszej czwórki. W kolejnym meczu tradycji stało się zadość i znów pierwszy set wygrały przyjezdne. Jednak bardzo dobra gra na rozegraniu Magdaleny Śliwy i w ataku Marzeny Wilczyńskiej pozwoliły doprowadzić MKS do zwycięstwa. Zaskakująco gładko bydgoszczanki wygrały czwarte spotkanie, które też było rozgrywane w hali w Dąbrowie. Zwycięstwo bez straty seta oznaczało awans do strefy medalowej i wielki sportowy sukces drużyny z wielkimi tradycjami.

 

W półfinale „pałacanki” trafiły na Aluprof i w tej rywalizacji nie zdołały wygrać nawet seta. Oznaczało to walkę o brązowy medal, jak się później okazało z Farmutilem Piła. Tutaj w 3 spotkaniach tylko jedna partia wygrana przez bydgoszczanki i marzenia o medalu trzeba odłożyć na kolejny sezon. Wielkim osiągnięciem jest jednak to, że te marzenia w ogóle stały się realne do spełnienia i uzasadnione.

 

Podsumowując sezon ligowy można powiedzieć, że Centrostal był za słaby na pierwszą trójkę i za mocny na resztę drużyn z PlusLigi. Zadziwiała regularność w odnoszeniu zwycięstw z drużynami spoza pierwszej trójki. W fazie zasadniczej bydgoszczanki w tych spotkaniach przegrały tylko w Dąbrowie Górniczej. Niestety zmartwieniem dla kibiców jest zapewne karencja nałożona na bydgoski zespół w związku z występami Centrostalu w europejskich pucharach. Jednak fani z nadzieją teraz patrzą na kolejne sezony i zapewne ich apetyty rosną w miarę jedzenia. Może już w przyszłym sezonie na szyjach zawodniczek ze stolicy Pomorza i Kujaw zawisną krążki?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved