Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > K. Skowrońska: Mam wszystko, co można wygrać we Włoszech

K. Skowrońska: Mam wszystko, co można wygrać we Włoszech

- Mistrzostwo Włoch to dla mnie najważniejsze osiągnięcie w karierze klubowej. Rozpoczynałam czwarty sezon gry w Serie A od zera, a teraz mam wszystko, co można wygrać we Włoszech - mówi Katarzyna Skowrońska.

Jak świętowałyście zdobycie złota?

Katarzyna Skowrońska-Dolata: – Akurat ja zaraz po meczu poszłam na kontrolę antydopingową (śmiech). We Włoszech są takie przepisy, że po każdym spotkaniu fazy play off losowo wybrane dwie zawodniczki z każdego zespołu muszą się poddać kontroli, tym razem trafiło na mnie.



Potem dołączyła Pani jednak do fetującego sukces zespołu?

Tak i prawda jest taka, że wciąż świętujemy. Wczoraj np. zorganizowano na głównym placu w Pesaro wspólne świętowanie mistrzostwa z naszymi kibicami.

To pierwszy tytuł mistrzowski w Pani karierze. Jak ważne jest dla Pani to trofeum?

To dla mnie najistotniejsze osiągnięcie w karierze klubowej. W Polsce nigdy nie udało mi się zdobyć mistrzostwa, a we Włoszech rozpoczynałam czwarty sezon gry od zera. A teraz mam wszystko, co można wygrać we Włoszech [Scavolini Pesaro zdobyło w sezonie 2008/2009 Superpuchar Włoch, Puchar Włoch i mistrzostwo Włoch- przyp. red.]. Marzenia naprawdę się spełniają, trzeba tylko tego bardzo chcieć.

To najlepszy sezon w Pani karierze?

– Zdecydowanie tak. W Pesaro wszystko jest dobrze poukładane, mamy świetnego trenera, który bardzo przyczynił się do naszego sukcesu. Wynik mówi zresztą sam za siebie. Sukcesy, które odniosłyśmy, to wynik naszej ciężkiej pracy, ale też bardzo dobrej atmosfery, która tu panuje. Nigdy nie ciążyła na nas presja, same mobilizowałyśmy się do zwycięstw i widać, że taki system przynosi efekty.

Ze Roberto postanowił opuścić Pesaro. Uważa Pani, że jego brak może negatywnie odbić się na zespole?

Z tego co wiem, miejsce Ze Roberto ma zająć Angelo Vercesi, który w zeszłym roku wywalczył ze Scavolini pierwsze mistrzostwo. Moim zdaniem niezależnie od tego, czy zostanie jeden trener czy drugi, w drużynie kontynuowany będzie brazylijski system szkolenia, który przynosi skutki. Nie powinno się dużo zmienić.

Wiadomo już, czy nastąpią w zespole jakieś zmiany personalne?

Oprócz mnie zostają Francesca Ferrettti, Martina Guiggi i Carolina Costagrande, więc trzon zespołu pozostanie ten sam. Bardzo prawdopodobne jest, że odejdzie środkowa Christina Furst, dlatego władze klubu szukają już kogoś na jej miejsce. Nie wiadomo jeszcze, co będzie z Jaqueline. Musi sama podjąć decyzję, wkrótce więc powinno się wszystko wyjaśnić. Jej narzeczony podpisał kontrakt z Lube Banca Macerata, a Macerata jest niedaleko Pesaro, więc może to przekona ją, żeby zostać.

Sezon klubowy już się zakończył, co planuje Pani teraz?

Mam jeszcze kilka spraw do załatwienia w Pesaro, zanim wrócę do Polski. Potem mam zaplanowaną wizytę u dr. Jaroszewskiego w Poznaniu, który ma powiedzieć mi, ile czasu potrzebują na to, żeby dojść do zdrowia. Później mamy się spotkać z trenerem Matlakiem i zobaczymy, co będzie dalej.

* Rozmawiała Anna Puch – Reprezentacja.net

Cały wywiad w serwisie reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved