Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Dorota Świeniewicz: Nie chcę być w kadrze tylko za zasługi

Dorota Świeniewicz: Nie chcę być w kadrze tylko za zasługi

Nasza znakomita siatkarka - Dorota Świeniewicz - w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" mówiła o tym, dlaczego zdecydowała się walczyć o miejsce w reprezentacji Polski, z którą w przeszłości już dwukrotnie zdobyła mistrzostwo Europy.

Kto zadzwonił pierwszy, Jerzy Matlak do pani czy pani do niego?

Dorota Świeniewicz: Jerzy Matlak. To było jeszcze w trakcie konkursu na trenera reprezentacji, w którym uczestniczył. Zapytał krótko: Chcesz wrócić? Odpowiedziałam zdecydowanie, że nie. To nie był dobry okres w moim życiu. Rozwiązałam we Włoszech kontrakt z klubem, wróciłam do Polski.



I co, trener jeszcze raz zadzwonił?

Wygrał już konkurs i chciał się upewnić, czy będzie mógł na mnie liczyć. Stąd jego kolejny telefon.

Właśnie wtedy wyraziła pani zgodę?

Znów odmówiłam. Nie czułam się na siłach. Ale dwa tygodnie później sama chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do trenera. Powiedziałam, że spróbuję. I pojechałam do Piły trenować.

Pani powrót był dla wszystkich sporym zaskoczeniem. Wydawało się, że decyzji o zakończeniu kariery nie zamierza pani zmieniać…

Moja decyzja dotyczyła kadry Marco Bonitty. Do niej nie chciałam już wracać, ale po cichu marzyłam o innym zakończeniu mojej długiej kariery.

Co panią jeszcze ciągnie do siatkówki? Z reprezentacją Polski zdobyła pani dwa razy mistrzostwo Europy, a z klubem we Włoszech wszystkie możliwe tytuły. Uznano panią też za najlepszą siatkarkę Europy. Chce pani oszukać czas?

Siatkówka to miłość mojego życia, pasja, bez której ciężko normalnie funkcjonować. Dlatego podjęłam walkę. Łatwo nie będzie, zdaję sobie z tego sprawę. Już teraz słyszę głosy, że babcia, że niepotrzebnie próbuje wracać. Zgadza się, jestem najstarsza, ale zdrowa, nic mi nie dolega i będę ciężko pracować, by udowodnić swoją przydatność. Nie chcę być w kadrze tylko za zasługi.

Pierwsze sprawdziany reprezentacji i jej nowego trenera już niedługo w Montreaux i Turynie. Na co stać ten zespół i Dorotę Świeniewicz?

Za wcześnie na deklaracje, ale wierzę, że przy wspaniałej polskiej publiczności mistrzostwa Europy w naszym kraju będą udane. Ale nie wiem, czy w nich zagram. To zależy od trenera i mojej formy.

*Rozmawiał Janusz Pindera

*Więcej w Rzeczpospolitej

źródło: rzeczpospolita.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved