Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Górski: W grę nie wchodzą wielkie nazwiska

Bartosz Górski: W grę nie wchodzą wielkie nazwiska

x - [stare] Resovia Rzeszów
fot. archiwum

"Jesteśmy blisko sfinalizowania trzech transferów, które wzmocniłyby nasz zespół" - mówi Bartosz Górski, wiceprezes Asseco Resovii. Szczegółów transferów nikt w rzeszowskim klubie nie chce jednak na razie zdradzić.

Wiadomo jedynie, że wspomniana trójka to gracze występujący na trzech pozycjach. – Chodzi o pozycje, na których te wzmocnienia były najbardziej nam potrzebne: przyjęcie zagrywki z mocnym atakiem, środek bloku i rozegranie – wyjaśnia wiceprezes Górski, dodając jednocześnie tajemniczo: – Są w tym gronie zarówno Polacy, jak i gracze zagraniczni.

 

O nazwiskach na razie jednak nie ma mowy. – W tym tygodniu powinniśmy już poinformować o konkretach. Tak byśmy przynajmniej chcieli. Wszystko teraz dogrywamy już w szczegółach. Oczywiście ufam zapewnieniom ustnym, ale dopóki nie będziemy mieli potwierdzenia pisemnego, to nie chcę zdradzać nazwisk. Podpisanie umów zależy jeszcze od testów medycznych, bo nie chcemy kupować zawodnika, który nie wytrzymałby trudów sezonu – dodaje Bartosz Górski.



 

Cała trójka graczy to mają być siatkarze europejskiej klasy. W grę nie wchodzą jednak wielkie nazwiska, które ostatnio pojawiały się na giełdzie transferowej. – Każdy chciałby mieć w składzie Dantego, Gibę czy Grbicia. Ale nie jest sztuką wydać na jednego zawodnika tyle pieniędzy, choć każdy z nich wniósłby do zespołu z pewnością sporo. Lepiej dla drużyny, gdy zainwestujemy w dwóch zawodników, może o trochę mniejszych umiejętnościach, ale także mogących poprowadzić nasz zespół do sukcesów w Europie – mówi wiceprezes Asseco Resovii.

 

Na wielkie siatkarskie nazwiska polskich klubów po prostu nie stać. – Warunki finansowe możemy zaproponować zawodnikom nienajgorsze, ale nie możemy przebić oferty np. Rosjan – tłumaczy Górski. – Trener Travica chciał, żeby ten zespół był zbilansowany i to może się nam udać. To nie są może nazwiska przewijające się na czołówkach gazet, ale zawodnicy z doświadczeniem na europejskich parkietach. Wraz z tymi graczami, których mamy już w zespole, mogą stworzyć naprawdę ciekawy kolektyw ze sporymi już możliwościami, a dodatkowo z perspektywą na przyszłość – dodaje.

 

Nowe nabytki rzeszowian oznaczają, że z zespołem pożegna się kilku graczy, którzy w tym roku wywalczyli z nim srebrne medale mistrzostw Polski. Na ten temat, podobnie jak i na temat wzmocnień, rzeszowscy działacze na razie milczą. – Zawodnicy mają kontrakty do końca maja i dopiero wtedy zapadną decyzje – wyjaśnia Górski. Niewykluczone też, że do zespołu dołączą także młodzi gracze, mający w przyszłości stanowić o sile Asseco Resovii.

 

Wzmocnienia w zespole mogą spowodować jeszcze większe zainteresowanie kibiców rzeszowską siatkówką. Karnety na przyszły sezon pojawią się w sprzedaży jednak najwcześniej w lipcu. – Na razie kluczowe dla mnie jest, by dograć sprawy budżetu i składu. Później zajmiemy się karnetami i biletami – wyjaśnia wiceprezes Górski. – Ceny na pewno będą przystępne. Czy pójdą w górę? W tej chwili ciężko jeszcze powiedzieć. Ceny wejściówek na ligę raczej pozostaną bez zmian, natomiast na Ligę Mistrzów mogą być nieznacznie droższe.

 

Najprawdopodobniej karnety nie będą obowiązywały na Ligę Mistrzów, bowiem CEV (Europejska Federacja Siatkówki) ma specjalne wymagania wobec wejściówek na te rozgrywki. Dla "karnetowców" rzeszowscy działacze mają jednak dobrą wiadomość. – Będzie przedsprzedaż karnetów dla ich posiadaczy z minionego sezonu. Taka osoba będzie mogła kupić dokładnie to samo miejsce – zapewnia wiceprezes Górski.

 

Autorem artykułu jest Marcin Lew

 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved