Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Przemysław Gniewek: Szczęście nam sprzyja

Przemysław Gniewek: Szczęście nam sprzyja

Chociaż nikt nie dawał im szans, kadeci Gwardii Wrocław wywalczyli awans do finału Mistrzostw Polski w tej kategorii wiekowej. O meczach półfinałowych opowiada najlepszy atakujący turnieju i kapitan Gwardii – Przemysław Gniewek.

Wielu obserwatorów nie dawało wam szans, czy jadąc do Starogardu Gdańskiego wierzyliście w awans?

Trener powtarzał nam, że mamy potencjał i możemy osiągnąć sukces, jednak nie byliśmy pewni swego. Zwłaszcza po średnio udanym, ale za to szczęśliwym, turnieju 1/4 MP w Gorzowie Wielkopolskim. Większość z nas grała w III lidze i juniorach. Gdy te rozgrywki skończyły się, skupiliśmy się na kadetach, bardzo dużo trenowaliśmy, eliminowaliśmy błędy popełnione w Gorzowie Wlkp. W Starogardzie po prostu wykorzystaliśmy swoją szansę.



Pierwszy mecz z gospodarzem turnieju pozwolił wam uwierzyć, że awans jest realny, przegrywaliście 1:2, w czwartym secie też nie wyglądało za ciekawie…

W pierwszej partii graliśmy bardzo dobrze. Zawsze pierwsze sety wychodzą nam najlepiej (śmiech). W drugiej i trzeciej partii za bardzo uwierzyliśmy w wygraną, co w meczu z gospodarzem było dużym błędem. Głośny doping kibiców i dobra gra przeciwnika wytrąciła nas z rytmu. W czwartym secie SKS prowadził już 16:9, jednak udało nam się dogonić rywala i wygrać tę oraz następną partię.

Jednak w meczu ze Skrą byliście tylko tłem dla bełchatowian. Jak spędziliście czas po spotkaniu?

Mecz po prostu nam nie wyszedł. Musieliśmy o nim jak najszybciej zapomnieć, bo przecież następnego dnia graliśmy ważne spotkanie z Avią. Wieczorem długo rozmawialiśmy. Nikt do nikogo nie miał pretensji, spokojnie przeanalizowaliśmy błędy, żeby w niedzielę już ich nie popełnić.

Mecz z Avią to gra o wszystko, zwycięzca wchodzi do finału, łatwo pewnie nie było?

Podeszliśmy maksymalnie skoncentrowani do tego spotkania, już od wczesnych godzin porannych myśleliśmy tylko o nim. Mecz był o godzinie 10. Graliśmy na specyficznej hali, w której rano było zimno, a popołudniu gorąco Avia na pewno nie była łatwym przeciwnikiem, już na rozgrzewce zawodnicy pokazali swoją pewność w wygraną. Ich niesportowe zachowania jeszcze bardziej nas zmotywowały. Udało się, wygraliśmy i jedziemy na finał.

Pokusicie się o niespodziankę w finale? W grupie spotkacie się m.in. z Jastrzębiem, z którym przegraliście w grupie ćwierćfinałowej.

Na tym poziomie nie ma słabych drużyn, jednak będziemy walczyć, bo nic do stracenia nie mamy. Szczęście do tej pory nam sprzyjało i mam nadzieję, że z nami zostanie do końca. W grupie gramy z Jastrzębiem i to jest znakomita okazja, żeby zrewanżować się za porażkę 1:3 z ćwierćfinału.

Zostałeś wybrany najlepszym atakującym turnieju, czy to wyróżnienie zmobilizuje Cię do jeszcze większej pracy?

Na pewno.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved