Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Dorota Świeniewicz: Niektórzy mówią, że jestem prababcią

Dorota Świeniewicz: Niektórzy mówią, że jestem prababcią

Dorota Świeniewicz wraca do reprezentacji Polski. Dwukrotna mistrzyni Europy, najlepsza siatkarka Starego Kontynentu w roku 2005, po wielu perypetiach znów zagra w kadrze. Ale ja ciągle chcę grać w siatkówkę – przyznaje.

Jest pani przygotowana na reprezentacyjne wyzwanie?

Ostatnie dwa miesiące trenowałam. Czuję się dobrze. Psychicznie i fizycznie jestem przygotowana do ciężkiej pracy i do walki o miejsce w reprezentacji. Nie jako Dorota Świeniewicz z poprzednich lat, z 2003 czy 2005 roku, ale jako Dorota Świeniewicz, która walczy, bo chce być w tej reprezentacji nie za zasługi, tylko za to, że sobie coś wypracowałam.



Czy problemem dla pani może być brak ogrania meczowego w ostatnich pięciu miesiącach. W poprzednich dwóch pani trenowała, ale to przecież nie to samo, co mecz.

Jeżeli wyjadę do Montreaux i Turynu i będę wychodziła na te pierwsze mecze to na pewno będą one stresujące. Zdaję sobie z tego sprawę, że wszyscy będą na mnie patrzyli, wszyscy będą mnie obserwowali, będą chcieli wiedzieć, na co stać Dorotę Świeniewicz. Ale jestem na tyle doświadczoną zawodniczką, odporną psychicznie, że z takimi rzeczami sobie potrafię poradzić. Jeżeli będę czuła się fizycznie dobrze, to po prostu będę grać najlepiej jak potrafię.

W którym momencie zapadła decyzja o powrocie do reprezentacji? Co panią do tego skłoniło?

Z dziennikarzami jest zwykle tak, że z kontekstu wypowiedzi wyrywa się jedno zdanie, które potem gdzieś tam się cytuje i wychodzi z tego jeden wielki bałagan. Ja zawsze podkreślałam, że nie wrócę do reprezentacji trenera Marco Bonitty. Mówiłam, że jeżeli ktoś inny obejmie reprezentację i będzie chciał skorzystać z moich usług, to ja się oddaję do dyspozycji. I tak też było w tym wypadku. Jeszcze zanim Jerzy Matlak został oficjalnie trenerem reprezentacji, w trakcie konkursu, zadzwonił do mnie i zapytał o to, czy ewentualnie gdyby został wybrany, ja byłabym zainteresowana grą w reprezentacji. Wówczas odpowiedziałam mu, że nie, bo nie byłam zadowolona z tego, co się działo w moim klubie, nie miałam satysfakcji z tego, co robiłam i wtedy gra w siatkówkę nie sprawiała mi przyjemności. Rozwiązałam kontrakt z moim klubem, wróciłam do Polski i okazało się, że trener Matlak obejmie reprezentację. Znów rozmawialiśmy ze sobą. Powróciła propozycja. Ja znów odpowiedziałam „nie”, ale po dwóch tygodniach zadzwoniłam do trenera i powiedziałam, że jeżeli dalej zainteresowany, to spróbuję.

Klubowa przyszłość Doroty Świeniewicz?

Na razie nie mam podpisanego żadnego kontraktu. Jeżeli kluby będą zainteresowane… Choć niektórzy mówią, że jestem babcią, prababcią. Ale ja ciągle chcę grać w siatkówkę. Zatem, jeśli będę miała jakąś fajną propozycję, to jeszcze z niej skorzystam. Oczywiście, jeżeli będę czuła się dobrze. Póki co, moim jedynym klubem jest reprezentacja Polski i bardzo się z tego cieszę.

Na co stać tę nową reprezentację, tę reprezentację pod wodzą trenera Matlaka?

Na pewno jest to młoda reprezentacja. Nowy trener to także nowe wyzwania. I bardzo duże oczekiwania. Zostało powołanych sporo młodych zawodniczek, mniej doświadczonych, ale to im niczego nie ujmuje. Myślę, że tutaj w Polsce, przy naszej wspaniałej publiczności, możemy zrobić wiele. Też z drugiej strony nie chciałabym niczego obiecywać. Dotychczas nie trenowałyśmy ze sobą. Nie zagrałyśmy ani jednego spotkania i ciężko jest cokolwiek powiedzieć na temat tego, na co stać będzie reprezentację. Po pierwszych meczach będziemy wiedzieli, w którym jesteśmy miejscu, nad czym należy pracować, w którym miejscu są inne zespoły. Wtedy będziemy mieli pełniejszy obraz i dopiero wtedy będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, co ta reprezentacja może osiągnąć.

*Więcej w sport.onet.pl

*Rozmawiał Daniel Bednarek

źródło: onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved