Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Giba: Pekin otworzy nowy rozdział w historii sportu

Giba: Pekin otworzy nowy rozdział w historii sportu

- Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby Polaków mogło zabraknąć w Pekinie. Nie mówię tych słów przez grzeczność. Wicemistrzostwa świata nigdy nie zdobywa się przez przypadek - stwierdził w wywiadzie z Rafałem Bałą, Brazylijczyk Giba.

Rafał Bała: Był pan kiedyś w Pekinie?

Giba: Tak. W 1999 roku spędziliśmy tam z reprezentacją kilkanaście dni. Przygotowywaliśmy się do meczów Ligi Światowej.Ciekawe miejsce, ale teraz na pewno go nie poznam. Przecież w ciągu tych dziewięciu lat zmieniło się tam kompletnie wszystko.



Również pan się zmienił. W sierpniu zagra pan już w trzecich igrzyskach. Jakie wspomnienia pozostały po Sydney i Atenach?

Do Australii leciałem po naukę. Wcześniej byłem marzycielem, a w Sydney to pragnienie występu na olimpiadzie właśnie się spełniało. Nie zrobiliśmy tam furory, a ja zapamiętałem Australię po prostu jako piękne miejsce. Cztery lata później to już zupełnie inna historia. Ateny będą mi się kojarzyć z ogromnymi oczekiwaniami i wielkim spełnieniem. Szczerze mówiąc, lubię grać pod taką presją. Bardziej mnie to mobilizuje. Igrzyska są wyjątkową imprezą. Głównie ze względu na to, że w jednym miejscu gromadzi się tyle osób z różnych krajów i dyscyplin. A poza tym, o tych zawodach mówi się na całym świecie i to długo przed rozpoczęciem. I spirala się nakręca.

W Grecji zdobył pan z Brazylią złoto. Jak to jest, stanąć na najwyższym stopniu olimpijskiego podium?

Przepraszam, ale nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Nie potrafię tego porównać do niczego, co doświadcza człowiek, który nie wygrał olimpiady. To uczucie jest więc znane wąskiej grupie sportowców i tylko oni tak naprawdę mogą zrozumieć te emocje. Ale opisać ich i zdefiniować nie sposób.

Przejdźmy więc do Pekinu. Jakie to będą igrzyska?

Pod względem sportowym – bardziej emocjonujące i zacięte niż poprzednie. W mojej dyscyplinie kilka drużyn ma równe szanse na zwycięstwo – Rosja, Brazylia, USA, Bułgaria.

A Polska?

Nie przejmuj się, nie zapomniałem o waszej ekipie. Ona też będzie w gronie faworytów.

Na razie nie mamy jednak nawet olimpijskiej kwalifikacji.

To tylko kwestia czasu. Nie wyobrażam sobie, żeby Polaków mogło zabraknąć w Pekinie. I nie mówię tego przez grzeczność. Wicemistrzem świata nie zostaje się przez przypadek….

Rozmawiał Rafał Bała – Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy, sports.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved