Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Stępień: Jedziemy wywalczyć komplet punktów

Wojciech Stępień: Jedziemy wywalczyć komplet punktów

fot. archiwum

W krótkiej przygodzie trenerskiej pochwalić się może niezłymi wynikami z II-ligowym Jadarem Radom. Z juniorami tego klubu wywalczył też srebrny medal mistrzostw Polski. W poniedziałek czeka go już znacznie trudniejszy egzamin.

Wojciech Stępień w meczu Delecta Bydgoszcz – Jadar Sport Radom zadebiutuje w roli szkoleniowca Polskiej Ligi Siatkówki. Dziennikarz portalu sportradom.pl z trenerem Jadaru Sport rozmawiał tuż przed wyjazdem do Bydgoszczy.

 

Ma pan za sobą już kilka treningów z siatkarzami Jadaru Sport. Jak pierwsze wrażenia?



Powiedzmy sobie szczerze, tych kilka zajęć to stanowczo za mało. Cały czas dopiero poznaje drużynę. Na pierwszy rzut oka śmiało mogę jednak stwierdzić, posiada kilku niezłych graczy. Trzeba tylko stworzyć im jak najlepsze warunki do tego, żeby wykorzystać ich możliwości.

 

Tymczasem pierwszy egzamin już w poniedziałek wieczór. Z jakim nastawieniem jedziecie do Bydgoszczy?

Jedziemy wywalczyć komplet punktów.

 

Skąd ten optymizm? Nie da się ukryć, zespół dotychczas prezentował raczej zmienną dyspozycje.

To nie optymizm. Myślę że to realne podejście do tematu. Jedziemy w bojowych nastrojach, w żadnym wypadku nie po to, żeby zbierać jakieś ochłapy. Zresztą chcąc zagwarantować sobie stabilną pozycję w tabeli nie mamy innego wyjścia.

 

Dotychczasowe mecze pokazały jednak, że Delecta to wymagający przeciwnik, przynajmniej jeżeli chodzi o Jadar Sport.

Na pewno atutem bydgoszczan jest to, że tworzą prawdziwy zespół. Do końca grają o każdą piłkę. Delecta ma też lidera z prawdziwego zdarzenia. Jest nim Krzysztof Janczak . Poza tym dużym utrudnieniem dla przyjezdnych jest hala w której rozgrywa się mecze w Bydgoszczy. W tak dużym obiekcie siatkarze często mają kłopot ze zalezieniem punktu odniesienia, co z kolei powoduje proste błędy. Chcąc jednak wygrać – a z takim nastawieniem jedziemy – musimy zrobić ich jak najmniej.

 

Uważam, że nie ma znaczenia, kiedy mecz jest rozgrywany. Warunki dla obu ekip będą jednakowe, toteż nie przywiązuję większej wagi do terminu konfrontacji w Bydgoszczy – powiedział "Gazecie" Wojciech Stępień.

 

W weekend zamiast pojedynku o ligowe punkty siatkarze przeprowadzili serię treningów, które odbywały się pod kątem najbliższego rywala. Operacja "Bydgoszcz" ma w efekcie przynieść drugie zwycięstwo Jadaru Sport w tegorocznych rozgrywkach Polskiej Ligi Siatkówki. Siatkarzy z grodu nad Mleczną czeka jednak trudne zadanie. Jak ocenił trener Stępień, trzeba będzie przede wszystkim pozbawić miejscowych ich największych atutów. Kluczem do sukcesu wydaje się zneutralizowanie poczynań największej gwiazdy Delecty Krzysztofa Janczaka. Atakujący bydgoszczan jest w niezłej formie. Rozgrywający ekipy trenera Rostislava Chudika posyłają do Janczaka sporo piłek, a ten w większości przypadków kończy je skutecznymi atakami. Wojciech Stępień mówi krótko: – Wiemy, jak Janczak atakuje, analizowaliśmy kierunki, które wybiera, zatem niczym nas nie zaskoczy. Musimy skutecznie wykluczyć go z gry. Jeśli silną zagrywką odrzucimy Delectę od siatki, to i Janczak będzie miał problemy z ominięciem naszego bloku – oznajmił nam trener radomian.

 

Szkoleniowiec Jadaru zwraca też uwagę na szczegół siatkarskiego abecadła, który niewątpliwie wiąże się z jego wcześniejszymi spostrzeżeniami. – Wydaje się, że bydgoszczanie mają kłopoty z przyjęciem. W tym upatruję naszej szansy. Nie możemy także popełniać błędów własnych. Jeśli mocny serwis nie będzie funkcjonował, to należy kierunkową zagrywką ostrzeliwać przyjmujących Delecty – kontynuował trener Stępień.

 

Wszystko to jednak teoria, która nie musi iść w parze z rzeczywistością. Bydgoszczanie kilkakrotnie w tym sezonie postraszyli już nawet silniejszych rywali, a ich największym sukcesem obecnego sezonu była wygrana z AZS w Częstochowie. Pod Jasną Górą team trenera Chudika wygrał zespołowością. Może wówczas zabrakło siatkarskich fajerwerków, ale niewątpliwie Delecta stanowiła monolit, a poszczególni zawodnicy wsparci, rzecz jasna, Janczakiem prezentowali niezłą dyspozycję.

 

Na mecz do Bydgoszczy radomianie udali się w niedzielę przed południem. Wieczorem w hali Łuczniczka, która może pomieścić pięć tysięcy kibiców, przeprowadzili trening w godzinie rozegrania poniedziałkowego pojedynku. Trener Stępień ma do dyspozycji wszystkich graczy, nikt bowiem nie narzeka na kontuzje. Dla środkowego Jadaru Sport Adama Nowika będzie to niemal powrót na stare śmieci. Jeszcze przed rokiem popularny "Adaś" występował w ekipie z miasta nad Brdą.

 


 

W Bydgoszczy również trwają przygotowania do poniedziałkowego spotkania.- Mamy w kadrze kilku nowych zawodników – mówi trener Delecty Rastislav Chudik . – Każda przepracowana na treningu akcja – atak, zagrywka czy kontra – przyniesie w meczu korzyść drużynie. Rywal nie jest tak słaby jak wskazywałoby miejsce w tabeli. Radomianie potrafią mocno zaserwować. W pewnych ustawieniach blok Jadaru m.in. z Adamem Nowikiem jest bardzo wysoki. Doświadczony jest ich libero. Radomski zespół ma nieźle zorganizowaną obronę. Znam Piotra Lipińskiego z czasów gdy pracowałem w Mostostalu. Wiem, że ten rozgrywający wiele potrafi. Widzę, że gra teraz lepiej. Na pewno spotkanie będzie ciężko, ale podchodzimy do spotkania bez stresu. Obiecuję walkę spod serca.

 

W ostatnich meczach PLS-u trenerowi Chudikowi imponowała postawa Wkręt-Metu Domexu AZS-u Częstochowa. Jest to zgrany zespół – powiedział. – Imponuje styl w jakim podopiczni trenera Panasa wygrali z Mlekpolem. Woicki szybko prwadzi grę. Duet Gierczyński-Wika imponuje wieloma elementami – mocną zagrywką, przyjęciem i atakiem. Uderzają z szybkich piłek, są trudni do zatrzymania. Miło patrzeć na ich grę. W wiele ciekawych akcji oglądaliśmy w meczu Jastrzębskiego Węgla z Asseco Resovią Rzeszów.

 

Trener chwaląc Wkręt-Met dodał, że jest dodatkowo dumny z dobrego występu swoich podopiecznych w Częstochowie. Rastisłav Chudik chwali Płomień Sosnowec. Zespół ten w szóstej kolejce pokonał J.W.Construction AZS Politechnikę Warszawską 3:1, która w przeciwieństwie do sosnowiczan ma składzie doświadczonych zawodników. W Płomieniu nie przejmują się i nie narzekają, że mają krótką ławkę rezerwowych czy młodych zawodników, że prześladują ich kontuzje – mówi trener Delecty. – Nie skrażą na los tylko biorą się do roboty. Rozgrywający Masny, kolejny niski gracz na tej pozycji, wykonuje świetną robotę. Czuje doskonale siatkówkę, gra szybko i rozważnie.

 

Początek meczu zaplanowano na godzinę 18.30.

źródło: gazeta.pl, pls.pl, SportRadom.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved