Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Strefowe podsumowanie 26. kolejki włoskiej Serii A mężczyzn

Strefowe podsumowanie 26. kolejki włoskiej Serii A mężczyzn

Faza zasadnicza Serie A już za nami. W ostatniej kolejce przegrały Trentino Winiarskiego i Verona Bartmana. Perugia pokonała Treviso, a Świderski został MVP spotkania. Do play-off z „polskich” zespołów awansowały Trentino i Perugia. Verona Bartmana była ostatnia i spadła do Serie A2.

Na zakończenie rundy zasadniczej, Vibo Valentia podejmowała u siebie Lube Banca Macerata. Pomimo wygranej, Valentia zajęła przedostatnie miejsce, a tym samym od przyszłego sezonu będzie występować w Serie A2. Spotkanie lepiej rozpoczęła Valentia, która na pierwszą przerwę techniczną schodziła z dwupunktowym prowadzeniem. Oba zespoły toczyły bardzo wyrównaną walkę i dopiero po zaciętej grze na przewagi, zwyciężyli zawodnicy Valentii. Przegrana zmobilizowała mistrzów Włoch do walki. Już na początku drugiego seta zdobyli dwupunktowa przewagę, którą zdołali powiększyć i dzięki temu pewnie zwyciężyć 25:19. W trzecim secie role się odwróciły i to zawodnicy Valentii pewnie wygrali, pozwalając sobie na stratę 17 punktów. Kolejny set był o wiele bardziej wyrównany. Żaden z zespołów nie potrafił zdobyć większej przewagi, ale ostatecznie Valentia zwyciężyła 25:23, a tym samym wygrała 3:1 w całym spotkaniu. MVP wybrany został Peter Divis. Tonno Callipo Vibo Valentia z 23 punktami na koncie uplasowała się na 13., przedostatnim miejscu, natomiast Lube Banca Macerata nie obroni tytułu wywalczonego w zeszłym roku. Podopieczni trenera De Giorgi nie zdołali się zakwalifikować do play-off i z 34 punktami zajęli 10. miejsce.

Tonno Valentia- Lube Banca Macerata 3:1



(28:26, 19:25, 25:17, 25:23)

Składy zespołów:

TONNO CALLIPO VIBO VALENTIA: Fantin 3, Cavallini 7, Vieira De Oliveira 3, Ferraro (L), Diaz Mayorca 7, Dehne, Bravo 16, Barone 7, Divis 25, Cicola 1

LUBE BANCA MARCHE MACERATA: Paparoni 8, Bartoletti, Dennis 12, Santana 15, Sintini 2, Monopoli 2, Geric 11, Corsano (L), Miljkovic 14, Herpe 5


Aż pięć setów potrzeba był, aby wskazać zwycięzcę meczu Bre Banca Lannutti Cuneo – Copra Berni Piacenza. Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki obu zespołów, która trwała do pierwszej przerwy technicznej. Później zawodnicy Piacenzy zaczęli „odjeżdżać”, schodząc na drugą z czteropunktowym prowadzeniem. Gdy na tablicy widniał wynik 21:14 zapewne mało kto spodziewał się, iż Cuneo jest w stanie nawiązać walki w tej partii. Stał się jednak inaczej. Podopieczni trenera Prandiego zaczęli odrabiać straty, jednakże Piacenza nie pozwoliła sobie wydrzeć wygranej i ostatecznie zwyciężyła 25:22. W kolejnym secie zawodnicy Cuneo objęli prowadzenie już na początku partii (8:5) i utrzymywali ją przez całą partię, zwyciężając 25:21. Także partia trzecia dostarczyła kibicom wielu emocji. Od samego jej początku trwała wyrównana walka,, w której minimalnie lepsi byli zawodnicy Piacenzy. Ten stan nie zmienił się do końca seta i podopieczni trenera Dall’Ollio. Początek partii czwartej dawał nadzieję na kolejną wyrównaną partię. Tym czasem po drugiej przerwie technicznej kilka punktów z rzędu zdobyli zawodnicy Cuneo i wyszli na czteropunktowe prowadzenie 21:17. Przewagi nie oddali do końca partii, którą wygrali zdecydowanie 25:19, tym samym doprowadzając do tie-breaka. Partia piąta to ponownie wyrównana walka obu zespołów. Żaden z nich nie potrafił zdobyć większej przewagi. Więcej zimnej krwi w końcówce seta zachowali gracze Cuneo, którzy zwyciężyli 18:16, a tym samym 3:2 w całym spotkaniu.

MVP spotkania wybrany został Lúcio Antonio Oro. Brebanca Lannutti Cuneo z 57 punktami na koncie zajęła pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Copra Berni Piacenza, która zgromadziła 49 „oczek” uplasowała się na czwartej pozycji.

Brebanca Lannutti Cuneo – Copra Berni Piacenza 3:2

(22:25, 25:21, 21:25, 25:19, 18:16)

Składy zespołów:

BRE BANCA LANNUTTI CUNEO: Wijsmans 26, Coscione 2, Rigoni, Lasko, Omrcen 22, Vergnaghi (L), Godoy Filho 8, Rabezzana, Curti, Abbadi 4, Garcia Pires Ribeiro 11, Oro 11.

COPRA BERNI PIACENZA: Dunnes, Koch 6, Marshall 19, Santos Dutra (L), Simeonov 17, Cozzi 10, Cruz Goncalves 9, Bovolenta 12, Manià.


Spotkanie pomiędzy Romą a Padovą zapowiadało się bardzo atrakcyjnie. Beniaminek z Rzymu walczył ciągle o pierwszą pozycję po rundzie zasadniczej, która premiowana jest prawem występu w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie, natomiast stawką dla zawodników Padovy było utrzymanie w lidze. Aby tego dokonać, musieli pokonać Romę i to w dodatku tracąc maksymalnie jedne set. Partia pierwsza to wyrównana walka obu drużyn. Żadna z nich nie potrafiła zdobyć większej przewagi, toteż nie dziwi gra na przewagi w końcówce seta. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali podopieczni trenera Serniottiego, którzy zwyciężyli 28:26. Partię drugą lepiej rozpoczęli zawodnicy Padovy, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili z trzypunktowym prowadzeniem. Stan ten utrzymywał się do drugiej przerwy technicznej (16:13 dla Padovy), po której to podopieczni trenera Schiavoniego „włączyli piąty bieg” i zdobyli aż sześciopunktową przewagę (21:15). W końcówce zdołali jeszcze ją powiększyć i ostatecznie zwyciężyli 25:16. Porażka zmobilizowała zawodników z wiecznego miasta do lepszej gry. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:5. Dystans ten utrzymali aż do drugiej przerwy, po której to gracze Padovy zaczęli odrabiać straty. Gracze beniaminka nie zdołali odeprzeć ataku i ostatecznie przegrali 26:24. Partia czwarta to ponownie wyrównana walka obu zespołów. Początkowo minimalnie lepsi byli zawodnicy Padovy, którzy na pierwsza przerwę techniczną schodzili prowadząc trzema punktami, by chwilę później przegrywać 15:16. Ostatecznie zdołali odrobić straty i dowieść zwycięstwo do końca partii. 25:22 i trzy punkty za wygraną 3:1.

MVP spotkania został Bjorn Andrae. Dzięki trzem punktom za pokonanie Romy, Padova uplasowała się na 12. miejscu i tym samym uchroniła się przed bezpośrednim spadkiem do Serie A2. Roma za porażkę zapłaciła utratą pierwszego miejsca po rundzie zasadniczej. Beniaminek z Rzymu przystąpi do play-off z drugiego miejsca.

Sempre Volley Padova – M. Roma Volley 3:1

(23:25, 25:16, 26:24, 25:22)

Składy zespołów:

ANTONVENETA PADOVA: Garghella (L), De Togni 3, Jago 2, Quarti, Esko 6, Andrae 21, Tovo 2, Pampel 13, Kromm 18, Piscopo 10.

M. ROMA VOLLEY: Mastrangelo 10, Henno (L), Savani 11, Tofoli 1, Gatin 5, Zaytsev, Molteni 11, Rosalba, Kooistra 17, Semenzato 5


Porażką zakończyła Marmi Lanza Verona rywalizację w Serie A. Zespól Zbigniewa Bartmana tym razem nie sprostał Prisma Taranto. Spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Taranto, którzy na pierwszą przerwę techniczna schodzili z dwupunktowa przewaga. Z biegiem czasu powiększali ją, by ostatecznie zwyciężyć 25:19. Set drugi rozpoczął się identycznie jak partia pierwsza, od dwupunktowego prowadzenia Taranto. Jednakże tym razem zawodnicy Perony zdołali odrobić straty i na kolejnej przerwie technicznej prowadzili 16:13. W dalszej części partii powiększali swoją przewagę by ostatecznie zwyciężyć 25:18. Początek seta trzeciego to wyrównana walka obu drużyn. Taranto zdołało wypracować większą przewagę przed drugą przerwa techniczną, na którą schodzili z pięciopunktowym prowadzeniem. Zawodnicy Verony nie poddawali się jednak i doprowadzili do remisu 21:21. Zimnej krwi zabrakło na końcówkę i zespół Bartmana przegrał 25:23. W secie czwartym przewaga zawodników Taranto widoczna była od samego początku. Już na pierwsza przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:3. Dystans ten powiększał się z upływem czasu i w pewnym momencie wynosiła aż 10 punków. Ostatecznie Verona przegrała 25:18.

MVP spotkania wybrany został Anderson Rodrigues. Zbigniew Barman rozegrał dwa sety, a w pozostałych pojawiał się na pojedyncze zmiany. Na zakończenie sezonu Polak pokazał się z bardzo dobrej strony. W przyjęciu miał 89% skuteczności, w tym 56% przyjęcia idealnego. Do tego dołożył 40% skuteczność w ataku. Łącznie Polak zapisał na swoim koncie 6 punktów, wszystkie zdobyte atakiem. Marmi Lanza Nerona, z 19 punktami na koncie zajęła ostatnie miejsce w tabeli i w przyszłym sezonie występować będzie w Serie A2. Prisma Taranto, z 43 punktami uplasowało się na 7. miejscu.

Prisma Taranto – Marmi Lanza Verona 3:1

(25:19, 18:25, 25:23, 25:18)

Składy zespołów:

PRISMA TARANTO: Vicini (L), Ricciardello 1, De Palma 2, Sequeira 3, Patriarca 6, Castellano 3, Nuti, Vulin 8, Felizardo 12, Granvorka 11, Sequeira 1, Rodrigues 18.

MARMI LANZA VERONA: Biribanti 24, Boninfante 1, Muraguti Yared 1, Birarelli 3, Maruotti 1, Veres 8, Rigatelli (L), Howard 10, Bontje 9, Bartman 6.


Półtorej godziny potrzebowali zawodnicy Modeny na pokonanie Maggiora Latina. Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia Latiny. Na drugiej przerwie technicznej przewaga ta wynosiła trzy punkty. Kibice Modeny z pewnością liczyli, iż ich ulubieńcy nawiążą walkę w końcówce partii. Stało się jednak zupełnie inaczej i podopieczni trenera Bagnoliego „zapomnieli jak grać w siatkówkę” Od stanu 13:16 do końca seta zdobyli zaledwie 3 punkty. Porażka wyraźnie zmobilizowała zawodników Modeny do walki. Już na początku partii zdobyli przewagę (8:6), którą z biegiem czasu powiększali (16:13), by ostatecznie zwyciężyć 25:18. Seta trzeciego można określić jednym słowem „pogrom”. Modena nie dała przeciwnikowi najmniejszych szans. Na pierwsza przerwę techniczna schodziła prowadząc 8:1. Zawodnicy Latiny oddali seta bez walki, zdobywając w nim zaledwie 11 punktów. Set czwarty to ponownie dobry początek Modeny, która to na pierwszej przerwie technicznej miała 5 punktów przewagi. Na kolejnej wynosiła już 9 punktów. Latina zdołała jedynie odrobić część strat i ostatecznie przegrała 25:21.

MVP spotkania wybrany został Endres Murilo. Cimone Modena, z 45 punktami zajęła piąte miejsce po rundzie zasadniczej. Natomiast Latina, z dorobkiem 24 „oczek” uplasowała się na bezpiecznym 11.miejscu.

Cimone Modena – Maggiora Latina 3:1

(16:25, 25:18, 25:11, 25:21)

Składy zespołów:

CIMONE MODENA: Rak 11, Marques Fonteles 9, Cardona 12, Sartoretti 13, Giombini 1, Nalbert 1, Endres 16, Casoli (L), Garcia 2.

MAGGIORA LATINA: Latelli (L), Cricca 3, Bendandi 1, Fortunato 4, Damaro 5, Mattera 4, Mattioli 7, Grbic 6, Zanuto Iorio 8, Cipollari 7.


Kolejne dobre spotkanie rozegrał Michał Winiarski, mimo iż jego zespół Itas Diatec Trentino uległo Aqua Paradiso Gabeca Montichiari 0-3. Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki, na pierwsza przerwie techniczna z jedno punktową przewagą schodzili goście. Stan remisowy utrzymywał się przez większa cześć seta, jednak w końcówce lepsza grę zaprezentowali zawodnicy Montichiari, zdobywając kilka punktów z rzędu i to oni mogli cieszyć się z wygranej 22-25.Drugi set przebiegał pod dyktando drużyny gości, która od początku uzyskała kilkupunktową przewagę. Trentino nie było w stanie nawiązać walki i przegrało ta partie 20-25. Trzecia, i jak się później okazało ostatnia odsłona meczu, przyniosła wyrównaną walkę po obu stronach siatki. Zespól Polaka na drugiej przerwie techniczna prowadził 16-14, goście systematycznie jednak odrabiali straty i doprowadzili to zaciętej końcówki. Szczęśliwie zakończyła się ona zwycięstwem Montichiari 28-30 i w całym meczu 3-0. Michał Winiarski zakończył spotkanie z 14 punktami na koncie i był, razem z Andre Nascimento, najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny. Jak zwykle wysoką klasę pokazał w przyjęciu: 63%, w tym 50% przyjęcia idealnego. Dobrze spisał się w ataku zdobywając 11 punktów, przy 46% skuteczności. Polak zdobył również punkt bezpośrednio z zagrywki i dwa blokiem. MVP spotkania wybrany został Gregor Jeroncic.

Itas Diatec Trento Volley- Acqua Paradiso Montichiari 0:3

(22:25, 20:25, 28:30)

Składy zespołów:

ITAS DIATEC TRENTINO: De Paola (L), Heller 6, Hubner 9, Meoni, Nascimento 14, Nemec 1, Winiarski 14, Gallotta 8. Non entrati Castellani, Mescoli, Ingrosso Paolo, Mlyakov

ACQUA PARADISO GABECA MONTICHIARI: Sala 9, Popp 8, Tiberti 2, Bojovic, Jeroncic 15, Rinaldi (L), Gavotto 16, Meszaros 6


Do bardzo emocjonującego spotkania doszło w Perugi, gdzie miejscowy klub, z Sebastianem Świderskim w składzie, podejmował Sisleya Treviso W secie pierwszym oba zespoły toczyły wyrównaną walkę punkt za punkt. Drużynie Polaka udało się zdobyć w ważnym momencie seta trzypunktowa przewagę. Jednak Treviso nie zamierzało przegrać i doprowadziło do zaciętej końcówki, w której lepsi okazali się zawodnicy Perugii, wygrywając 25-23. Partia druga pokazała dominacje niemal w każdym elemencie zespołu Świderskiego. Od stanu 8-6 uzyskali wyraźną przewagę, schodząc na drugą przerwę techniczna z 4 punktami przewagi. Zawodnicy Sisleya nie nawiązali walki, gładko przegrywając 17-25. Trzeci set upływał pod znakiem dobrej gry Perugii i nic nie wskazywało na porażkę w tej partii. Utrzymująca się bezpieczna dwupunktowa przewaga i wypracowane wysokie prowadzenia 21-16 dawało nadzieje na szybki koniec seta i meczu. W tym jednak momencie zespół Sisleya „obudził się” i rozpoczął odrabianie strat, ostatecznie zwyciężając na przewagi 28-30. Widać było, ze Treviso łatwo nie podda się i będzie chciało wygrać czwartego seta. Partia rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia 4-8 wicemistrzów Włoch. W drużynie Polaka cos się „zacięło” i Perugia nie była w stanie zbliżyć się choćby na dwa punkty, ostatecznie przegrywając ta partie 23-25. Do tie-breaka drużyna Świderskiego przystąpiła bardzo zmobilizowana i zaprezentowała dobra grę z dwóch pierwszych partii, wygrywając seta 15-12 i cały mecz 3-2.

MVP meczu został Sebastian Świderski. Polak zdobył 20 punktów – 19 w ataku (61% skuteczności) i jeden blokiem. W przyjęciu radził sobie równie dobrze, notując na swoim koncie 52% przyjęcia pozytywnego i 48% perfekcyjnego

RPA Perugia – Sisley Treviso 3:2

(25:23, 25:17, 26:28, 23:25, 15:12)

Składy zespołów:

RPA-LUIGIBACCHI.IT PERUGIA: Bucaioni 1, Vujevic 11, Sottile 1, Saraceni 1, Lipparini, Di Franco 9, Braga 9, Pippi (L), Swiderski 20, Stokr 23, Sanko, Perez 8.

SISLEY TREVISO: Horstink 19, Novotny 7, Cester 5, Farina (L), Kral 8, Ahmed 9, Winters 10, Tencati 12, Cuda, Cisolla 7

Zobacz również:

Wyniki 26. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A męzczyzn

źródło: inf. własna, volleyball.it

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved