Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: TPS Rumia – Polonia Świdnica 3:2

I liga: TPS Rumia – Polonia Świdnica 3:2

fot. archiwum

Zamiast spodziewanego szybkiego zwycięstwa gospodyń, kibice w Rumi obejrzeli niemal dwugodzinny horror. Dzięki trzeciej z rzędu wygranej, TPS zmniejsza dystans do miejsca w tabeli gwarantującego utrzymanie w I lidze.

Wyniki ankiety na Stronie Kibiców TPS Rumia wskazywały, że oczekiwania przed meczem z Polonią są oczywiste: trzy punkty zdobyte przez ich zespół w przekonujący sposób. Tym większe było zdziwienie widowni, gdy od pierwszych piłek przewagę wyrobiły sobie przyjezdne. Siatkarki TPS wyglądały, jakby przytłoczył je status faworyta w tym spotkaniu. Największą trudność sprawiało im dokładne przyjęcie zagrywki. Konsekwencją były problemy z wyprowadzeniem skutecznych ataków. Kilkupunktowa przewaga wypracowana na początku seta pozwoliła Polonii na bezpieczne doprowadzenie seta do zwycięskiego końca i objęcia niespodziewanego prowadzenia w meczu.

 

Słaba koncentracja w szeregach gospodyń na początku drugiej odsłony zaowocowała ponownie prowadzeniem gości. Tym razem jednak szybko nadeszło opamiętanie i od stanu 1:4 rumianki doprowadziły do remisu, by po chwili prowadzić 20:12. Do końca partii TPS nie ustrzegł się przestojów, dopuścił do zdobycia kilku punktów z rzędu przez przeciwnika, ale przewaga gospodyń w tym secie nie ulegała wątpliwości i po czterdziestu minutach na tablicy wyników widniał remis 1:1.



 

Gdy miejscowi kibice spodziewali się, że początkowy paraliż ich drużyna ma już za sobą, początek kolejnej partii rozwiał te nadzieje. Serie prostych błędów, nieporozumienia i przede wszystkim brak dokładności doprowadził do przytłaczającej przewagi gości. Trybuny zupełnie ucichły, co nie zdarza się często w Rumi, gdy kolejne punkty padały łupem Polonii. Wreszcie przy prowadzeniu drużyny ze Świdnicy 15:8 nastąpiło przebudzenie, zarówno widzów jak i zawodniczek TPS. Kilka piłek wygranych z rzędu przywróciło wiarę w sukces. Siatkarki rzuciły się do odrabiania strat, a widownia ponownie głośnym dopingiem dodawała im sił. Choć trudno w to uwierzyć gospodynie doprowadziły stanu 24:23 i miały „w górze” piłkę setową. Jednak w nerwowej końcówce więcej szczęścia miały świdniczanki i wygrały tą odsłonę 24:26.

 

Taki dramatyczny przebieg trzeciej partii budził obawy, że siatkarki TPS nie znajdą w sobie dość sił, aby pozostać w walce o zwycięstwo w meczu. Jednak ich reakcja była zupełnie odwrotna. Już do końca spotkania Polonia nie była w stanie dotrzymać kroku gospodyniom. Drużyna z Rumi swoją zdecydowaną przewagę zawdzięcza przede wszystkim spokojowi w grze. Dokładny odbiór dawał szanse na kombinacyjne rozegrania i kończenie akcji mocnymi atakami. Choć przed meczem kibice wynik 3:2 uważaliby za stratę jednego punktu, to po ostatnim gwizdku bardzo głośno dziękowali za walkę swoim pupilkom, zdając sobie sprawę, że byli świadkami ich dużego sukcesu.

 

Siatkarki Polonii rzuciły na szalę całą swą ambicję i zaprezentowały się w Rumi z bardzo dobrej strony. Determinacja i szybkość w obronie powodowały, że akcje, w których piłka przechodziła nad siatką pięć razy były, tego wieczora w hali MOSiR rzeczą normalną. Zmuszały gospodynie do największego wysiłku i popełniania błędów. Na wygraną zabrakło umiejętności, ale jeden zdobyty punkt uznać powinny za sukces.

 

Jeśli rozpatrywać sport jako pokonywanie własnych słabości to siatkarki TPS w sobotę pokazały wprost mistrzostwo. W przegranych dwóch setach miały bardzo poważne kłopoty przede wszystkim z przełamywaniem własnej niemocy. Tym większy szacunek budzi z kolei gra w partiach pewnie wygranych. Jeśli uda się w kolejnych spotkaniach zawodniczkom z Rumi grać dobrze trzy odsłony pod rząd, a pozostałe wyniki będą układać się równie dobrze, co w tej kolejce (ŁKS do zera wygrał w Łańcucie) to marzenia o utrzymaniu nie musza być mrzonkami.

 

TPS Rumia – MKS Polonia Świdnica 3:2

(22:25, 25:18, 24:26, 25:19, 15:9)

 

Składy:

TPS Rumia: Brodacka, Kucypera, Wrzochol, Gierejkiewicz, Lademan, Zygmuntowicz, Jonak (libero); Hohn I., Meller, Nagadowska, Goździewicz, Dwornicka

MKS Polonia : Bromm, Szczygieł, Dej, Graca, Katuńska, Antoniak, Talarska (libero); Sadłocha,

 

Widzów ok. 400.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved