Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Mikołaj Sarnecki: „Marzy mi się plaża…”

Mikołaj Sarnecki: „Marzy mi się plaża…”

Mikołaj Sarnecki należy do pokolenia młodych, zdolnych zawodników, którzy już zapisali się w historii polskiej siatkówki, zdobywając złoty medal na Mistrzostwach Europy Kadetów w Rydze. Jego największe atuty, to silna zagrywka i mocne ataki, dezorganizujące obronę rywali. Jednak siatkówka halowa to nie jedyne jego zainteresowanie...

Justyna Kuc: Jak oceniasz Wasz występ na Sylwestrowym Turnieju w Będzinie?



Mikołaj Sarnecki: Niestety jeszcze nie gramy tak jakbyśmy tego chcieli. Wiadomo, że po przerwie świątecznej drużyny nie są w najwyższej formie, co było widać na tym turnieju także z naszej strony. Nie byliśmy do końca zdolni do takiej gry, do której przyzwyczajamy kibiców, ale nie było też zbyt najgorzej.

Co daje Wam udział w tego typu turniejach towarzyskich?

M.S.: Moim zdaniem najważniejsze jest to, abyśmy nie mieli zbyt długiej przerwy. Poza tym tego typu turnieje dają nam możliwość podszkolenia się.

Jakie są dalsze plany przygotowań do sezonu reprezentacyjnego?

M.S.: Wiemy, że w lutym mamy mieć zorganizowany obóz w Trzciance. Druga grupa pojechała na turniej do Brna (Słowacja), który też jest etapem przygotowań. Będzie jeszcze kilka innych turniejów, o których jeszcze nie wiemy dokładnie kiedy będą i gdzie.

Czy jest w tym sezonie impreza uznawana przez Was za docelową?

M.S.: Najpierw mamy eliminacje do Mistrzostw Europy, a potem pod koniec wakacji gramy na Mistrzostwach Europy.

Po zakończeniu sezonu halowego, brałeś udział w turniejach plażowych. Skąd zainteresowanie plażówką?

M.S.: W tym roku akurat nie grałem na plaży, gdyż nie miałem na to czasu, bo przez całe wakacje przygotowywałem się do Mistrzostw Świata. Zainteresowałem się plażówką z tego powodu, iż mieszkam nad morzem, nad samym morzem i od dzieciństwa grałem właśnie w plażówkę. Od kiedy zacząłem grać na hali to zawsze w wakacje grałem także na plaży. W tym roku także zamierzam pojawić się na plaży.

Z którą z tych dyscyplin wiążesz swoją przyszłość?

M.S.: Wiadomo, że w Polsce piłka siatkowa plażowa jest gorzej rozwinięta i praktycznie można z niej wyżyć tylko w okresie wakacyjnym. Wiadomo, że trzeba grać na hali, ale gdybym np. dostał taką propozycję, że mógłbym grać na plaży to wydaje mi się, że zdecydowałbym się właśnie na przejście do plażówki, gdyż bardzo ją lubię.

Być może coś się zmieni po podpisaniu umowy o współpracę z Norweskim Związkiem Piłki Siatkowej.

M.S.: Tak właśnie zobaczymy co będzie dalej.

Wracając do Mistrzostw Europy rozgrywanych w Rydze. Powiedz mi czym był dla Ciebie ten złoty medal tam wywalczony?

M.S.: To było czymś niezwykłym dla mnie. Chociaż z tym graniem to było tak troszkę pechowo, gdyż przed turniejem byłem chory i po pierwszym meczu z Niemcami wypadłem ze składu i praktycznie cały turniej musiałem oglądać z ławki. Ale bardzo się cieszę, że pomimo różnych kontuzji udało nam się zdobyć ten medal. Jesteśmy bardzo zadowoleni, gdyż będziemy mieć pamiątkę do końca życia.

Czego życzyć Ci w tym nadchodzącym Nowym Roku?

M.S.: Przede wszystkim zdrowia, gdyż to jest najważniejsze no i sukcesów.

J.K.: W takim razie tego ci serdecznie życzę dziękując za wywiad.

M.S.: Dziękuję bardzo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved