Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Szkoda byłoby siatkówki w Rzeszowie

Szkoda byłoby siatkówki w Rzeszowie

Jakie byłoby zainteresowanie w Rzeszowie, gdyby u nas Resovia rozgrywała decydujący mecz o mistrzostwo Polski siatkarzy? - prezes Podkarpackiego Okręgowego Związku Piłki Siatkowej i były reprezentant Polski, Wiesław Radomski chwilę się zastanawia.

Jakie byłoby zainteresowanie w Rzeszowie, gdyby u nas Resovia rozgrywała decydujący mecz o mistrzostwo Polski siatkarzy? – prezes Podkarpackiego Okręgowego Związku Piłki Siatkowej i były reprezentant Polski, Wiesław Radomski chwilę się zastanawia.

„Trudno to tak, w pierwszej chwili sobie wyobrazić, ale pewnie kilkanaście tysięcy ludzi koczowałoby przez tydzień przed kasami, gdzie prowadzimy przedsprzedaż biletów” – powiedział PAP Wiesław Radomski.



Na grudniowe spotkanie AKS-u Resovii z Górnikiem Radlin, drużyn walczących o utrzymanie w ekstraklasie, do hali na Podpromiu przyszło pięć tysięcy ludzi. „Niektórzy siedzieli w przejściach” – Wiesław Radomski uzupełnia obraz zainteresowania siatkówką w tym mieście.

„Przed pierwszym meczem w sezonie, z mistrzem kraju Jastrzębskim Węglem, ludzie na zakup biletów czekali do ostatniej chwili – mówi Wiesław Radomski. – Widząc, że salę mamy dużą zwlekali z zakupem do ostatniego momentu. Gdy bilet na siatkówkę stał się towarem deficytowym, to przezornie zaczęli do kas przychodzić kilka dni wcześniej.”

„Zainteresowanie meczami z powodu przyjazdu takich zawodników jak Paweł Papke, Piotr Gruszka czy Michał Winiarski na pewno wzrośnie – mówi Wiesław Radomski. – Będziemy musieli ograniczyć chyba liczbę grup zorganizowanych.”

Dotychczas około pięciuset biletów szefowie Resovii rozprowadzali w województwie po dwa złote. „W ten sposób chcieliśmy zachęcić, przede wszystkim młodzież, do zainteresowania się naszą dyscypliną” – powiedział Wiesław Radomski. Bilety normalnie są sprzedawane po 18 (normalne) i 10 złotych (ulgowe).

Wiesław Radomski przypomina, że na całym Podkarpaciu nie ma żadnej pierwszoligowej drużyny. „To jeszcze bardziej potęguje zainteresowanie naszymi siatkarzami – powiedział. – Kiedyś poza siatkarzami mieliśmy dobrych koszykarzy i piłkarzy.”

„W takiej atmosferze jak w hali na Podporomiu jeszcze nie dane mi było prowadzić drużyny” – mówi trener AZS-u Politechniki Warszawa Krzysztof Felczak.

„Tych świetnie zorganizowanych i gorąco dopingujących kibiców trzeba regularnie pokazywać w telewizji. Widowisko sportowe może być miejscem, gdzie można kulturalnie spędzić czas i zabrać ze sobą żonę i małe dzieci” – mówił po meczu swojej drużyny trener Górnika Radlin, Dariusz Luks (obecnie Śnieżka Joker Piła).

„Naprawdę szkoda byłoby, żeby ten siatkarski fenomen w Rzeszowie szybko się skończył – mówi komisarz Polskiej Ligi Siatkówki, Leon Bartman. – Na spotkaniu z Górnikiem miałem wrażenie, że jestem na Lidze Światowej. Tylko Giba oraz bracia Grbic nie grali…”

źródło: wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2004-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved